statystyki

To koniec pewnej epoki? Oto sektor, który może zastąpić norweski przemysł naftowy

13 września 2016, 06:44
Źródło:Bloomberg
Inwestycje w sektor naftowy i nieruchomości w Norwegii

Inwestycje w sektor naftowy i nieruchomości w Norwegiiźródło: Bloomberg

W obliczu niskich cen ropy na światowych rynkach Norwegia zmaga się z pytaniem egzystencjalnym: czym zastąpić ogromny przemysł naftowy, który dostał zadyszki? Na ratunek sponiewieranej gospodarce Norwegii przyszedł boom w sektorze nieruchomości.

Reklama

Reklama

Indeks cen mieszkań w Norwegii

Indeks cen mieszkań w Norwegii

źródło: Bloomberg

W ciągu ostatnich dwóch lat, za sprawą rekordowo niskich stóp procentowych, inwestycje mieszkaniowe w Norwegii wzrosły o 12 proc., przekraczając poziom wydatków inwestycyjnych w sektorze wydobywczym ropy i gazu. Boom inwestycyjny na rynku nieruchomości okazał się zbawienny i pozwolił uchronić norweską gospodarkę przed recesją i to pomimo, że w tym samym czasie w wyniku taniejącej ropy zagraniczne inwestycje zmniejszyły się 29 proc. Tak gwałtowny spadek zaangażowania zagranicznych inwestorów był potężnym ciosem dla gospodarki największego eksportera ropy w Zachodniej Europie.

Panaceum na pogarszającą się sytuację na rynku ropy okazały się właśnie inwestycje na rynku nieruchomości. W ciągu ostatniego roku liczba rozpoczętych budów wzrosła o 20 proc., a ceny domów rosły w tempie prawie 10 proc. w stosunku rocznym. I póki co, lekarstwo na zadyszkę norweskiej gospodarki ma jeszcze jakiś czas potrwać - przynajmniej w ocenie analityków z banku Nordea, którzy oczekują dalszego, zrównoważonego wzrostu w sektorze mieszkaniowym.

Eric Bruce, analityk z banku Nordea, ocenia, że pozytywne bodźce z inwestycji mieszkaniowych zrównoważyły negatywne impulsy z inwestycji naftowych. W jego opinii dla norweskiej gospodarki boom na runku nieruchomości był nawet silniejszym bodźcem, ponieważ mieszkania w dużej mierze produkowane są w Norwegii z małym udziałem inwestycji zagranicznych. Importowane elementy inwestycji mieszkaniowych wynoszą tylko 20 proc. W przypadku inwestycji w przemysł wydobywczy udział urządzeń importowanych jest dwukrotnie większy.

I teraz trzeba zadać pytanie warte miliardy norweskich koron. Jak długo potrwa hossa na norweskim rynku nieruchomości?

>>> Czytaj też: Austria wejdzie do Grupy Wyszehradzkiej? "Grupa miałaby silniejszą pozycję w UE"

Reklama

Reklama

  • misiek(2016-09-13 08:14) Odpowiedz 180

    bajki. Ceny nieruchomosci wzrosly znaczaco ale tylko w centrach miast - a tych jest raptem 7. Godzine jazdy od centrum miasta mozesz nadal otrzymac dzialke za pol darmo. A dlaczego ceny w miastach wzrosly ? bo poza miastami nie ma kompletnie nic oprocz pieknej przyrody. To, ze nieruchomosci wzrosly nie znaczy, ze norwedzy maja wiecej pieniedzy - po prostu banki daja wiecej i wiecej. Niemniej o norweska gospodarke nie ma sie co bac poniewaz w ich funduszu jest zgromadzona rownowartosc dwu-letniego budzetu USA a w jego rekach jest okolo 5% wszystkich akcji na swiecie.

  • A ten Boom to na Kredyt???(2016-09-13 08:18) Odpowiedz 90

    Bo jeżeli na Kredyt we Frankach..... to generuje Fałszywy Wzrost Gospodarczy...

  • styropian(2016-09-13 11:18) Odpowiedz 43

    polscy komentatorzy drżą o gospodarkę norweską, rosyjską, brazylijską a gospodarka polska stawiana jest za wzór

  • Piotr34(2016-09-13 15:22) Odpowiedz 42

    Juz wzrost w sektorz enieruchomosci pokzal co jest warty w USA czy UK-te gospodarki to obecnie ledwie dyszace trupy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze