statystyki

Globalizacja doszła do ściany. Wchodzimy w nową erę gospodarczą

21 września 2016, 06:30 | Aktualizacja: 21.09.2016, 09:10
Źródło:Bloomberg

Od 1987 do 2008 roku doświadczaliśmy okresu niezwykłego wzrostu wolumenu światowego handlu. Z ostatnich danych wynika jednak, że era niepohamowanej globalizacji dobiegła końca - pisze Justin Fox.

Reklama

Reklama

Po raz pierwszy od początku 2014 roku wartość importu i eksportu dóbr (liczona w dolarach) w ramach grupy G20 w drugim kw. 2016 roku wzrosła bardzo nieznacznie – wynika z najnowszych danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Prawdopodobnie to efekt lekkiego odbicia na rynku ropy po tym, jak cena surowca zanotowała w pierwszym kwartale 2016 roku 12-letnie minimum.

Z kolei indeks wolumenu światowego handlu, obliczany przez holenderskie Biuro Analiz Polityki Gospodarczej spadł w drugim kwartale tego roku o 0,7 proc. Według tego miernika już od początku 2015 roku światowy handel zmniejsza się.

Dla tych, którzy zajmują się transportem, dane te nie są wielkim zaskoczeniem. David Ficking i Rani Molla pisali niedawno na łamach Bloomberga, że z 15 firm zajmujących się transportem kontenerowym 9 miesięcy temu, aż 5 wypadło lub są w trakcie wychodzenia z rynku. Mimo to wciąż część z nas zaprzecza tym faktom.

Zaprzeczenie to jest po części zrozumiałe. W końcu przez wiele dekad od upadku muru berlińskiego w 1989 roku globalny handel wzrastał. Oczywiście w czasie recesji zdarzały się spadki, ale gdy światowa gospodarka znów rosła, to globalny handel rósł jeszcze szybciej. W czasie gospodarczego odbicia po ostatniej recesji okazało się, że schemat ten nie jest już dłużej prawdziwy. Udział handlu w globalnym PKB spada od 2012 roku.

Udział handlu w globalnym PKB

Udział handlu w globalnym PKB

źródło: Bloomberg

Z powyższego wykresu wyłania się jedna bardzo jasna informacja: okres od 1987 do 2008 roku był czasem niezwykłego wzrostu światowego handlu. Lata 70. XX były okresem zahamowania ze względu na kryzys naftowy. Potem jednak, od 1987, nastała era niezahamowanej globalizacji, która – jak się zdaje – dziś dobiega już końca.

Istnieje wiele wyjaśnień tego stanu rzeczy. Według niektórych to efekt zmiany polityki gospodarczej w Chinach. Otóż Państwo Środka, które przez dekady wznosiło się na fali globalizacji, dziś próbuje zbilansować swoją gospodarkę i przestawić ją na usługi, zwiększając znaczenie konsumpcji wewnętrznej. Inne wyjaśnienie mówi o automatyzacji produkcji, która zmniejsza znaczenie różnic w kosztach pracy pomiędzy krajami, stąd też pojawia się trend przenoszenia produkcji z powrotem w okolice rynków zbytu.

Tak czy inaczej wydaje się jasne, że udział handlu w globalnym PKB nie mógł rosnąć w nieskończoność. Globalna gospodarka bowiem ma również swoje granice zglobalizowania.

Wszystkie te wyjaśnienia mają neutralne lub nawet pozytywne zabarwienie. Istnieją jednak także bardziej mroczne prognozy. W opublikowanym w lipcu tego roku raporcie Centrum Badań nad Polityką Gospodarczą z Londynu Simon Evenett i Johannes Fritz z Uniwersytetu w St. Gallen w Szwajcarii przekonują, że za zahamowanie wzrostu znaczenia globalnego handlu mogą odpowiadać coraz bardziej protekcjonistyczne polityki poszczególnych rządów. Co więcej – jak wskazują badacze – pomimo, że powody zahamowania znaczenia handlu mogą wynikać z neutralnych czynników, to skutki takiego obrotu spraw mogą przekształcić się w niekorzystną dla wielu krajów grę o sumie zerowej.

“Jeśli wzrost globalnego handlu się zatrzymał, wówczas zyski netto eksporterów z jednego kraju będą osiągane kosztem zysków eksporterów z drugiego kraju. Stwarza to zagrożenie wzrostu handlowych napięć, szczególnie w czasach, gdy wiele rządów prowadzi politykę zachęt i finansowania eksportu. W takiej sytuacji istnieje ryzyko rozwoju negatywnego sprzężenia zwrotnego: polityki wielu rządów mogły przyczynić się do zahamowania wzrostu światowego handlu – i nie możemy wykluczyć, że przyszłość również będzie zależała od polityk poszczególnych krajów” – czytamy w raporcie.

Tak czy inaczej, wydaje się, że weszliśmy w nową erę gospodarczą. I lepiej się do tego przyzwyczaić.

>>> Czytaj też: Stratfor: Nadchodzi koniec ery globalizacji. Oto technologie, które zrewolucjonizują światową gospodarkę [ANALIZA]

Reklama

Reklama

  • IKO(2016-09-21 13:02) Odpowiedz 210

    te wykresy nic nie prognozują. Może to być lekka stagnacja, zapowiedź okresowego spadku, a równie dobrze w przyszlym roku krzywa może spokojnie obić w górę. Za krótki ten okres stagnacji jest.

  • pastor ekonom(2016-09-21 14:58) Odpowiedz 196

    raz wartość, raz wolumen - te dwa wskaźniki wcale nie muszą być skorelowane. przyczyn spadków może być wiele - od braku siły nabywczej konsumentów (głównie tzw. klasy średniej), przez masowe nasycenie rynków towarami po automatyzację i przeniesienie produkcji bliżej rynków docelowych. innym wytłumaczeniem może być kreatywna księgowość, która w jakiś cudowny sposób kamufluje przepływy finansowe. ostatecznie za wszystko może odpowiadać znaczącej brak inflacji ergo deflacja pożera umiłowany wzrost. no i kto spróbuje być mądry w takich okolicznościach przyrody?

  • asdf(2016-09-21 15:47) Odpowiedz 142

    To samo myśleli po krachu po 1929. Trwało to trochę ale przyszło ożywienie. Normalny etap koniunkturalny.

  • RICO(2016-09-21 14:16) Odpowiedz 1128

    Globalizacja doszła do ściany czyli zdycha ! Jaka nastąpi ulga !

  • Roninooo(2016-09-23 21:22) Odpowiedz 10

    Czas na globalizację kosmosu. Wciąż pozostają niezdobyte obszary na innych planetach, które mogą kryć wiele bogactw, które mogą przynieść ludzkości dużo szybszy rozwój, nowe przestrzenie i terytoria.

  • janek wisnia(2016-09-22 07:33) Odpowiedz 02

    co to za ******** ?

  • Recepta Prosta......(2016-09-25 18:32) Odpowiedz 00

    Chcesz rozwoju i sprzedaży na terenie UE ????? To Produkuj na terenie UE i za godziwą Płacę.....wówczas ludzie będą zadowoleni, optymistycznie będą patrzeć w przyszłość i dzięki wysokim płacom będą Kupować !!!! Owszem Kapitalista już nie nabije Kabzy w 100 tylko np. w 60% - Ale Będzie Rozwój.!!!!! Tylko jest pytanie czy chcemy rozwoju UE .....czy chcemy by Kapitalista nie stracił swojej kasy ( ostatnie lata to bogacenie się Kapitału i ubożenie ludzi pracy )

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze