W czasie audiencji dla watykańskich ambasadorów z całego świata przybyłych do Watykanu z okazji Roku Świętego papież oświadczył: „Ale my nie jesteśmy pogrążeni w strachu”. “Możemy nawet zrozumieć jego powody, ale nie możemy ich przyjąć" - dodał.

Franciszek apelował do nuncjuszy: „Otwierajcie drzwi, budujcie mosty, umacniajcie więzy, utrzymujcie przyjaźnie, promujcie jedność”. Zachęcał, by prowadzili "jasny dialog” i byli pewni, że "ostatnim słowem w historii i życiu nie jest konflikt, lecz jedność, do której tęskni serce każdego człowieka”.

“Stoimy w obliczu świata, w którym nie zawsze jest łatwo wskazać ośrodki władzy, a wielu zniechęca się myśląc, iż są one anonimowe i niedostępne. Ja jednak jestem przekonany o tym, że wciąż można dotrzeć do ludzi, że istnieje w człowieku wewnętrzna przestrzeń, w której może rozbrzmiewać głos Boga” - powiedział.

Papież wzywał nuncjuszy, by unikali “osobistej wizji”, która stałaby w sprzeczności z realną sytuacją lokalnego Kościoła i kraju, w którym są reprezentantami, oraz wspólnoty międzynarodowej.

Franciszek wskazał, że misja watykańskich ambasadorów ma być wolna od “interesów geopolitycznych".

Zdaniem papieża muszą oni u swych rozmówców z rządu i świata polityki oraz instytucji doszukiwać się pragnienia „służby na rzecz dobra wspólnego” i „kłaść nacisk na ten aspekt, choć niekiedy jest on przesłonięty czy przytłoczony przez interesy osobiste i korporacyjne oraz wpływy ideologiczne, populistyczne bądź nacjonalistyczne”.

“Niech nuncjatury nie stają się schronieniem przyjaciół i ich przyjaciół” - prosił Franciszek. (PAP)