A tymczasem na giełdzie flauta, ceny akcji w ostatnim roku (średnio) wyraźnie spadły, a w ostatnich pięciu latach zwrot z akcji (zmiana cen plus dywidendy minus koszty transakcyjne) był nie wyższy niż lokata bankowa. Jeżeli ktoś lokował pieniądze przez fundusz inwestycyjny, to w ostatnich pięciu latach jego przeciętna roczna stopa zwrotu była wyraźnie niższa niż oprocentowanie lokat ze względu na wysokie opłaty pobierane przez fundusze.

Co więcej, ujawnia się coraz więcej instytucjonalnych słabości polskiej giełdy jako miejsca do lokowania oszczędności. Płynność jest słaba, fatalnie wygląda jakość spółek Skarbu Państwa, które miały być (przez program akcjonariatu obywatelskiego) perłami rynku, inwestorzy zagraniczni patrzą na nasz rynek z dużą podejrzliwością, nad giełdą unosi się nastrój defetyzmu.

Wiele osób zadaje sobie zapewne pytanie, czy jest sens lokować swoje oszczędności w takim miejscu jak warszawski parkiet?

>>> Cały tekst w poniedziałkowym wydaniu "Dzienni Gazety Prawnej" oraz tutaj