statystyki

Jak pić, to z dużej butelki. Żegnaj małpko

19 września 2016, 06:45
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
wódka, alkohol

wódka, alkoholźródło: ShutterStock

Zakaz produkcji i sprzedaży mocnych trunków w małych butelkach albo minimalna cena za gram czystej wódki. To pomysły resortu zdrowia na zmniejszenie spożycia alkoholu.

Reklama

Reklama

Wkrótce ze sklepów mogą zniknąć tzw. małpki, czyli trunki w opakowaniach o małej pojemności. Jak dowiedział się DGP, resort zdrowia chce wprowadzenia zakazu ich
sprzedaży albo zmiany opodatkowania – tak, by wzrosła ich cena, a przez to, by stały się mniej dostępne. Powód to ciągle wysokie spożycie alkoholu na osobę w Polsce.

W 2015 r. tak jak i w 2014 r. Polacy wypili na osobę 3,2 l mocnego trunku. Zdaniem resortu zdrowia to za dużo. – Trwają dyskusje na temat metod ograniczenia spożywania alkoholu – mówi Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA.

W opinii przekazanej do Ministerstwa Zdrowia PARPA wykazuje jednak, że to kontrowersyjny pomysł. – Z jednej strony małą butelkę alkoholu można kupić taniej. Z drugiej ograniczenie może być postrzegane jako zachęta do kupowania wódki w dużych butlach – tłumaczy szef PARPA.

Jednak zdaniem ekspertów za wysokie spożycie alkoholu w dużym stopniu odpowiadają właśnie małpki, którymi producenci zalewają rynek. Dziś niemal każda marka ma swoje produkty, bywa że liczne, w tym segmencie. Dane dotyczące sprzedaży tych trunków są zresztą potwierdzeniem tego, że spodobały się Polakom. Małpki odpowiadają już za prawie jedną trzecią sprzedaży, która w 2015 r. wyniosła 296 mln l (27 proc.). Dla porównania w 2014 r. ich udział wynosił mniej – 21 proc.

Zdaniem Krzysztofa Brzózki zamiast zakazu sprzedaży małych opakowań skuteczniejsze byłoby wprowadzenie minimalnej ceny za porcję alkoholu. Taki pomysł już był brany pod uwagę za poprzedniego kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Ostatecznie nie doszedł do skutku. Teraz jednak resort ponownie przygląda się takiej możliwości. – Dzięki wprowadzeniu minimalnej ceny wpływy do budżetu nie spadłyby przy jednoczesnym zmniejszeniu spożycia alkoholu – uważa szef PARPA.

Agencja zaproponowała już nawet stawkę 2 zł za 10 g czystego alkoholu. – To by spowodowało, że mocne piwo kosztowałoby proporcjonalnie więcej niż słabe. Obecnie za 5 zł można kupić 70 g czystego alkoholu w piwie, a to bardzo niebezpieczne. Za średnią pensję można kupić dwa i pół razy więcej alkoholu niż 13 lat temu – ostrzega Krzysztof Brzózka.

Producenci są zaskoczeni tymi pomysłami. – Obecnie trunki sprzedawane w małych opakowaniach są relatywnie droższe od pozostałych. Za wódkę w butelce 100 ml trzeba zapłacić 5 zł, a za półlitrową 20 zł. Do tego w butelkach o małych pojemnościach dostępne są przede wszystkim alkohole smakowe, których moc wynosi 30, a nie 40 proc., jak w przypadku czystej wódki – wylicza Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Producenci argumentują, że wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży byłoby niezgodne z trendami na rynku. Polscy piją może częściej, ale za to mniej. – Do tego nie ma obecnie możliwości różnicowania akcyzy ze względu na wielkość opakowania – dodaje Leszek Wiwała.

Choć producenci przyznają, że minimalna cena nie jest złym pomysłem. Zniosłaby nierówności między kategoriami. Resort finansów z kolei deklaruje, że jeśli projekt MZ trafi do uzgodnień, będzie go uważnie analizować. Eksperci wskazują, że walka z alkoholizmem powinna być traktowana jako jeden z priorytetów zdrowia publicznego.

Z danych NFZ wynika, że leczenie uzależnień od alkoholu i następstw klinicznych tej choroby oraz zatrucia alkoholem kosztują rocznie około 500 mln zł. Co roku w placówkach leczenia uzależnień rejestrowanych jest ponad 340 tys. pacjentów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • Piotr(2016-09-19 07:14) Odpowiedz 171

    Nonsens. Zmniejszenie spożycia alkoholu można uzyskać przez: a) edukację b) stworzenie alternatywnej formy spędzania wolnego czasu Żadne nakazy czy zakazy tego nie zmienią.

  • swój(2016-09-19 07:14) Odpowiedz 152

    No cóż. Trzeba będzie kupować w dużych butelkach i przelewać do małych. I tym sposobem przy sobie będę miał 3-5 po 100ml i co najlepsze zawsze pod ręką. Nie będę musiał chodzić do sklepu. A gdyby był zamknięty? Wtedy co gorsza, bym się nie napił – chwała inteligentnej władzy!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Klppb(2016-09-19 07:52) Odpowiedz 90

    Glupich nie sieja....

  • Tuk(2016-09-19 10:45) Odpowiedz 70

    Brednie. Walka z wysokim spożyciem alkoholu cenami skończy się dwiema rzeczami-wzrostem produkcji bimbru i wzrostem przemytu alkoholu z tańszych lokalizacji. likwidacaja szarej strefY jest bardziej logicznym rozwiązaniem.

  • George(2016-09-19 10:34) Odpowiedz 71

    "Powód to ciągle wysokie spożycie alkoholu na osobę w Polsce." He, he.... Taki teksty to można dzieciom w podstawówce suflować. My dorośli wiemy że chodzi o kasę dla budżetu. Golenie frajerów nie ustaje.

  • winiarz(2016-09-19 12:16) Odpowiedz 70

    to nic nie da. Od kilku lat rośnie domowa produkcja alkoholi - hobbystyczna produkcja. Ludzie coraz częściej sami robią wina, cydry, piwa, które w przeliczeniu na litr wychodzą taniej niż to co kupuje się w sklepie. A ile frajdy z samej produkcji i picia tego co się samemu zrobiło. No ale jeżeli rządzący jeszcze bardziej chcą przykręcić sobie kurek w postaci dochodów z akcyzy i nakręcić szarą strefę oraz import tanich alkoholi z Czech oraz Niemiec (szczególnie mieszkańcy terenów przygranicznych robią wypady na zakupy do sąsiadów), to gratuluję "pomysłowości" :)

  • aaa(2016-09-19 10:40) Odpowiedz 41

    Zwykłe 5% piwo zawiera 25 ml, czyli 19,7 g, a pół litra wódki 200 ml, czyli 157,8 g czystego alkoholu. To by dawało 3,94 zł akcyzy za 1 piwo i 31,56 zł akcyzy za pół litra wódki, a po doliczeniu VAT-u odpowiednio 4,85 zł i 38,82 zł. Bez uwzględnienia kosztów produkcji, dystrybucji, sprzedaży itp. Świetny pomysł wspierający gospodarkę Niemiec, Czech i Słowacji!

  • nikodem(2016-09-19 16:37) Odpowiedz 10

    Nie da się pić mocnego piwa! Chyba tylko konkretni zawodnicy są do tego zdolni. Dlaczego ogół ma cierpieć za jednostki ?

  • staryapacz(2016-09-19 20:55) Odpowiedz 00

    Nonsens. Małpki pozwalają ograniczać spozycie-kupię małpkę, nawet jeżeli za mało to nie mam drugiej. Co będzie jak kupię duża butelkę. Doleję. Głupi pomysł

  • fffff(2016-09-19 22:35) Odpowiedz 00

    Cenami walczyć z alkoholem. GENIALNE. To może cenami samochodów walczmy z nadmierną prędkością? W końcu to butelka winna nie spożywający jak ********** CIEKAWE CZY W RESTAURACJI SEJMOWEJ JEST SERWOWANY ALKOHOL. CI PAŃSTWO SĄ W PRACY I ZA SPOŻYCIE POWINNI DOSTAWAĆ DYSCYPLINARKĘ JAK KAŻDY CYWIL. zero szacunku do ludzi

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze