Reuters przypomina, że w referendum z 23 czerwca, w którym 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem ich kraju z Unii Europejskiej, wyborcy w Anglii i Walii głosowali za Brexitem, natomiast wyborcy w Szkocji poparli pozostanie w UE.

"W dalszym ciągu będziemy szukać opcji najmniej szkodliwej dla Szkocji" - powiedziała Sturgeon w szkockim parlamencie, precyzując, że "oznacza to bycie w dalszym ciągu częścią jednolitego rynku". "Nie zgadzam się z tym, że (brytyjska premier) ma mandat do wyprowadzenia którejkolwiek części Zjednoczonego Królestwa z jednolitego rynku" - zaakcentowała.

Sturgeon zapowiedziała, że szkocki rząd rozpocznie przygotowywanie podstaw prawnych nowego referendum w sprawie niepodległości Szkocji na wypadek, gdyby okazało się to potrzebne. W 2014 r. w referendum zwyciężyli przeciwnicy oderwania się Szkocji od Zjednoczonego Królestwa.

"Przeprowadzimy konsultacje w sprawie projektu ustawy o referendum, aby była ona gotowa do natychmiastowego wprowadzenia, jeśli dojdziemy do wniosku, że niepodległość jest najlepszym lub jedynym sposobem ochrony Szkocji" - podkreśliła. (PAP)

>>> Czytaj także: Najnowszym hitem wśród szukających lepszego życia poza Polską jest Islandia – wynika z rozmów z pracownikami agencji pośrednictwa pracy