statystyki

Wróbel: Powróćmy jak za dawnych lat...

28 sierpnia 2016, 11:00
Źródło:MAGAZYN DGP
Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel dziennikarz i publicystaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rządzi Polską partia, która przez 8 lat krytykowała „zarozumiałą, partyjną oligarchię” i przez 8 lat walczyła o pluralizm opinii, a teraz z zapałem buduje partyjną oligarchię, a na podejmowanie dialogu reaguje jak na kichanie zagrypionego. Dla PiS nadszedł sprawdzian charakterów – czy aby jednak gdzieś ktoś Z Naszych Chłopaków i Dziewczyn w chwili słabości nie pochyli się nad tym, co ma do powiedzenia Ktoś Nie Od Nas. Podstawowa zasada – każdy może sobie wołać, jasne, byle do siebie, na puszczy i bez echa.

Reklama

Reklama

Atmosfera trochę przypomina emocje roku 1989 i 1990, czyli końca PRL. Dużo krzyku, dużo poczucia moralnej i intelektualnej nowej władzy. Wiele osób zajmujących różne stanowiska w czasach reżimu wytykanych jest teraz palcem jako dinozaury komunizmu. Niektórym całkiem się to wytykanie należało, to oczywista sprawa (a że wielu z takich akurat świetnie umościło sobie gniazdko w nowych czasach – też prawda). Wielu innych poczuło się, słusznie, karanych za to, co robili dobrze i dla kraju. W sumie jednak niewiele mimo całego krzyku istotnie zrobiono. Pozostawiło to w wielu osobach, nie tylko tych, którym kariera zawodowa z różnych powodów nie wypaliła, poczucie, że Polska nie radzi sobie ze sprawnym wprowadzeniem w życie prośby księdza Jacka Robaka: „Oczyścić dom, dzieci” („Pan Tadeusz”. Dla ofiar współczesnego systemu edukacji – „Pan Tadeusz” to tytuł utworu, nie pseudonim Robaka).

Historia jednak ma to do siebie, że jest historią, a nie gotowym scenariuszem postępowania w nowej sytuacji. W 1989 r. trzeba było silniej cisnąć pedał zmian, ale polityczna „transformacja” to już dzisiaj zamknięty rozdział. Czasami mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński przeprowadza grę edukacyjną dla swoich ludzi – patrzcie, jak by to było dynamicznie i skutecznie, gdybym to ja w 1989 r. miał w rękach władzę. W roli energicznej Solidarności obsadza PiS, w roli czerwonej sitwy ludzi pachnących KOD-em i ma piękną rekonstrukcję historyczną. Generałowie, jak często się powtarza, świetnie wiedzą, jak wygrać poprzednią wojnę.

Reklama

Reklama

  • staryapacz(2016-08-28 16:57) Odpowiedz 72

    Dowcipnie i do pewnego stopnia trafnie-ci co wołali o pluralizm teraz pokazują co potrafią.

  • Ples(2016-08-28 12:37) Odpowiedz 48

    Rzeczywiście - autor MA WRAŻENIE i nic więcej....

  • mili(2016-08-28 13:34) Odpowiedz 48

    Dużo ludzi woli obecny porządek niż poprzednią zdemoralizowaną ekipę któta powinna być rozliczona za " osiągnięcia"

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Piotr34(2016-08-28 13:51) Odpowiedz 39

    Zenujacy artykulik napisany chyba przez typa ktory boi sie ze jego tez od koryta oderwa.

  • Henryk SIENKIEWICZ(2016-08-29 08:10) Odpowiedz 32

    — Powiedz mi, — zapytał Staś — co to jest zły uczynek?  — Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy, — odpowiedział po krótkim namyśle — to jest zły uczynek.  — Doskonale! — zawołał Staś — a dobry?  Tym razem odpowiedź przyszła bez namysłu:  — Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy. /W pustyni i w puszczy, rozdział XXXV/

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze