statystyki

Ukraińska Wielka Depresja. Dlaczego kraj stracił 25 lat?

15 września 2016, 06:33
Źródło:obserwatorfinansowy.pl
Dynamika państwowego i gwarantowanego przez państwo długu

Dynamika państwowego i gwarantowanego przez państwo długuźródło: Inne

W obchodzącej 25 rocznicę niepodległości Ukrainie trwa rozliczanie ćwierćwiecza. Niestety, nasz wschodni sąsiad roztrwonił większą część potencjału i w efekcie potencjalnie jedno z najbogatszych państw Europy jest dziś jej najbardziej chorym człowiekiem.

Reklama

Reklama

Ukraina to oparta na surowcach gospodarka przez cały czas funkcjonująca w warunkach odpowiadających amerykańskiej Wielkiej Depresji początków XX w. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest technologiczna degradacja, która straciła całe sektory wysokotechnologiczne a swoją gospodarkę ograniczyła właściwie do metalurgii, prostej chemii i rolnictwa. Na bruku znalazła się cała armia nikomu nie potrzebnych inżynierów, technologów, matematyków, fizyków i chemików. W efekcie udział Ukrainy w światowym PKB wynosi zaledwie 0,08 proc. i jest aż dziewięciokrotnie niższy od jej udziału w swiatowym rynku pracy – tak opisuje smutną rzeczywistość nad Dnieprem tygodnik Dzerkało Tyżnia.

Ponura statystyka

Od momentu uzyskania niepodległości w 1991 r. PKB naszego wschodniego sąsiada zmalał aż o 35 proc. To najgorszy rezultat na świecie. Według danych Banku Światowego ujemną dynamiką wzrostu wykazało się w tym samym okresie zaledwie pięć państw. W piątce słabeuszy są też postsowieckie Mołdawia (ze spadkiem 29 proc.) i Gruzja (15,4 proc.), a także dwa kraje afrykańskie – Zimbabwe (2,3 proc.) oraz Republika Środkowoafrykańska (0,94 proc. spadku). Fatalny wynik Ukraina osiągnęła, mimo że przez wiele lat odnotowywała wzrost PKB przekraczający 20 proc. rocznie. Wszystko z powodu gigantycznego upadku gospodarki na początku okresu po odzyskaniu niepodległości w latach 90. XX w. – PKB skurczył się wówczas w stosunku do tego z 1991 r. aż o 60 proc. Równocześnie drastycznie wzrosło zadłużenie Ukrainy – z 0,5 mld dolarów w 1991 r. do ok. 67 mld dolarów obecnie.

Według szacunków emigranci zarobkowi pracujący w Rosji przysłali do ojczyzny 1,1 mld dolarów a zatrudnieni w Polsce niemal pięć razy więcej, bo ok. 5 mld dolarów. Dają Ukrainie więcej waluty niż zagraniczne inwestycje.

Z 52 mln w 1991 r. do zaledwie 45,4 mln w 2014 r. i 42,7 mln na początku tego roku (tegoroczne dane pomijają mieszkańców okupowanego przez Rosję Krymu) spadła liczba ludności Ukrainy. To, z jednej strony, efekt wymierania – corocznie liczba zgonów nad Dnieprem przewyższa liczbę urodzeń, z drugiej – gigantycznej emigracji. Około 3 mln Ukraińców wyjechało za chlebem, głównie do Polski i Rosji. W sumie dają oni Ukrainie więcej waluty niż zagraniczne inwestycje – według szacunków emigranci zarobkowi pracujący w Rosji przysłali do ojczyzny 1,1 mld dolarów a zatrudnieni nad Wisłą niemal pięć razy więcej, bo ok. 5 mld dolarów.

Wyjazdy „za chlebem” nie dziwią i raczej będzie ich coraz więcej – minimalna płaca w Ukrainie to dziś 1450 hrywien czyli ok. 56 dolarów, a średnie zarobki przy czym wyznaczona przez ONZ granica biedy to 150 dolarów miesięcznie.

„Przez ostatnie ćwierć wieku Ukraina, jako niepodległe państwo straciła 40 proc. swojej gospodarki, pozbyła się z różnych przyczyn 9,2 mln obywateli, przeżyła kilka kryzysów gospodarczych i nazbierała ogromne zadłużenie zewnętrzne. Pod względem poziomu życia Ukraińcy pozostają jednymi z najbiedniejszych w Europie, przy czym zarówno obywatele w wieku produkcyjnym jak emeryci. Mieszkańcy Ukrainy są jedną z najbardziej licznych armii emigrantów zarobkowych w Unii Eurpejskiej i innych sąsiadujących krajach. Na dokładkę nasz kraj pozostaje najbardziej skorumpowanym na kontynencie”, podsumowuje w rocznicowej analizie gospodarczej serwis informacyjny Apostrof.

Siedem fatalnych decyzji

Biznesowy serwis informacyjny Liga opublikował listę siedmiu decyzji, które zdaniem ukraińskich dziennikarzy ekonomicznych miały najgorszy wpływ na to, w jakiej sytuacji znajduje się dziś gospodarka ich kraju. http://www.liga.net/projects/ukraine_bad_decisions/

Zależny od politycznych decyzji bank centralny. Przez pierwsze 23 lata niepodległości w Ukrainie nie było niezależnego banku centralnego. Rezultatem była hiperinflacja na początku lat 90. XX w., pełne rozstrojenie finansów państwa i znacząca dewaluacja hrywny.

Urzędowe ograniczanie cen, licencjonowanie coraz szerszych obszarów działalności gospodarczej i wprowadzanie centralnie sterowanych kwot eksportowych. W efekcie Ukraina spadła produkcja przemysłowa, doszło do rozwoju handlu barterowego, gospodarki rentierskiej i pierwszych oligarchów.

Prywatyzacja, która pozwoliła wyrosnąć ukraińskiej oligarchii wywodzącej się z dwóch środowisk – grupy postkomunistycznych „czerwonych dyrektorów” i środowisk kryminalnych, które za bezcen przejęły wypuszczone przez państwo certyfikaty prywatyzacyjne a w konsekwencji kluczowe obiekty przemysłowe. W końcowym efekcie przyjęta przez władze droga prywatyzacji zabetonowała na lata gospodarczą scenę Ukrainy z dominującą na niej rolą nowej kasty oligarchów.

Stworzenie szeregu specjalnych stref ekonomicznych i udzielanie przez kolejne rządy prefeencji wybranym firmom. W wyniku tych działań ”ukraiński pejzaż gospodarczy jest katastrofalnie wykrzywiony: wybrane przedsiębiorstwa otrzymywały ulgi podatkowe kosztujące kraj dziesiątków miliardów hrywien. Pozostały biznes pracował zaś pod ogromnymi podatkami”.

Decyzja o moratorium na sprzedaż ukraińskiej ziemi rolnej, która od lat wywołuje poważną debatę. Jedni widzą w niej ochronę mieszkańców wsi przed wywłaszczeniem za bezcen, o które w warunkach skorumpowanego sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości nie trudno. Inni naruszenie przez państwo prawa własności wyrażającego się m.in. w możliwości do swobodnego nią dysponowania przez właściciela.
Reforma emerytalna – konkretnie jej brak.

Utrzymywanie przez kolejne rządy oderwanego od rzeczywistości gospodarczej systemu taryf gazowych, który zaowocował narodzinami gazowego oligarchatu, uzależnieniem od rosyjskiego gazu, stagnacją własnego wydobycia i dziesiątkami miliardów hrywien ukrytych dotacji przelewanych z budżetu państwa na konta oligarchów.

>>> Polecamy: CDU kontratakuje w Dolnej Saksonii. Alternatywa dla Niemiec w odwrocie

Korupcja jak wojna

Wszystkie jednak problemy Ukrainy gasną przy najważniejszym, bo decydującym o każdym kolejnym – wszechobecnej korupcji. W sondażach mniej więcej połowa ankietowanych Ukraińców powtarza, że priorytetem dla Ukrainy powinna być reforma antykorupcyjna. Na krótkiej liście znalazły się też wymiana kadry rządzącej krajem, reforma ochrony zdrowia, rozwój przedsiębiorczości i reforma sądownictwa.

Chociaż niemal co dzień nad Dnieprem pojawiają się doniesienia o przyłapanych na braniu łapówek politykach, urzędnikach i sędziach „grube ryby” mogą czuć się bezpiecznie. 16 czerwca wyspecjalizowana prokuratura antykorupcyjna skierowała do parlamentu wniosek o uchylenie immunitetu deputowanemu i zarazem gazowemu magnatowi Aleksandrowi Oniszczenko – zarzucono mu nadużycia przy handlu gazem, w wyniku których budżet państwa miał stracić 3 mld hrywien (ok. 450 mln zł). Mimo nacisków zarówno prokuratorów, jak i ukraińskich organizacji antykorupcyjnych parlament zwlekał z uchyleniem immunitetu, co z kolei nie pozwalało postawić zarzutów i zatrzymać oskarżanego o korupcję polityka. Decyzja o uchyleniu immunitetu zapadła dopiero 5 lipca, kiedy Oniszczenko wyjechał do Wielkiej Brytanii.

Mimo decyzji parlamentu prokurator generalny, który musi zatwierdzać decyzje wyspecjalizowanej prokuratury antykorupcyjnej zwlekał z formalnym postawieniem Oniszczence zarzutów, zrobił to dopiero pod koniec lipca, kiedy ukraińskie media poinformowały o tym, że polityk wystąpił o azyl polityczny w Wielkiej Brytanii, co jak komentują nad Dnieprem praktycznie do zera sprowadza możliwość jego ekstradycji i pociągnięcia do odpowiedzialności za zarzucane mu przestępstwa. >>więcej

Odpowiedzialności uniknie także sędzia kijowskiego sądu Nikołaj Czaus, który 9 sierpnia został zatrzymany przez funkcjonariuszy Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy podczas brania 150 tys. dolarów łapówki. Sędzia Czaus w czasach protestów Euromajdanu wydawał fałszywe wyroki na ich uczestników, mimo to, choć złożono formalny wniosek o usunięcie go w związku z tym ze stanowiska pozostawał na nim wydając wyroki w sprawach politycznych m.in. wsadzając za kraty lidera opozycyjnej partii Ukrop występującej przeciwko Poroszence, skasował też list gończy za uważanym za jednego z ojców chrzestnych donieckiej mafii Jurija Iwanuszczenkę, który dzięki jego decyzji mógł osiąść w Monako. Sędziego-łapówkarza nie można było zatrzymać bez zgody parlamentu – chronił go immunitet, parlamentarzyści zaś rozjechali się na wakacje. Czaus wyjechał na okupowany przez Rosję Krym.

Historii jest wiele, a wymierne efekty finansowe ukraińskiej walki z korupcją wyglądają niepoważnie. Utworzonej w lutym tego roku Narodowej Agencji do spraw Odnajdywania, Poszukiwania i Zarządzania Aktywami Pochodzącymi z Przestępstw Korupcyjnych, która w założeniu ma zarządzać mieniem zajętym w trakcie postępowań prokuratorskich prowadzonych w sprawach korupcji w pierwszym półroczu tego roku zamiast oczekiwanych 7,7 mld hrywien (1,155 mld zł) udało się odzyskać mniej niż 78 tysięcy (ok.12 tys.zł).

Mała dawka optymizmu

Zdaniem Ołeksandra Kramarenki, redaktora naczelnego biznesowego dwutygodnika Hroszi, Ukraina mimo wszystkich niedociągnięć i tak zrobiła ogromny postęp.

– W 1991 r. otrzymaliśmy kraj niesamodzielny gospodarczo będący częścią nieefektywnego sowieckiego organizmu gospodarczego. Nasz ówczesny PKB był pochodną dostaw metalu i rud na potrzeby kołowrotu komunistycznej gospodarki, w której wydobywano gigantyczne ilości rudy po to, żeby wytapiać z niej stal, z której budowano koparki wydobywające rudę. Nie może być brany jako punkt odniesienia – komentował Kramarenko w wywiadzie dla radia Hołos Stolycy.

Jego zdaniem prawdziwym sukcesem jest zbudowanie warstwy średniego biznesu, który ratował Ukrainę po kryzysie 2008 r. i ratuje ją teraz. Prawdziwą siłę ukraińskiej realnej gospodarki pokazuje skala finansowania ukraińskiej armii przez mały i średni ukraiński biznes, który wziął na siebie w tym zakresie odpowiedzialność państwa.

Wśród pozytywów wymienia też to, że mimo masy przeciwności udało się stworzyć rolnictwo znacznie silniejsze niż za czasów sowieckich – w efekcie Ukraina to jeden ze światowych liderów eksportu zboża, oleju słonecznikowego, miodu.

Kramarenko przekonuje też, że nasz wschodni sąsiad stworzył jednak silny klaster IT.

– Wykształcona w czasach sowieckich profesura szkoli dzisiejszych specjalistów IT i dobrze byłoby tego nie zniszczyć – mówi.

Oczywiście przyznaje, że są negatywy.

– Straciliśmy właściwie sektor chemiczny, który był przez lata drenowany przez właścicieli i w efekcie przekształcił się w złom. Podobnie sektor przetwórstwa ropy naftowej – komentował.

Reklama

Reklama

  • wolves(2016-09-15 10:04) Odpowiedz 355

    Jak widać na przykładzie, niełatwo jest zbudować państwo od zera, nawet w Europie, dysponując w miarę wykształconymi kadrami. Sąsiedztwo Rosji nie pomaga, ale takie są koszty wyrwania się z Sojuza. Minie jeszcze wiele lat, zanim się ogarną, nie wiadomo zresztą czy w ogóle przetrwają w tym kształcie - zapaść gospodarcza pozwoli zdryfować Donbasowi, a może i Odessie, do Rosji. Dlatego Ukrainie tak bardzo potrzebne są relacje z UE, jakieś wzorce, nadzór, pomoc technologiczna i instytucjonalna. Osobiście czarno widzę, bo Europa zajęta jest sobą.

  • 5 mln emigracji z Ukrainy do CE do roku 2025(2016-09-15 08:10) Odpowiedz 300

    Według mnie kolejność jest następująca. 1. korupcja - to jest rak który potrafił zniszczyć nie jedno mocarstwo 2. demografia - obecnie struktura demograficzna Ukrainy jest jeszcze mniej korzystna niż nawet w Niemczech 3. emigracja - bo choć napływa 5 mld dol z Polski to i tak RP nie jest dla Ukrainy aż taką trampoliną jak Niemcy dla RP (napływ kapitału z pracy jest de facto eksportem pracy) 4. destabilizacja ze strony Rosji (tej kwestii nie poruszono w artykule) - zarówno w cały okresie jak też obecnie 5. kolejne punkty to już pochodne poprzednich czyli infrastruktura, niskie płace, przywileje które przy niskich płacach napędzają korupcję itp. 6. opieranie gospodarki na podobnych branżach co Rosja i Chiny co powoduje, że Ukraina musi konkurowąć na rynkach globalnych z tymi gospodarkami. 6. perspektywy - wbrew pozorom też ważny czynnik bo wpływa na inwestycje

  • tomek(2016-09-15 09:22) Odpowiedz 260

    do tego doprowadzila wylacznie gigantyczna korupcja na kazdym szczeblu kazde skorumpowane panstwo to gospodarczy bankrut ale aby walczyc z korupcja trzeba zmienic mentalnosc ludzi i to jest najgorsze ten kraj jest do zaorania i rozczlonkowania panstwo z powodu korupcji jest niewydolne na kazdym poziomie nie jest przypadkowe ze najmniej skorumpowane spolczenstwa na swiecie to jednoczesnie najbardziej prezne i najwieksze gospodarki na swiecie

  • Benn(2016-09-15 18:05) Odpowiedz 235

    Kaczynski podaruje kolejny 1miliard euro swoim rodakom.

  • Szczerzyc(2016-09-15 08:30) Odpowiedz 182

    Są dokładnie w tym samym punkcie co my w latach 20tych ubiegłego wieku. Wojna na wschodzie, kraj w rozsypce gospodarczej, brak pieniędzy i pewne tendencje odśrodkowe. Aby coś zbudować, czasem trzeba zniszczyć to co było wcześniej, na efekty trzeba poczekać, ale przedtem jest wiele pracy do zrobienia. Szkoda, że tak wiele przechwytują oligarchowie i niszczą to co powinno trafiać na wsparcie społeczeństwa. Niestety mieli zbyt długo parakomunizm w swoim kraju i trudno takich którzy wychowali się w otoczeniu takim jakie powinno być. Muszą sami ciężką pracą do wszystkiego dojść, ale to potrwa. A jak już staną na nogi to przyjdą tacy co bedą chcieli reprywatyzacji i odszkodowań. Standard.

  • JurnyDziadek(2016-09-15 13:53) Odpowiedz 612

    po Ukrainie

  • PIN3456(2016-09-15 23:31) Odpowiedz 00

    Poroszenko musi przekonać oligarchów że inwestowanie w Ukrainę się opłaca ,, a że się opłaca to już potwierdzić mogą Balcerowicz i Sakaszwili

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze