statystyki

Szef PE krytykuje koncepcję "kontrrewolucji kulturowej" Kaczyńskiego

16 września 2016, 13:13 | Aktualizacja: 16.09.2016, 13:23
Źródło:PAP

To propozycja z XIX wieku; nie zgadzam się całkowicie z tą strategią renacjonalizacji, ale trzeba rozmawiać - w ten sposób szef PE Martin Schulz odniósł się do koncepcji zmian w UE, którą szef PiS Jarosław Kaczyński określił mianem "kontrrewolucji kulturowej".

Reklama

Reklama

Martin Schulz

Martin Schulz

źródło: Bloomberg / Krisztian Bocsi

"Nie zgadzam się z tą strategią renacjonalizacji, która moim zdaniem jest odpowiedzią na wyzwania XXI wieku, propozycjami z XIX wieku" - mówił na piątkowej konferencji prasowej w Bratysławie Schulz.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, biorący udział w szczycie 27 państw UE na temat przyszłości Wspólnoty po Brexicie, odnosił się do propozycji szefa PiS, jaka padła na początku września podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Kaczyński, który występował na wspólnym panelu z premierem Węgier Viktorem Orbanem, mówiąc wówczas o zmianach, jakie konieczne są w UE i potrzebie powrotu do tożsamości narodowych, podkreślił, że musi to być "kontrrewolucja kulturowa". Jak przekonywał, potrzeba zmian w Unii Europejskiej, jej strukturach, procesach decyzyjnych oraz definicji państwa narodowego w ramach UE.

Schulz zaznaczył, że jest oczywistym, iż stanowisko Kaczyńskiego i Orbana ma wypływ na rozwój wydarzeń w UE, natomiast pozostaje pytanie o to, jaki to wpływ. "Jako Niemiec urodzony po wojnie w Niemczech Zachodnich uważam, że idea, iż państwa narodowe współpracują ponad granicami w ramach wspólnych instytucji, aby wypracować sprawiedliwe rozwiązania (...), a nie, że wielcy dyktują małym, co mają robić, jest historycznym osiągnięciem. Dla mnie ci, którzy podają to w wątpliwość, wprowadzają niestabilność" - oświadczył szef europarlamentu.

Schulz zwracał uwagę, że choć jego diagnoza jest zupełnie inna niż Kaczyńskiego, czy premiera Węgier nie można ignorować innych koncepcji, ponieważ wpływają one na wyborców. "Dlatego musimy z nimi dyskutować. Moje spotkanie z Viktorem Orbanem było ofertą - podyskutujmy o tym co wspólne" - zaznaczył polityk, który w piątek rozmawiał z szefem węgierskiego rządu.

Jak podkreślił, nie można pozwolić, by "oni", czyli prezes PiS i lider węgierskiego Fideszu, mieli wyłączność na twierdzenie, że reprezentują ludzi. "Ja również reprezentuję ludzi" - wskazał niemiecki eurodeputowany.

Rzecznik polskiego rządu Rafał Bochenek odpowiadając na uwagi Schulza podkreślił na konferencji prasowej w Bratysławie, że to, do czego odnosił się szef Parlamentu Europejskiego, nie mieści się w stanowisku, które na spotkaniu "27" będzie prezentowane przez premier Beatę Szydło.

Polska wraz z Czechami, Węgrami i Słowacją przygotowała na szczyt w Bratysławie wspólne oświadczenie, które mówi o konieczności poprawy funkcjonowania Unii Europejskiej: relacji pomiędzy instytucjami europejskimi, instytucjami a państwami członkowskimi oraz wzmocnienia parlamentów narodowych.


Reklama

Reklama

  • mroje(2016-09-16 13:59) Odpowiedz 172

    Pan Schulz nie ma żadnych podstaw, aby wygłaszać takie stwierdzenia : nie posiada wiedzy, nie posiada mandatu- został " ustanowiony, a nie wybrany przez Europejczyków, nie posiada również kultury osobistej!

  • zaz(2016-09-16 14:29) Odpowiedz 91

    Kto wybrał Schulza żeby się wypowiadał w imieniu Europejczyków?

  • Brunas(2016-09-16 14:07) Odpowiedz 81

    "...a nie, że wielcy dyktują małym, co mają robić, jest historycznym osiągnięciem. ..." Ten koleś nie ma wstydu.

  • real(2016-09-16 16:33) Odpowiedz 61

    Ten Schultz jest równie kompetentny jak niejaki Tusk -mądrością Makreli

  • byrcyn(2016-09-16 17:08) Odpowiedz 41

    No i wszystko się zgadza, bo Kwak, to przecież a priori "człowiek XIX- wieczny".

  • asdf(2016-09-16 17:38) Odpowiedz 31

    Nie można się dziwić że krytykują takie pomysły bo automatycznie tracą stołki. Nie łudźcie się ludzie że oni chcą dla Europy dobrze. Chodzi o ich konta. To są moralne dna. Będą wymyślać argumenty nawet najbardziej absurdalne aby tylko zostać na stołku. W Europie jest kryzys wysokich stanowisk. Dopadli synekury tacy co lać wodę potrafią i wiedzą że jest to ich życiowa szansa. Niestety Europa cierpi i nikt nie jest w stanie nic zrobić.

  • remick(2016-09-16 16:53) Odpowiedz 31

    Schulz jak zwykle opowiada "socjalistyczno-liberalne" bzdury.

  • Mowa(2016-09-17 00:40) Odpowiedz 11

    Kaczyński to mózg teleportowany z XIX wieku.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze