statystyki

Gabon: Szef MSW: Ali Bongo ponownie wybrany na prezydenta

31 sierpnia 2016, 18:29 | Aktualizacja: 31.08.2016, 18:31
Źródło:PAP
Prezydent Gabonu Ali Bongo został wybrany na kolejną siedmioletnią kadencję, uzyskując 49,8 proc., głosów - ogłosił w środę minister spraw wewnętrznych Pacome Moubelet-Boubeya, podając ostateczne wyniki. Jego konkurent Jean Ping wcześniej sam ogłosił swoje zwycięstwo.

Reklama

Reklama

Wybory odbyły się w sobotę. Według szefa MSW Ping zajął drugie miejsce, uzyskując 48,2 proc. głosów. Frekwencja wyniosła blisko 59,5 proc. Różnica między oboma kandydatami to niecałe 5,6 tys. głosów.

Opozycyjni członkowie centralnej komisji wyborczej (Cenap) nie uznali podanych oficjalnie wyników. Ich zdaniem, doszło do fałszerstw i nadużyć w trakcie wyborów i po nich.

Delegaci reprezentujący Pinga kontestują wyniki w prowincjach kraju zamieszkanych przez lud Teke, z którego wywodzi się Bongo. Według protokołów, uzyskał on tam blisko 99,5 proc. głosów przy frekwencji sięgającej 99,9 proc.

W obliczu takiego wyniku wyborów, który grozi społecznymi protestami i rozruchami, w Paryżu (Gabon jest byłą francuską kolonią) rzecznik MSZ zwrócił się do gabońskich władz o zapewnienie "przejrzystości i bezstronności w publikacji wyników", a także sprawiedliwego rozpatrzenia odwołań i protestów wyborczych. Z kolei szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini opowiedziała się za publikacją wyników z wszystkich lokalnych komisji wyborczych, a nie tylko wyników w skali całego kraju.

W oczekiwaniu na wyniki wyborów zwiększono obecność policji i wojska w stolicy kraju Libreville.

Ali Bongo objął prezydenturę w 2009 r., kiedy to powyborcze protesty spustoszyły gospodarczą stolicę kraju, Port-Gentil. Doszło wtedy do zabójstw, plądrowania budynków i podpalenia francuskiego konsulatu. Wcześniej Gabonem rządził jego ojciec Omar, który na tym stanowisku spędził ponad 40 lat, ustanawiając światowy rekord politycznej długowieczności w krajach, które oficjalnie nie są monarchiami.

Ali Bongo dystansuje się od ojca-kleptokraty. Obiecuje zmniejszyć przepaść w kraju między bogaczami i biedotą. W obliczu niskich cen ropy chce przede wszystkim uniezależnić Gabon od dochodów z jej sprzedaży (obecnie stanowi ona 75 proc. bogactwa kraju). Zakłada plantacje kauczuku i palm, żeby pozyskiwać z nich olej, obiecując zwolnienie z podatków i ceł, ściąga do kraju zagranicznych inwestorów, rozkręca turystykę (jedna piąta powierzchni kraju została oddana pod parki narodowe). (PAP)

kot/ mc/

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze