Liczba gości z zagranicy jest niższa niż zakładano, gdyż szacowano, że do Rio de Janeiro przybędzie ich pół miliona.

Budżet miasta zyskał jednak więcej niż przed największą sportową imprezą globu wyliczali ekonomiści, którzy ocenili, że kibice zostawią prawie 6 mld reali, czyli niemal 1,7 mld euro.

Najnowsze obliczenia wskazują, że kwota ta oscyluje wokół 7 mld reali, czyli 1,95 mld euro.

Oczywiście najbardziej zyskała branża turystyczna, gdyż obłożenie miejsc hotelowych wyniosło w tym okresie 94 procent. To nie koniec dobrych wiadomości dla Rio de Janeiro, bo według sondażu 95 procent turystów zadeklarowało, że ponownie odwiedzi miasto samby i sportu.

Złą informacją dla władz miasta jest jedynie to, że koszty organizacji IO przekroczyły pierwotny budżet o 43 procent.

>>> Czytaj też: Kac po olimpiadzie. Co dalej z gospodarką Brazylii?