"W najbliższych miesiącach roczny wskaźnik CPI pozostanie ujemny. Skala deflacji będzie stopniowo malała, do czego przyczyni się wygasanie efektów niskich cen surowców na rynkach światowych. Wzrost dynamiki cen w kolejnych kwartałach będzie wspierany przez stabilny wzrost PKB, następujący w warunkach rosnącej dynamiki wynagrodzeń oraz zwiększonych świadczeń wychowawczych" - czytamy w komunikacie.

RPP podtrzymała ocenę, według której utrzymująca się deflacja nie wywiera jak dotąd negatywnego wpływu na decyzje podmiotów gospodarczych.

"Wzrosnąć powinny inwestycje, czemu sprzyjać będzie zwiększanie wykorzystania funduszy unijnych, dobra sytuacja finansowa firm i rosnące wykorzystanie ich zdolności produkcyjnych" - czytamy dalej w komunikacie.

RPP podkreśliła, że źródłem niepewności dla oczekiwanego kształtowania się aktywności gospodarczej i dynamiki cen pozostaje ryzyko pogorszenia globalnej koniunktury oraz obniżenia cen surowców.

"Rada podtrzymuje ocenę, że w świetle dostępnych danych i prognoz, obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną" - podsumowano w materiale.

Po obniżeniu stóp procentowych o 50 pb w marcu 2015 r. RPP ogłosiła, że decyzja ta oznacza zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej.

Z "minutes" z poprzedniego, lipcowego posiedzenia RPP wynika, że część członków Rady nie wykluczała możliwości obniżenia stóp procentowych w przyszłości w przypadku wyraźnego osłabienia wzrostu gospodarczego w kraju.  

Pod koniec roku deflacja zmieni się w niską inflację - powiedział na konferencji po posiedzeniu RPP Adam Glapiński, prezes NBP.

"Spodziewamy się, że pod koniec tego roku i na początku przyszłego deflacja zmieni się w niską inflację 1-proc., co ułatwi realizację niektórych zadań, co będzie sprzyjać dynamizowaniu gospodarki" - powiedział Glapiński. (PAP)

>>> Czytaj także: Zdesperowane firmy zatrudniają prawie każdego. Spada czas poszukiwania pracy