statystyki

NBP oskarża: prezydenccy eksperci silnie zaniżyli koszty zwrotu spreadów

13 września 2016, 10:41
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Frank szwajcarski

Frank szwajcarskiźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Chris Ratcliffe

Autorzy projektu ustawy o zwrocie spreadów od kredytów walutowych nawet o połowę mogli zaniżyć koszty operacji – ocenia Narodowy Bank Polski.

Reklama

Reklama

NBP przesłał opinię do projektu, który Kancelaria Prezydenta opublikowała na początku sierpnia. Projekt prezydencki ma być kompromisem: ulżyć frankowiczom, oddając im zawyżone spready i zachować stabilność systemu bankowego, nie obciążając go nadmiernymi kosztami.

Zastrzeżenie NBP dotyczy właśnie kosztów. Autorzy ustawy wyliczyli je na 3,6–4 mld zł przy założeniu, że o zwrot spreadu wystąpią wszyscy uprawnieni. A szacunki NBP wskazują, że mogą być ponad dwa razy wyższe i wyniosą 2/3 zysku netto wypracowanego przez sektor bankowy w 2015 r. .

Eksperci NBP dodają przy tym, że bezpośrednie zwroty to niejedyny koszt, banki będą musiały też ponieść koszty operacyjne, np. zatrudniając pracowników do przygotowania i obsługi procesu zwrotów. NBP zaleca też uwzględnienie kosztów dla budżetu państwa. Będzie to zwrot podatku, jaki banki zapłaciły od dochodów osiągniętych dzięki pobieraniu spreadów.

Bank centralny uważa także, że beneficjentami ustawy nie powinni być ci, którzy za kredyty walutowe kupowali mieszkania inwestycyjnie, np. na wynajem.

– Z punktu widzenia celów społecznych ustawy, tj. ochrony praw konsumentów, zasadne byłoby ograniczenie możliwości ubiegania się przez kredytobiorcę o zwrot spreadów tylko w odniesieniu do kredytu na zakup nieruchomości, którą kredytobiorca zamieszkuje. Zapis ten ograniczałby możliwość skorzystania z dobrodziejstw ustawy przez klientów zaciągających kredyty w innych celach, w tym w celach inwestycyjnych – dodają eksperci NBP.

Dlatego wątpliwe jest rozszerzenie definicji konsumenta, który mógłby ubiegać się o zwrot, również na osoby prowadzące działalność gospodarczą. Co prawda autorzy ustawy wpisali do projektu zabezpieczenie, że z dobrodziejstwa przepisów taka osoba mogłaby skorzystać tylko wówczas, gdy nie amortyzują kupionej nieruchomości i nie zaliczają do kosztów spłat kredytu. Ale, zwracają uwagę autorzy opinii, część osób prowadzących firmy w formie działalności gospodarczej osób fizycznych rozlicza podatki ryczałtem, nie stosując odliczeń kosztów od przychodów. W takich przypadkach nieruchomość może być wykorzystywana do prowadzenia biznesu.

Inne uwagi to np. limit kapitału kredytu, dla którego kredytobiorca mógłby otrzymywać zwrot. Projekt określa go na 350 tys. zł i – jak napisali eksperci NBP – nie jest jasne, dlaczego akurat tyle. Przywołują limit 255 550 zł – do tej kwoty kredyt uważany jest za konsumencki i podlega zasadom określonym w ustawie o kredycie konsumenckim. Logiczne wydawałoby się więc zastosowanie go tutaj. Do tego projekt dopuszcza możliwość sumowania limitów, gdy stroną umowy jest kilku kredytobiorców – co może sprawić, że z ustawy będą korzystali ci, co kupowali mieszkania pod inwestycje. ⒸⓅ

>>> Czytaj też: Zwolnienia w PWPW. Odchodzą eksperci od e-dokumentów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • tomeck(2016-09-13 11:49) Odpowiedz 82

    I to będzie tak wyglądać cały czas. Pan prezydent pinokio duduś ze swoją komisją będzie udawał, że coś robią ale te wszystkie mądre inaczej instytucje (KNF, NBP) nie będą na nic pozwalać bo przecież święte krowy banki nie mogą doznać uszczerbku. Generalnie chyba powinna powstać jakaś specustawa, która raz na zawsze zamknie drogę do jakichkolwiek roszczeń klientów wobec banków. Czyli idziesz do banku pożyczać pieniążki - robisz to całkowicie na własną odpowiedzialność, reklamacji nie przewidujemy. I figa. Zadowolone będą szanowne banki, panowie z ZBP - związku brzuszków pękatych, wszelkie komisje, nadzory i inne święte instytucje. Bo szary prawa szarego kowalskiego w tym kraju liczą się najmniej.

  • jacezar(2016-09-13 12:54) Odpowiedz 30

    Jesli rząd uważa, że frankowcy są poszkodowani to niech się zdecyduje czy wynika to z prawa czy bezprawia, Jeśli z prawa to wszyscy powinni być równo traktowani bez względu na jakiś cudowny limit. A co do tego ma czy są przedsiębiorcami czy nie. Te mieszkania zostały kupione na osobę prywatną a że ktoś amortyzował bo w domu miał biuro w pokoju to nie ma żadnego znaczenia

  • batoż(2016-09-13 16:07) Odpowiedz 20

    przecież to nie są żadne koszty, tylko oddanie ludziom ich własnych pieniędzy. jeśli trzeba oddać dwa razy więcej niż pierwotnie założono, to znaczy po prostu, że banki ukradły dwa razy więcej niż wcześniej wyliczono. nie jest to żadna okoliczność łagodząca dla złodzieja.

  • marek40(2016-09-13 13:59) Odpowiedz 20

    Nie rozumiem tego biadolenia banków. Jeśli chodzi o przewalutowanie to moznaa sie spierac czy banki rzeczywiscie pozyczaly franki czy tez zlotowki. Ale w przypadku spreadów sytuacja jest jsna i klarowna. Banki narzucaly spred jaako ukryta prowizje, nie zawarta nigdzie w umowach kredytowych. Bank mogl w pewnym momencie narzucic 100% spredy wg wlasnego "widzimisie" a ty nie miales zadnej sposoby by z tym walczyc. Swego czasu getin bank stosowal 15% spread na franku! Oni musza po prostu oddac to co wczzesniej bezprawnie zabrali, chyba tych pieniedzy nie przepili?

  • wolves(2016-09-13 11:09) Odpowiedz 20

    Nie rozumiem fachowców z NBP - co ma kredyt konsumencki do kredytu mieszkaniowego? Przecież to z definicji sę… różne poję™cia. Idę™ o zakład, że mediana kredytu frankowego (nawet po kursie z 2008 roku) jest wyższa niż maksymalna kwota kredytu konsumenckiego, o którę… chcę… się™ oprzeę‡ eksperci NBP. To jakaś intelektualna aberracja. Zresztę… ustalanie jakiejkolwiek granicy kwotowej budzi zastrzeżenia, bo spready nie robię… się™ legalne po przekroczeniu wybranej kwoty - albo bowiem były nienależnie naliczone, albo były legalne.

  • ojtam(2016-09-13 11:02) Odpowiedz 21

    ja tam banków nie żałuję™ - jak przychodzi do mnie sę…siad pożyczyę‡ pienię…dze to najpierw się™ zastanawiam czy mi odda i dopiero jak jestem pewny to mu pożyczam - jak mi nie chce oddaę‡ to stosuję™ różne metody ale gdy nie jest w stanie oddaę‡ to nikomu tylko sobie pluję™ w brodę™. Jak ktoś zachowywał się™ jak lichwiarz a nie Bank a chce byę‡ Bankiem to musi odpowiadaę‡ za swoję… "słabośę‡" jak Bank.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze