statystyki

Niemcy: W Budziszynie ekscesy z udziałem miejscowych i uchodźców (aktl.)

15 września 2016, 17:21 | Aktualizacja: 15.09.2016, 17:32
Źródło:PAP
Do ekscesów z udziałem mieszkańców i uchodźców doszło w środę wieczorem w Budziszynie na wschodzie Niemiec. Konieczna była interwencja policji. Jej zdaniem awanturę wywołali imigranci. To kolejne zajście w położonym blisko granicy z Polską niemieckim mieście.

Reklama

Reklama

Lokalna stacja telewizyjna MDR podała, że w konfrontacji na rynku Kornmarkt w centrum Budziszyna brało udział 80 miejscowych oraz 20 młodych uchodźców.

Uczestniczący w incydencie mieszkańcy Budziszyna mają zdaniem policji prawicowe poglądy i nie stronią od przemocy fizycznej. Część z nich była pod wpływem alkoholu. Podczas zajścia skandowali hasło "Budziszyn dla Niemców".

Szef policji w Budziszynie Uwe Kilz powiedział na konferencji prasowej w czwartek, że to nieletni imigranci ubiegający się o azyl w Niemczech zaatakowali przeciwników, rzucając w nich butelkami i kamieniami.

Według policji do podobnego zdarzenia doszło w ubiegły piątek. Także wtedy zajście sprowokowali uchodźcy.

Władze powiatu zamierzają zakazać młodocianym imigrantom spożywania alkoholu oraz wprowadzić zakaz opuszczania przez nich po godz. 19 miejsca zakwaterowania. Obecnie w Budziszynie mieszka 30 nieletnich uciekinierów, a w całym powiecie 182. Policja przyznaje, że jest z nimi "mnóstwo problemów".

Czterej prowodyrzy środowych zajść zostali w czwartek rano zabrani z ośrodka dla uchodźców w Budziszynie i przeniesieni w inne miejsce.

Część niemieckich mediów informowała wcześniej, że to mieszkańcy zaatakowali imigrantów.

W rejon zajść skierowano 100 funkcjonariuszy policji. Podczas interwencji policjanci zostali obrzuceni przez imigrantów butelkami i sztachetami. Funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego i pałek.

Po interwencji policji uchodźcy schronili się w pobliskim ośrodku dla imigrantów, ścigani przez przeciwników. Według gazety "Saechsische Zeitung" doszło do scen "jak na polowaniu". Policja przez całą noc patrolowała okoliczny teren.

Jeden z uchodźców z ranami ciętymi został przetransportowany do szpitala. Karetka, którą jechał, była zatrzymywana i obrzucana kamieniami przez uczestników zajść.

Burmistrz Budziszyna Alexander Ahrens napisał na Twitterze, że jest zszokowany wypadkami, i zapowiedział, że nie będzie tolerował przemocy. Zdaniem rzecznika władz miasta w Budziszynie są osoby, które chciałyby przepędzić azylantów z miejskiego rynku. Według policji do sporów między miejscowymi a uchodźcami na rynku Kornmarkt dochodziło w minionych miesiącach wielokrotnie.

W lutym nieznani sprawcy podpalili w Budziszynie budynek przeznaczony na ośrodek dla imigrantów. Pijani gapie przeszkadzali strażakom podczas akcji gaszenia pożaru.

Budziszyn leży we wschodniej Saksonii, niespełna 50 km od granicy z Polską.(PAP)

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze