Bieńkowska, która jest komisarzem ds. rynku wewnętrznego, przedsiębiorczości, przemysłu oraz małych i średnich przedsiębiorstw, powiedziała o tym w piątek w wywiadzie dla agencji Reutera.

Reuters pisze, że zacieśnienie więzi w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności w UE wyłania się jako jedna z odpowiedzi na Brexit; plany obejmują utworzenie wspólnego unijnego sztabu generalnego zajmującego się misjami zagranicznymi, cywilnymi i wojskowymi.

Agencja odnotowuje, że idee zacieśnienia współpracy w dziedzinie obronności pojawiają się w UE od lat, ale nigdy dotąd się nie zmaterializowały, ponieważ "państwa unijne zazdrośnie strzegą swych narodowych przemysłów obronnych" (...). Reuters wskazuje, że W. Brytania od dawna sprzeciwia się takim propozycjom.

"Wielka Brytania nigdy nie wyrażała poparcia, zawsze był opór" - powiedziała Bieńkowska i podkreśliła, że wraz z decyzją Brytyjczyków o wyjściu z UE nastroje się zmieniły.

Reuters pisze, że Bieńkowska, która odpowiada za przemysłową część nowej unijnej strategii w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, chce utworzenia Europejskiego Funduszu Obronnego, z którego mógłby być finansowany rozwój technologii, o potrzebie których porozumiałoby się wszystkie 27 krajów.

"Nasze budżety obronne maleją. Jeśli spojrzeć na zwiększenie przez Rosję budżetu obronnego o 97 proc. i przez Chiny o 160 proc., podczas gdy w UE mamy spadek o 9 proc., to jest to naprawdę przerażające" - powiedziała Bieńkowska. "Rozważamy połączenie budżetów narodowych, by finansować wspólne projekty obronne, a także emitowanie wspólnych unijnych obligacji" - ujawniła.

Powiedziała też, że fundusz obronny mógłby na początku otrzymać finansowanie w formie zarezerwowania pewnych środków w istniejącym Europejskim Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFSI) z przeznaczeniem konkretnie na programy badawcze w dziedzinie obronności i na projekty produkcyjne.

Bieńkowska poinformowała, że pakiet propozycji przedstawi 27 unijnym ministrom obrony 27 września w Bratysławie. Powiedziała, że ma już m.in. poparcie Włoch, ale że Niemcy sprzeciwiały się w przeszłości emitowaniu wspólnych unijnych obligacji.