statystyki

Węgry: euro dopiero, gdy kraj będzie silny

14 września 2016, 17:23 | Aktualizacja: 14.09.2016, 17:39
Źródło:PAP

Przyłączenie się Węgier do strefy euro będzie celowe dopiero wówczas, gdy kraj będzie wystarczająco silny i w całej rozciągłości osiągnie poziom rozwoju strefy euro – powiedział szef Węgierskiego Banku Narodowego (MNB) Gyoergy Matolcsy.

Reklama

Reklama

Budapeszt, Węgry

Budapeszt, Węgry

źródło: ShutterStock

„Z naszej narodowej waluty, środka płatniczego rodzin, warto rezygnować tylko wtedy, gdy będziemy wystarczająco silni, a konsolidacja gospodarki realnej i poziom zadłużenia państwa będzie odpowiedni” – oświadczył Matolcsy na wtorkowej konferencji „5 lat konstytucji: finanse publiczne i forint”. Jego słowa przytoczył w środę w komunikacie MNB.

Jak powiedział Matolcsy, dołączenie jego kraju do strefy euro będzie możliwe, gdy produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca osiągnie na Węgrzech poziom średniej państw strefy euro, a poziom długu publicznego spadnie poniżej 50 proc. PKB. Obecnie Węgry pod względem PKB na mieszkańca ustępują niemal wszystkim krajom strefy euro, a ich dług publiczny według danych z sierpnia sięgał 75,5 proc. PKB.

Matolcsy podkreślił, że forint w ostatnim czasie świetnie sobie radził i pozostał stabilny mimo wielu wstrząsów.

W lipcu minister gospodarki narodowej Mihaly Varga nie wykluczył przystąpienia Węgier do strefy euro do końca dekady przy spełnieniu szeregu warunków. Wkrótce potem oświadczył jednak, że Węgry na razie nie wprowadzą euro, gdyż bez osiągnięcia odpowiedniego stopnia rozwoju gospodarczego mogłyby na tym stracić.

Varga argumentował, że problemy i trudności, jakie przeżywała w ostatnich latach strefa euro, sprawiają, że przyjęcie obecnie unijnej waluty nie jest zbyt pociągającą perspektywą. Zaznaczył, że gdyby Węgry przyjęły euro, nie osiągnąwszy stopnia rozwoju gospodarczego zbliżonego do średniej państw eurolandu, łatwo mogłoby się zdarzyć to, co przytrafiło się niektórym państwom śródziemnomorskim, które z powodu słabszej konkurencyjności nie były w stanie wykorzystać możliwości strefy euro.


Reklama

Tagi:euro

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze