statystyki

Wygra racja stanu czy polityczny biznes?

19 września 2016, 05:55 | Aktualizacja: 19.09.2016, 07:05
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Porównanie przeciętnej emerytury z ZUS z przeciętną emeryturę w policji

Porównanie przeciętnej emerytury z ZUS z przeciętną emeryturę w policjiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

15 mld zł – tyle budżet wyda w 2017 r. na świadczenia dla funkcjonariuszy. Eksperci nie mają wątpliwości: Zmiany w uprawnieniach dla służb mundurowych wpłyną pozytywnie na sytuację finansów publicznych.

Reklama

Reklama

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy w DGP o pomysłach zmian w systemie emerytalnym. Na ich podstawie przedstawiciele służb mundurowych mogliby otrzymać świadczenie nie tylko w oparciu o staż pracy, lecz także po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, czyli niebawem 60 i 65 lat. Dodatkowo do świadczenia mundurowego uprawnione nie byłyby wszystkie osoby, które dzisiaj takie przywileje mają z uwagi na fakt zatrudnienia w wojsku, policji itp., ale jedynie ci, którzy wykonują najcięższe prace, a nie np. biurowe.

To pomysły, które spodobały się ekspertom. Główny argument za włączeniem – choć częściowym – do powszechnego systemu emerytalnego grup zawodowych, które dziś mają własne systemy zabezpieczenia, to zwiększenie przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i odciążenie w ten sposób budżetu, który FUS musi dotować. Właśnie pomysł,
by – zachowując odrębność systemu emerytalnego służb mundurowych – opóźnić wypłatę świadczeń do czasu, aż ubezpieczony osiągnie wiek emerytalny, ma taki cel.

Policjant, nabywając prawo do emerytury, nie zawsze będzie nadal pełnił służbę. Za to brak świadczenia emerytalnego zmusiłby go do podjęcia pracy w innym zawodzie. A tym samym opłacania składek ubezpieczeniowych do FUS.Dlatego wielu ekonomistów wstępnym zapowiedziom przyklaskuje. Zwłaszcza teraz, gdy propozycje dotyczące systemu emerytalnego raczej zwiększają koszty jego funkcjonowania, zamiast je zmniejszać.

– Rozszerzanie powszechnego systemu emerytalnego na kolejne grupy zawodowe to jest kierunek, w którym musimy iść, choćby ze względu na sytuację demograficzną i coraz mniejszą liczbę osób aktywnych zawodowo – podkreśla Urszula Kryńska z Banku Millennium. I dodaje, że niestety główne zmiany – obniżenie wieku emerytalnego – spowodują, że pracować będzie coraz mniejsza liczba osób. Niektórzy eksperci jednak sceptycznie podchodzą do pomysłów korekt w takich systemach jak emerytury mundurowe czy górnicze.

Zwracają uwagę, że nawet po ich wprowadzeniu obciążenie publicznej kasy z tytułu wypłat świadczeń dla uprzywilejowanych grup nie zniknie z dnia na dzień. Obecnie emerytury mundurowe kosztują państwo rocznie około 15 mld zł. Zgodnie z projektem budżetu na przyszły rok tzw. świadczenia z zabezpieczenia emerytalnego dla byłych żołnierzy zawodowych mają pochłonąć 6,6 mld zł, niewiele więcej niż w tym roku. Dodatkowe 8,5 mld zł to wypłaty dla byłych policjantów i funkcjonariuszy innych służb zarządzanych przez MSWiA. I te świadczenia – nawet po zmianach – musiałyby pozostać ze względu na prawa nabyte. Z tego punktu widzenia problem istnienia enklaw w systemie emerytalnym to raczej kwestia polityki społecznej niż gospodarczej.

– To pytanie o to, czy społeczeństwo uważa za sprawiedliwe, że górnik pracujący na dole w kopalni powinien przechodzić na emeryturę jak np. urzędnik. Albo czy policjant powinien pełnić służbę w tym wieku (60, 65 lub 67 lat – red.). Umowa społeczna powinna precyzować, czy są branże, które należy traktować inaczej niż ogół ubezpieczonych – mówi Michał Rot, ekonomista PKO BP.

Według niego z ekonomicznego punktu widzenia przenoszenie uprzywilejowanych dziś grup społecznych do systemu powszechnego lub przynajmniej systemowe opóźnienie wypłaty świadczeń nie rozwiąże podstawowego problemu, jakim jest rosnący koszt transformacji modelu emerytalnego. Chodzi o to, że na ubezpieczenie społeczne płaci się w nowym systemie zdefiniowane składki (wysokość późniejszej emerytury zależy od wielkości odłożonych środków). Ale zdecydowana większość emerytur wypłacana jest jeszcze ze starego systemu zdefiniowanego świadczenia (gdzie zostały one naliczone niezależnie od wcześniej pobieranych składek). Efekt jest taki, że obecnie pracujący łożą w pewnym sensie na dwa systemy jednocześnie, co stanowi duże obciążenie.

– Stąd bierze się m.in. wysokie obciążenie pracy. Rosnący koszt transformacji może rozsadzić system. Nawet takie ruchy jak podwyższenie wieku emerytalnego nie załatwiają problemu, bo dotyczą dopiero osób nabywających uprawnienia w przyszłości – tłumaczy Michał Rot.

W środę minister Elżbieta Rafalska mówiła o tym, że przegląd emerytalny prowadzony przez ZUS obejmuje wszystkie systemy łącznie z mundurowymi. Nie od dziś wiadomo, że każda korekta w systemach takich jak mundurowe, rolniczy czy wynagradzania prokuratorów i sędziów po przejściu w stan spoczynku może być kłopotliwa politycznie.

Stanowisko MSWiA oraz MRPiPS, które poinformowały, że żadne formalne prace w zakresie emerytur mundurowych nie są prowadzone (bo nie są, o czym pisaliśmy), może świadczyć o tym, że gdyby proponowane w przeglądzie emerytalnym rozwiązania zostały odłożone, interesy polityczne PiS wygrają z troską o budżet.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

  • jabol(2016-09-19 14:08) Odpowiedz 325

    W 1997 r., nowy, prawicowy rząd także zaczął grzebać w emeryturach mundurowych. Z wojskowego lotnictwa uciekło wówczas od groma dobrych lotników. Z samego 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego aż 23 pilotów i to tych z największym nalotem. Podobnie było w lotnictwie transportowym. Zostali sami młodzi pod-i porucznicy. Nie miał kto uczyć ich solidnego, lotniczego rzemiosła. Efekty poznaliśmy w Smoleńsku gdy lądowali "debeściacy".

  • jabol(2016-09-19 13:56) Odpowiedz 205

    A czym chcecie zachęcić kandydatów do służby jeśli nie przywilejami emerytalnymi? Pensjami? W Warszawie młody f-sz otrzyma 2450 zł na rękę, o jakieś 200 zł więcej niż płaci Lidl. Stołeczny garnizon policji funkcjonuje tylko dzięki Ścianie Wschodniej. Ponad 50% kandydatów to kobiety, które na szczęście w większości nie przechodzą prostego testu sprawnościowego. Rzut 2 kilową piłką lekarską na 5m to widać za dużo. Kłopot zZ rekrutacją wartościowych kandydatów mają wojska specjalne i lotnictwo. Zmieńcie emerytury a pozbędziecie się lotnictwa wojskowego. Widać, że exodus roku 1997 nic nie nauczył.

  • Lovtza(2016-09-19 09:11) Odpowiedz 1928

    A kto powiedział, że żołnierz do 65 roku życia ma się czołgać po poligonach, a policjant w tym biegu uganiać się za bandytami? Niech robią to do 40-tki, a potem zmienią robotę wewnątrz swoich dotychczasowych "firm", albo poza nimi. Tak to działa w cywilizowanym świecie i tak to działa dla reszty społeczeństwa. 40-45 letni emeryt żyjący na koszt podatnika, to na prawdę jest patologia, nie tylko z punktu widzenia budżetu państwa ale także z punktu widzenia odbioru społecznego, gdzie normalni ludzie pracują coraz dłużej i coraz więcej.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze