statystyki

Woś: Spornoseksualne dzieci neoliberalizmu [FELIETON]

20 sierpnia 2016, 18:00
Źródło:MAGAZYN DGP
internet, komputer, mężczyzna

Spornoseksualistę najłatwiej spotkać na siłowni i zajęciach fitness. I już od dawna nie chodzi tu o zdrowie czy dobrą kondycję, tylko wyłącznie o wygląd Apollina.źródło: ShutterStock

Nad Zachodem unosi się widmo. Widmo spornoseksualizmu. A cóż to takiego? Jako pierwszy terminem tym posłużył się brytyjski dziennikarz lifestyle’owy Mark Simpson, który dwie dekady temu ukuł definicję metroseksualizmu.

Reklama

Reklama

Dla porządku przypomnę tylko, że (za Simpsonem) mianem metroseksualnego zwykło się określać zakochanego w sobie mężczyznę mieszkającego w wielkim mieście, będącego jednocześnie idealnym konsumentem, zwłaszcza z punktu widzenia koncernów odzieżowych lub kosmetycznych. Simpson miał na myśli kogoś w stylu Davida Beckhama. A raczej tych mężczyzn, którzy się na nim wzorowali.

To było dwie dekady temu. Dziś Simpson proponuje (po raz pierwszy zrobił to na łamach brytyjskiej prasy w 2014 r.) nowy paradygmat – spornoseksualizm. To zbitka słów „sport” i „porno”. Zdaniem Simpsona współczesny mężczyzna coraz bardziej próbuje stylizować się na postać mogącą w każdej chwili wskoczyć na dowolną sportową arenę i plan erotycznego filmu. A najlepiej zagrać w obu miejscach jednocześnie. Dlatego spornoseksualistę najłatwiej spotkać na siłowni i zajęciach fitness. I już od dawna nie chodzi tu o zdrowie czy dobrą kondycję, tylko wyłącznie o wygląd Apollina.

>>> Czytaj też: Król: Liberalizm - idea wolności, z której nie możemy zrezygnować

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jeżeli są państwo lojalnymi czytelnikami tej kolumny, pewnie z niecierpliwością czekają państwo na ekonomiczne wyjaśnienie tego wstępu. I proszę, oto ono. Procesy opisywane przez autorów takich jak Simpson nie są zawieszone w społecznej próżni. Podobnego zdania jest Jamie Hakim z wydziału wiedzy o mediach na Uniwersytecie Wschodniej Anglii, autor artykułu naukowego pod intrygującym tytułem „Spornoseksualista. Kult męskiego ciała w neoliberalnej epoce cyfrowej”. Zdaniem Hakima spornoseksualizm jest naturalną konsekwencją neoliberalizmu. A zwłaszcza trwającej w krajach bogatego Zachodu niemal od dekady mieszanki gospodarczej recesji oraz polityki austerity. Efektem tych zjawisk ekonomicznych jest podmycie poczucia egzystencjalnej stabilizacji pokolenia dzisiejszych 20- i 30-latków. Czyli bezrobocie i brak perspektyw na osiągnięcie poziomu życia, którym cieszyło się pokolenie ich rodziców. Krótko mówiąc, te wszystkie zjawiska społeczne (prekariat), które od lat wałkowane są w zachodnich mediach na prawo i lewo.

Życie jednak nie znosi próżni. A każde zjawisko społeczne przynosi po pewnym czasie nieuchronną reakcję. Spornoseksualizm jest właśnie nią. Przejawia się on w tym, że młodzi mężczyźni (18–26 lat) żyjący w krajach najmocniej dotkniętych przez kryzys (jak Wielka Brytania) stawiają na rozwój ciała. Hakim dowodzi, że to właśnie ok. 2008 r. widać znaczący wzrost odsetka młodych pakujących na siłowni. Mniej więcej w tym samym czasie przypada boom sprzedaży odżywek i suplementów diety dla kulturystów oraz sprzedaży i odsłon w magazynach poświęconych doskonaleniu ciała. Do tego dochodzi fenomen społecznościowy. Dzięki internetowi (Facebook, Instagram) efektami „masy i rzeźby” można się łatwo pochwalić. I w ten sposób uczynić z ciała mechanizm samorealizacji. Co szczególnie ważne w sytuacji, gdy potwierdzenia własnej wartości próżno szukać na rynku pracy, w budowaniu rodziny czy w konsumpcji.

W ten sposób ciało staje się dla młodego pokolenia kluczowym kapitałem. Co oczywiście ma swoje konsekwencje – jest realnym dowodem na to, że spora część klasy średniej przesuwa się w dół społecznej drabinki. Hakim dowodzi, że historycznie klasa średnia aspirowała do tego, by jej najważniejszym kapitałem stał się umysł (edukacja). W kapitalizmie wyceniany przecież znacząco wyżej niż niewykwalifikowana praca. Ciało było z kolei jedynym zasobem warstw wykluczonych – robotników oraz kobiet. Teraz do tego grona dołączają młodzi spornoseksualni.

Nie wróży im to oczywiście niczego dobrego. Bo – mówiąc językiem ekonomicznym – kapitał cielesny wykazuje stałą tendencję spadku wartości w czasie (siłownia starzenia niestety nie powstrzymuje). W pewnym momencie brak kapitału znów zacznie być więc bardziej dojmujący. No, chyba że do tamtej pory zachodni kapitalizm zdąży się zreformować. Czego sobie i światu serdecznie życzę. ⒸⓅ

>>> Czytaj też: "FT": Polska żegna się z neoliberalizmem. To może zniszczyć wzrost gospodarczy

Reklama

Reklama

  • Powariowali(2016-08-20 21:52) Odpowiedz 319

    Matko, ja też nie jestem fanem neoliberalizmu, ale to już brzmi jak choroba, widzieć jego efekty nawet w żelu na włosach i rzeźbie brzucha. Michnik wszędzie widzi Kaczyńskiego. Ziemkiewicz wszędzie widzi Mihnika. Woś wszędzie widzi neoliberalizm :)

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Słupek_z_excela(2016-08-21 00:44) Odpowiedz 252

    @Xno - hahahaha 8 h w korpo? w idealnym świecie chyba. Widać że nie liznąłeś tematu. Jestem korposzczurem, oglądam słupki, ale na siłownię też chodzę i biegam milion razy w tygodniu. Nie chodzi tutaj o zazdrość, nie zrozumiałeś clue tekstu:( Skończyło się prosperity i klasie średniej ciężej jest spełnić swoje aspiracje. Mieliśmy lepszy start od naszych rodziców, wychowaliśmy się w dobrobycie i roszczeniowo oczekiwaliśmy, że zrobimy kolejny "krok na przód" - a tu klops. Frustracja i ogólna konsternacja. Podświadomie człowiek przesuwa ciężar swoich wysiłków i zainteresowań w sfery życia, gdzie "zwrot" tychże wysiłków będzie pewny i pozwoli na pewne dowartościowanie się. Próżne? Tak. Śmieszne? Czasem. Autor w fajny, niepretensjonalny sposób tłumaczy nam ten mechanizm. Dziwne masz obserwacje - pracownik biurowy nie może być wysportowany? A głębokiej myśli, że w świecie pełnym pięknych ludzi żyło by się przyjemniej nie będę komentował:)) Chętnie za to zobaczyłbym jakiś arkusz ze "wzrastającymi słupkami pkb i efektywności pracy".

  • mist(2016-08-22 11:41) Odpowiedz 230

    Przepakował Pan ten artykul wymyślaniem powiązań kryzysu z obsesjami mlodych facetow. Rzecz w tym, ze jedyna przyczyna obsesyjnego dbania o cialo jest powszechny, nieskrepowany DOSTĘP do PORNOGRAFII jakiego nie bylo nigdy w dziejach swiata. Nawet w dobie VHSowskiego boomu na porno trzeba bylo kasete kupic, wlaczyc gdy zony i dzieci nie bylo, a jednego filmu tez nie dawało sie ogladac w kolko. Ponadto dzieci i mlodziez mialy praktycznie zerowy dostep do porno. Dzis, codziennie od rana, w szkole, w domu i na obozie ogladaja takie filmy, od jakich ich rodzicom wlosy staja deba z przerazenia i obrzydzenia. Swiat aktorow porno to ideal zachowania w lozku, ideal ciala, itd. . To co widza na filmach wprowadzaja w zycie. Mlodzi faceci JUZ maja mozgi przezarte pornografia, nierealne oczekiwania wobec partnerek, wygladu i zachowania w lozku. Z cala pewnoscia odbije sie to na dziejach ludzkosci. Historia pokazuje ze na tym etapie umieraja wysokorozwiniete cywilizacje, zastepowanie przez Hunow, Wandali czy inne sredniowiecze. PS. Fajne by bylo, gdyby autorzy artykulow wchodzili czasem w polemike z czytelnikami ;)

  • Xno(2016-08-20 20:22) Odpowiedz 1418

    Po części prawda, jest to pewnego rodzaju próba "samouwielbienia", ale czytając artykuł mam wrażenie że pisze go zazdrosny o "wygląd?" coraz większej liczby mężczyzn korposzczur siedzący 8godzin w pracy przed komputerem. Wzrastające słupki pkb i efektywności pracy to nie wszystko. O wiele przyjemniej żyło by się w kraju gdzie wszyscy są piękni i wysportowani ;)

  • Eltor(2016-08-21 08:42) Odpowiedz 1413

    Redaktor Woś jak co rano wstał, uklęknął przed obrazkiem Marksa, pomodlił się do Engelsa, przygotował barszcz na śniadanie (bacząc czy aby wystarczająco czerwony), a następnie postanowił dalej zbawiać świat swymi tekstami. Świat niestety, musi je znosić, bo Forsal regularnie je publikuje.

  • Adi(2016-08-21 15:09) Odpowiedz 104

    To co wypisuje redaktor Woś to już istny kabaret - stopień ideologizacji rzeczywistości przekracza granice rodem z PRL-u i to jest rzekomo utalentowany dziennikarz ? To może odniósłby się do upadku socjalizmu XXI wieku w Wenezueli zamiast kopać rzekomy neoliberalizm - choć trudno we większości krajów UE znaleźć nawet liberalizm.

  • Ze Śląska(2016-08-23 08:21) Odpowiedz 104

    Jedną z przyczyn tego zjawiska jest odejście zachodu od chrześcijaństwa. Usunięto z życia ludzi Chrystusa więc człowiek zaczął uwielbiać siebie. Zamiast celem życia ma być praca, nauka , poświęcenie dla innych - jest egoizm, pycha, samouwielbienie. A potem depresja, pustka i brak sensu życia.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pvl(2016-08-22 00:07) Odpowiedz 52

    Rozwijać trzeba zarówno ciało jak i umysł. Pieniądze i praca to nie wszystko. Sprawne ciało i atrakcyjność podnosi nasz poziom samooceny. Trzeba znaleźć czas zarówno na prace, naukę i siłownie oraz odpoczynek. Jak czytam niektóre artykuły to utwierdzam się w przekonaniu, że dziennikarzami i publicystami zostają wyłącznie osoby, które nie umieją matmy. Przelewajcie zazdrość na papier, a na koniec sami ocenicie ile warte było wasze życie :)

  • mej(2016-08-21 13:54) Odpowiedz 30

    zgadzam sie ze dzisiejsze mlode pokolnie nie bedzie mialo tak dobrze jak ich rodzice -oczywiscie w krajach starej UE. i jest to frustrujace - cos co uwazali za standard jest nieosiagalne. ale czy 6-cio pack na brzuchu na to pomoze....

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • lech2011(2016-08-21 20:51) Odpowiedz 32

    bzdurny tekst

  • Владимир Тучковский(2016-08-22 13:49) Odpowiedz 115

    Неолиберализм. "...В таких странах как Швеция, Дания и Швейцария парламентарии открыто потребовали не считать преступлением совокупление родителей с родными детьми и депутаты этих стран всерьез обсуждали и даже ставили на голосование в 2010-м и в 2013-м гг. легализацию инцеста в своих Парламентах. Министр по делам детей Норвегии в мае 2013 года заявила, что якобы в целях борьбы с норвежской инцестоэпидемией, во всех школах страны с 6-ти лет (с первого класса) в школьное расписание вводится предмет «инцест». А Канадский Парламент с одним голосом «против» практически единодушно признал «педофилию» - нормальной сексуальной ориентацией еще в 2011 году. Увы, в Европе есть партии, которые настаивают на легитимизации всех форм педофилии, которую теперь нарекли как «интимные взаимоотношения между поколениями». Какие же это формы? Педофилия – взрослый общается с чужим ребёнком; инцест – взрослый вступает в интимные отношения с родным кровным ребёнком; а инфантофилия – взрослый вступает в интимные взаимоотношения с новорождённым или с детьми в доречевом возрасте. Всё это существует много лет, разбирается в подробностях на различных сайтах, открыто обсуждается на Западе. Новомодным явлением Европы является эпидемия «инфантофилии». Массовые изнасилования новорожденных уже никого не удивляют.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze