"Obecny tydzień należy uznać za fatalny, głównie przez wczorajszą sesję. Dzisiaj mieliśmy wzrosty, ale są one niewielkie i przy słabym obrocie, także sesja ta też jest słaba" - powiedział Kaczmarek.

"Sytuacja na naszym rynku ma prawo się odmienić. Należałem do obozu, który uważał, że impulsem do zmiany będzie publikacja projektu ustawy frankowej, ale tak się nie stało. Możliwa jest sytuacja, która miała już miejsce w przeszłości, czyli wzrosty naszej giełdy, kiedy zaczną spadać pozostałe rynki wschodzące" - dodał.

W ocenie analityka, obniżka ratingu przez Moody's nie miałaby dużego wpływu na polską giełdę.

"Rewizja ratingu mogłaby delikatnie wpłynąć na naszą giełdę, ale nie przeceniałbym wpływu decyzji agencji ratingowych. Dobrym przykładem jest tu Brazylia, gdzie giełda rosła mimo obniżek ratingów" - powiedział.

WIG 20 wzrósł w piątek o 0,33 proc. do 1.767,55 pkt.

Wzrosty odnotowały także pozostałe indeksy - WIG zyskał 0,39 proc., mWIG 40 zwyżkował 0,46 proc., a sWIG 80 wzrósł o 0,51 proc. Obroty na rynku wyniosły 670 mln zł.