statystyki

Alarmujące dane. Stan zdrowia polskich dzieci pogarsza się najszybciej w Europie

6 września 2016, 15:33 | Aktualizacja: 06.09.2016, 15:41
Źródło:PAP
Dziecko

Dzieckoźródło: ShutterStock

Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie pod względem najszybszego przyrostu liczby dzieci z nadwagą i otyłością, dyslipidemią, cukrzycą oraz nadciśnieniem tętniczym - alarmowali we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie polscy kardiolodzy.

Reklama

Reklama

Spotkanie zorganizowano z okazji rozpoczęcia ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej "Zdrowie dzieci, zdrowa młodzież, zdrowi dorośli", której inicjatorem jest Polskie Towarzystwo Kardiologiczne. Włączyło się do niej również Polskie Towarzystwo Lekarskie. Jednym z jej patronów mediowych jest Polska Agencja Prasowa.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przedstawionych na konferencji wynika, że polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. W ostatnich 20 latach aż trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą, a nasze nastolatki są w czołówce najbardziej otyłej młodzieży na świecie. Aż 18,3 proc. 11- i 12-latków ma nadwagę, a 3,4 proc. jest otyłych.

Prezes PTK prof. Piotr Hoffman podkreślił, że 80 proc. dzieci z otyłością również w wieku dorosłych jest otyłych. Z kolei otyłe osoby są bardziej zagrożone chorobami sercowo-naczyniowymi. "Głównym tego powodem jest niewłaściwy styl życia, szczególnie złe odżywiania się i brak ruchu" – podkreślił.

Dzieci mało aktywne fizycznie są 5-6 razy bardziej narażone na choroby sercowo-naczyniowe, nawet przed ukończeniem 20. roku życia – wynika z raportu HBSC (Health Behaviour School-aged Children), którym objęto dzieci w wieku 11-15 lat w 45 krajach Europy i Ameryki Północnej, w tym również Polski.

"Nie pozwólmy, aby nasze dzieci i młodzież stały się wkrótce pacjentami oddziałów kardiologicznych z powodu niewłaściwego stylu życia i niedostatecznej wiedzy o zdrowiu" – apelował prof. Hoffman, odczytując apel Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Według WHO w całym świecie co roku na choroby sercowo-naczyniowe umiera 17,5 mln osób. W Polsce schorzenia te są już przyczyną 175 tys. zgonów, a w 2020 r. ich liczba może się zwiększyć do 200 tys. Są one wciąż główną przyczyna zgonów: z ich powodu umiera 40 proc. Polaków i 51 proc. Polek.

Przewodniczący Komisji Prewencji i Epidemiologii PTK prof. Wojciech Drygas powiedział, że w ostatnich 25 latach udało się w Polsce zmniejszyć umieralność z powodu chorób sercowo-naczyniowych, ale nadal mamy wiele do nadrobienia. Pod względem umieralności na te schorzenia zajmujemy 31. miejsce na świecie w przypadku mężczyzn oraz 28. w przypadku kobiet.

"Powodem tego jest to, że 61 proc. naszych rodaków ma zbyt duży poziom cholesterolu we krwi, 55 proc. jest mało aktywnych fizycznie, 43 proc. ma nadciśnienie tętnicze krwi, 26 proc. jest otyłych, 25 proc. pali papierosy, a 10 proc. choruje na cukrzycę" – dodał specjalista.

Przewodniczący Komisji Promocji Zdrowia PTK prof. Prof. Piotr Jankowski powiedział, że jeśli nic się nie zmieni, to liczba hospitalizacji w Polsce z powodu chorób układu krążenia do 2030 r. zwiększy się u mężczyzn o 37 proc., a wśród kobiet – o 34 proc. "Na chorobę wieńcową cierpi 1,5 mln Polaków, 800 tys. naszych rodaków wykazuje objawy niewydolności serca, a 500 tys. ma migotanie przedsionków" – dodał.

Eksperci byli zgodni, że jedynym sposobem na zmniejszenie zachorowalności i śmiertelności z powodu chorób sercowo-naczyniowych jest upowszechnienie edukacji zdrowotnej i profilaktyki chorób cywilizacyjnych.

Prof. Hoffman podkreślił, że nauka o zdrowiu od najmłodszych latach powinna być jednym z najważniejszych tematów nauczania. "To może być wzajemnie korzystny wpływ, ponieważ zachowania zdrowotne dzieci w znacznym stopniu zależą od rodziców, ale również dzieci mogą motywować dorosłych do zachowań prozdrowotnych" – zwrócił uwagę prezes PTK.

Z okazji kampanii "Zdrowie dzieci, zdrowa młodzież, zdrowi dorośli" Magda Steczkowska, która jest jej ambasadorką, nagrała hymn tej akcji wraz z teledyskiem "Niech Cię polubi twoje serce".

Kampania jest XIV edycją akcji "Servier dla serca". Jak co roku w jej ramach organizowane są bezpłatne badania profilaktyczne służące wczesnemu wykrywaniu chorób sercowo-naczyniowych. Od 6 września do 11 października odbędą się one w 11 miastach: w Warszawie, Krynicy, Lublinie, Białymstoku, Gdańsku, Poznaniu, Lodzi, Krakowie, Bydgoszczy, we Wrocławiu i Rzeszowie (szczegóły na stronie www.dbajoserce.pl).

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

>>> Czytaj też: Czy „różowy podatek” naprawdę istnieje? Zależy od rodzaju produktów

Reklama

Reklama

  • ABC(2016-09-06 17:08) Odpowiedz 50

    Żrą Maki, Donaldy i inne kubły pełne syfów a do tego przykute do ekranów - nic dziwnego. Opodatkować nadwagę i od razu schudną albo zapłacą za swoje leczenie.

  • dggt(2016-09-06 19:35) Odpowiedz 10

    W Polsce nie da sie leczyc - odczulałem sie i lekarza nie było praktycznie co drugą wizyte - dałem sobie z tym spokój - kicham na ten żałosny kraj

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze