statystyki

"Le Figaro": Grupa Wyszehradzka "nie przestaje pałać gniewem"

8 września 2016, 10:43
Źródło:PAP
Paryż, Francja

Paryż, Francjaźródło: ShutterStock

Francuski "Le Figaro" pisze w czwartek, że Grupa Wyszehradzka (V4) "nie przestaje pałać gniewem" w związku z kryzysem migracyjnym i że pogłębia to przepaść między wschodem a zachodem Europy.

Reklama

Reklama

Autorka artykułu „Fronda krajów Wschodu przeciw dominacji +starej Europy+” Isabelle Lasserre przypomina, że kraje V4 sprzeciwiły się w 2015 r. kwotom przyjmowania uchodźców, o których zdecydowała UE, oraz wystąpiły przeciw polityce otwarcia, jaką europejskim partnerom narzucić chciała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Rok później przekonania się nie zmieniły, nie ma mowy o przyjmowaniu migrantów – wskazuje autorka artykułu i tłumaczy: „Dlatego, że są na drodze z Bałkanów, która stała się jedną z bram do Unii, dlatego, że są to kraje najpóźniej włączone (do UE) i najbiedniejsze. Dlatego przeciwstawiają się coraz bardziej otwarcie temu, co niektórzy uważają za dyktat Brukseli”.

Dziennikarka sugeruje, że przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przyznaje rację premierowi węgierskiemu, gdy Viktor Orban wątpi w trwałość umów z Turcją, mających zahamować falę uchodźców. V4 znalazła sojusznika w Europie Środkowej, jest nim Austria – czytamy w "Le Figaro".

Dziennik podkreśla, że nie tylko migranci dzielą wschód i zachód Europy - sprawą sporną jest również przyszłość Unii. Grupa Wyszehradzka bardzo źle odebrała to, że Paryż, Berlin i Rzym bez niej zebrały się za „ożywienie idei europejskiej po Brexicie” – ocenia Lasserre.

Jej zdaniem „kraje Wschodu coraz gorzej znoszą to, że decyzje podejmuje wyłącznie +stary kontynent+ i odrzucają +dominację+ pary francusko-niemieckiej”.

Lasserre pisze również, że Jarosław Kaczyński i Viktor Orban głoszą „rewolucję kulturalną”. Wierzą, że są „wcieleniem prawdziwej Europy, Europy tożsamości narodowej”.

„Między Wschodem i Zachodem pojęcia narodu nigdy nie były tak odległe” – konkluduje autorka.

>>> Czytaj też: "Financial Times": Europa nie potrzebuje kontrrewolucji Orbana i Kaczyńskiego

Reklama

Reklama

  • JJ(2016-09-08 17:58) Odpowiedz 160

    Niech Le Figaro raczy zauwazyc, ze Marine Le Pen prowadzi we francuskich sondazach prezydenckich. Odwrot Europy od lewackich pseudo-wartosci wydaje sie nieunikniony.

  • DOewiak(2016-09-08 13:23) Odpowiedz 150

    Już nie pierwszy raz wipisujesz tego typu bzdury biblijne. Unia może i się rozpadnie ale nie dopisuj swojej filozofji.

  • Ewiak(2016-09-08 12:18) Odpowiedz 1023

    Nie jestem zaskoczony takim obrotem sprawy. No cóż, UE podzieli los ZSRR. Potwierdza to analiza biblijna. Według tej Księgi w wyznaczonym przez Boga czasie powrócić ma, występująca w roli "króla północy" - Rosja (Daniela 11:29a). Będzie to spektakularne widowisko, połączone z rozpadem nie tylko UE, lecz także NATO. W podobnie spektakularny sposób Bóg zrealizował wcześniejszą zapowiedź, mówiącą o tym, że jakiś czas po zakończeniu drugiej wojny światowej wojska rosyjskie powrócą do swej ziemi (Daniela 11:28b). Nie zakończyło się na wyjściu z dawnego NRD. Nieprzypadkowo rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski. Dzięki temu wojska te opuściły całą Europę. W wyznaczonym czasie powrócą do wielu miejsc, gdzie wcześniej stacjonowały. Wszystkie szczegóły tej wizji, a jest ich wiele, Bóg realizował od czasów starożytnej Persji w sposób spektakularny i w porządku chronologicznym. To nie jest sofistyka. O powrocie Rosji mówię od roku 1998, gdy nic z tego nie kiełkowało. Tych dwóch szczegółów inni komentatorzy nawet nie próbowali wyjaśnić. Nie pasowały bowiem do ich zwodniczych interpretacji. W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Eltor(2016-09-08 22:57) Odpowiedz 91

    "pogłębia to przepaść między wschodem a zachodem Europy." Jakiej Europy? Na zachodzie Europy coraz mniej, a za dekadę to będzie skrzyżowanie Afryki z Arabią.

  • staryapacz(2016-09-08 15:07) Odpowiedz 79

    Prowadzimy nierozumną politykę plucia na EU podczas gdy możnaby robić swoje bez takich junackich akcji.

  • Ewiak(2016-09-08 14:40) Odpowiedz 314

    Dla niewierzących proroctwa biblijne, to rzeczywiście bzdury. Natomiast dla wierzących są pochodnią rozpraszającą mroki (2 Piotra 1:19). Sprawdziłem dokładnie każdy szczegół cytowanej tu wizji. Zawiera ona plan Boga, od czasów starożytnej Persji, aż do Armagedonu. Wszystkie jej szczegóły, jak dotąd, wypełniają się spektakularnie w porządku chronologicznym.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze