statystyki

KE zaprzecza twierdzeniom o fiasku negocjacji ws. TTIP

30 sierpnia 2016, 16:15 | Aktualizacja: 30.08.2016, 16:22
Źródło:PAP

Komisja Europejska zarzuca niemieckim i francuskim politykom, że "spisują na straty" porozumienie UE-USA o wolnym handlu (TTIP), bez wiedzy o najnowszym stanie negocjacji.

Reklama

Reklama

Unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem powiedziała we wtorek, że jest nieco zdziwiona, iż niektórzy wzywają teraz do zaprzestania negocjacji ws. TTIP. Podkreśliła, że nie zdążyła jeszcze poinformować ministrów o swych najnowszych rozmowach z przedstawicielem USA ds. handlu Michaelem Fromanem.

"Nie zgadzam się z opinią o załamaniu się negocjacji ws. TTIP" - oświadczyła, dodając, że negocjacje te są co prawda trudne, ale posuwają się naprzód.

Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel powiedział w niedzielę w wywiadzie dla telewizji publicznej ZDF, że negocjacje dotyczące umowy o partnerstwie handlowo-inwestycyjnym (TTIP) między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską zakończyły się de facto fiaskiem. Gabriel, który jest też szefem współrządzącej w Niemczech SPD, a także ministrem gospodarki, zaznaczył, że Europejczycy nie mogą podporządkować się amerykańskim żądaniom. "Nie ma żadnego postępu" - ocenił.

Jak podkreślił, podczas 14 tur rozmów dotyczących 27 rozdziałów umowy obu stronom nie udało się wypracować "żadnego wspólnego tekstu".

Francuski sekretarz stanu ds. handlu zagranicznego Matthias Fekl zapowiedział we wtorek, że rząd Francji we wrześniu opowie się za przerwaniem obecnej rundy negocjacji w sprawie TTIP. Twierdził, że "nie ma już we Francji politycznego poparcia dla tych negocjacji".

"Amerykanie nic nie dają albo rzucają ochłapy" - powiedział, zauważając, że sojusznicy "nie tak powinni negocjować". "Stosunki między UE a USA nie są na odpowiednim poziomie" - ocenił. Jego zdaniem "negocjacje należy jasno i definitywnie zakończyć, żeby ponownie je rozpocząć na dobrym fundamencie".

Prezydent Francois Hollande oświadczył we wtorek, że Francja "nie chce utrzymywać iluzji", iż umowę o partnerstwie handlowo-inwestycyjnym między Stanami Zjednoczonymi a UE można będzie zawrzeć "przed końcem roku" i mandatu prezydenta USA Baracka Obamy.

Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier ocenił we wtorek, że Unia Europejska i USA mają nadal dużo do zrobienia w rozmowach na temat standardów i procedur przygotowywanego porozumienia z USA o wolnym handlu.

Występując w Berlinie przed audytorium ponad tysiąca dyplomatów i przedstawicieli biznesu powiedział, iż obie strony są nadal "bardzo oddalone" od wysokiej jakości standardów i procedur, jakie UE zdołała wynegocjować dla oddzielnego unijnego porozumienia o wolnym handlu z Kanadą.

Transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne (TTIP), przyszła umowa handlowa między UE i USA, ma doprowadzić do stworzenia największej strefy wolnego handlu na świecie. Docelowo ma wykraczać dużo dalej niż dotychczasowe porozumienia handlowe, polegające na redukcji stawek celnych. Umowa w swych założeniach przewiduje usunięcie barier regulacyjnych i wzajemne uznawanie standardów w celu obniżenia kosztów dla eksporterów, importerów i inwestorów. (PAP)

az/ mc/

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze