"W Polsce zdecydowanie za małą rolę odgrywa kapitał krajowy - istotna jest także obecność w sektorze bankowym podmiotów o charakterze spółdzielczym, dlatego tutaj podpowiadałbym rozwój różnych spółdzielczych form kredytowo-depozytowych" - powiedział Kluza w rozmowie z ISBnews w kuluarach XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Podkreślił, że gospodarki wysoko rozwiniętych państw w Unii Europejskiej mają przewagę tzw. kapitału macierzystego. Polska ma te proporcje odwrócone.

W ocenie Kluzy, proces przejmowania banków z kapitałem zagranicznym przez krajowe podmioty wydaje się zatem dobrym pomysłem. 

"W perspektywie kilku, czy kilkunastu lat może pojawić się oczywiście pytanie o dawcę kapitału. Na taki proces należy jednak patrzeć bardziej perspektywicznie szerzej, niż tylko przez pryzmat pojedynczego przejęcia. Istotna jest kwestia trwałości i zdolności do generowania zysków oraz podnoszenia kapitałów w razie takiej potrzeby, jak również trwałego budowania pozycji polskich instytucji finansowych. Docelowo korzyści odniesie cała gospodarka - banki działające lokalnie lepiej rozumieją potrzeby krajowych firm, a co za tym idzie - efektywniej wspierają biznes" - powiedział Kluza.

Wskazał także, iż patrząc na rozwój rodzimych instytucji finansowych nie można również zapominać o roli regulatora rynku, jego działaniach i kompetencjach.

"I tu nie chodzi nawet o to, czy regulacje będą mniej lub bardziej restrykcyjne, a o to, czy krajowe organy nadzoru zachowają odpowiedni poziom niezależności. Mimo toczących się procesów integracyjnych w Unii Europejskiej, warto pamiętać o tym, że każdy kraj ma trochę inne kształty swoich cykli koniunkturalnych, odmienną sytuację makroekonomiczną, inaczej zbudowane fundamenty rynku kapitałowego, bankowego. Te odmienności skutkują pewną koniecznością większego zindywidualizowania tzw. podejścia nadzorczego" - podkreślił Kluza.

Jego zdaniem, z tego punktu widzenia polski sektor bankowy potrzebuje większego umocowania do działań nadzoru krajowego w stosunku do oddziaływania nadzoru europejskiego.

Akcje Banku Ochrony Środowiska od 1997 roku są notowane na rynku podstawowym GPW. W skład grupy wchodzi również Dom Maklerski BOŚ S.A. 

>>> Czytaj też: Repolonizacji ciąg dalszy. PKO BP jako jedyny chce przejąć Raiffeisen Polbank