statystyki

UE: Sąd częściowo unieważnił zamrożenie aktywów Janukowycza

15 września 2016, 16:18 | Aktualizacja: 15.09.2016, 16:56
Źródło:PAP
Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu częściowo unieważnił w czwartek sankcje finansowe nałożone przez UE w 2014 roku na byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, a także jednego z jego synów i byłego szefa administracji prezydenta Andrija Klujewa.

Reklama

Reklama

Chodzi o decyzję o zamrożeniu aktywów byłego prezydenta, jego syna Ołeksandra i jednego z najbliższych współpracowników, jaką UE podjęła 5 marca 2014 r. na rok, a następnie dwukrotnie przedłużała na kolejne lata.

Ukraińcy zaskarżyli objęcie ich sankcjami. Sąd stwierdził, że nie było wystarczających podstaw do zamrożenia aktywów w okresie 2014-15, ale utrzymał sankcje na okres 2015-16.

Pierwotnym powodem wpisu na listę osób objętych sankcjami było to, że Janukowyczowie i Klujew byli na Ukrainie objęci dochodzeniami wstępnymi o czyny związane ze sprzeniewierzeniem środków publicznych i ich nielegalnym przesyłaniem za granicę.

6 marca 2015 r. zamrożenie środków finansowych zostało przedłużone o rok z podaniem innych powodów umieszczenia w wykazie. Od tej pory było ono uzasadnione faktem, że władze Ukrainy wszczęły postępowanie karne w sprawie sprzeniewierzenia środków publicznych lub mienia publicznego.

"Sąd uwzględnił częściowo skargę trzech Ukraińców, stwierdzając nieważność zamrożenia aktywów zastosowanego wobec nich w okresie od dnia 6 marca 2014 r. do dnia 5 marca 2015 r. Sąd utrzymał natomiast w mocy zamrożenie środków finansowych zastosowane na okres od dnia 6 marca 2015 r. do dnia 6 marca 2016 r." - podano w komunikacie.

Decyzja o sankcjach dotycząca pierwszego z tych okresów zapadła tylko na podstawie pisma biura prokuratora generalnego Ukrainy, w którym wskazano, że dochodzenia wszczęte wobec tych osób „pozwoliły na wykazanie sprzeniewierzenia środków publicznych na znaczne kwoty i późniejszego nielegalnego przesłania tych funduszy poza terytorium Ukrainy”.

Decyzja o przedłużeniu sankcji zapadła natomiast na podstawie przedstawionych przez Kijów dowodów i dlatego, że wobec Ukraińców toczyło się już postępowanie karne dotyczące defraudacji.

Ponadto sąd podkreślił, że sankcje "wpisują się w kontekst, w którym niemała część dawnej klasy rządzącej Ukrainy jest podejrzewana o popełnienie poważnych przestępstw przy zarządzaniu środkami publicznymi". Wskazując na funkcję pełnioną przez Janukowycza, napisał, też że "zamrożenie środków finansowych skutecznie przyczynia się do ułatwienia ścigania poważnych przestępstw".

W marcu br. UE przedłużyła sankcje wobec Janukowycza i 15 innych byłych członków władz Ukrainy. Początkowo na czarnej liście było ponad 20 osób, w tym m.in. obaj synowie Janukowycza, były premier Mykoła Azarow oraz byli ministrowie, a także biznesmeni, jak właściciel grupy spółek Gaz Ukraina Serhij Kurczenko. Pod koniec 2014 r. roku z Kijowa nadeszły informacje, że niektóre z tych osób nie są już objęte postępowaniem, dlatego z listy usunięto cztery nazwiska.

Do Sądu UE w Luksemburgu trafiło kilkanaście skarg przeciwko decyzji o nałożeniu restrykcji na byłych członków władz Ukrainy i oligarchów. Pod koniec stycznia br. Sąd UE unieważnił już decyzje o zamrożeniu aktywów finansowych należących do pięciu Ukraińców, w tym dwóch byłych szefów rządów Ukrainy, Azarowa i Serhija Arbuzowa w okresie od 6 marca 2014 roku do 5 marca 2015 roku.(PAP)

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze