statystyki

Godzinne spotkanie Obamy i Putina. O czym rozmawiali przywódcy USA i Rosji?

5 września 2016, 09:15 | Aktualizacja: 05.09.2016, 09:16
Źródło:PAP
Władimir Putin

Władimir Putinźródło: ShutterStock

Prezydenci USA i Rosji, Barack Obama i Władimir Putin, rozmawiali w poniedziałek m.in. o Syrii w kuluarach szczytu G20 w chińskim mieście Hangzhou. Wcześniejsze rozmowy szefów dyplomacji obu państw w sprawie syryjskiego konfliktu nie przyniosły przełomu.

Reklama

Reklama

Podczas trwającego ponad godzinę spotkania przywódcy USA i Rosji rozmawiali o sytuacji w Syrii i na Ukrainie - przekazał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, nie podając szczegółów.

Obama już wcześniej wyrażał się ostrożnie o możliwości uzgodnienia z Putinem współpracy w sprawie Syrii, jednak obaj przywódcy znajdują się pod presją, by przezwyciężyć różnice dzielące USA i Rosję i doprowadzić do przełomu, który przybliżyłby Syrię do końca trwającej od ponad pięciu lat wojny - pisze agencja AP.

Moskwa i Waszyngton, które oddzielnie przeprowadzają naloty na dżihadystów w Syrii, nie są zgodne co do dalszego losu syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada. Rosja jest zdecydowanie przeciwna jego odejściu, a syryjskie siły rządowe, przy wydatnym wsparciu militarnym Moskwy, kontynuują ataki na rebeliantów.

Według USA rosyjskie siły atakują w Syrii głównie umiarkowane, wspierane przez Waszyngton ugrupowania opozycyjne. Rosja twierdzi, że trudno jest ustalić, które grupy są umiarkowane, a które to ekstremiści.

Bezowocnie zakończyły się wcześniej w poniedziałek rozmowy w Hangzhou szefów dyplomacji obu państw, Johna Kerry'ego i Siergieja Ławrowa. Trwające godzinę spotkanie, drugie w ciągu ostatnich dwóch dni, nie doprowadziło do porozumienia - poinformował proszący o anonimowość przedstawiciel amerykańskiego Departamentu Stanu.

Rozmowy w sprawie rozejmu między syryjskimi siłami rządowymi a umiarkowaną zbrojną opozycją załamały się w niedzielę - pisze AP. Jak podało źródło w Departamencie Stanu, Rosja wycofała się z ustaleń, na które według amerykańskich negocjatorów już wyraziła zgodę.

Władze USA podkreślają, że zależy im na ogłoszeniu całościowego rozejmu w Syrii, a nie kolejnego "wstrzymania walk", które do tej pory były ograniczone czasowo i obowiązywały tylko w wybranych miastach.

W trwającej od 2011 roku wojnie w Syrii mogło zginąć nawet 500 tysięcy ludzi, a miliony zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów, przyczyniając się do nasilenia globalnego kryzysu migracyjnego.

>>> Czytaj też: Taka silna gospodarka, a taka słaba waluta

Reklama

Tagi:G20, Rosja

Reklama

  • KarolinaWagina(2016-09-05 12:48) Odpowiedz 10

    Barack będzie musiał długo myć ręce po tym przykrym, choć koniecznym spotkaniu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze