Opinie prawników wobec projektu są podzielone. Podczas konsultacji pozytywnie ocenił go Sąd Najwyższy; wątpliwości odnoszące się do jego poszczególnych zapisów zgłosiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

"W przekonaniu projektodawcy praca powinna stanowić istotny element odbywania kary pozbawienia wolności, ponieważ wpływa pozytywnie tak na skazanych, jak i na porządek w jednostkach penitencjarnych" - wskazano w uzasadnieniu projektu nowelizacji Kodeksu karnego wykonawczego.

Zgodnie z obecnym brzmieniem tego kodeksu "za prace porządkowe oraz pomocnicze wykonywane na rzecz jednostek organizacyjnych Służby Więziennej lub za prace porządkowe na rzecz samorządu terytorialnego, w wymiarze nieprzekraczającym 90 godzin miesięcznie, wynagrodzenie skazanemu nie przysługuje".

Po planowanej zmianie przepis ten zostałby uzupełniony m.in. o prace na cele społeczne na rzecz "podmiotów, dla których organ gminy, powiatu lub województwa jest organem założycielskim", "państwowych lub samorządowych jednostek organizacyjnych" oraz "spółek prawa handlowego z wyłącznym udziałem Skarbu Państwa, gminy, powiatu lub województwa".

"Dotychczasowe doświadczenia z wykonywaniem prac nieodpłatnie wskazują na wysoką przydatność skazanych do wykonywania nie tylko codziennych prac porządkowych na potrzeby zakładu karnego czy samorządu terytorialnego, ale także korzystania z takiej pracy w przypadkach nagłych lub kryzysowych, na przykład w związku z powodzią, czy potrzebą usuwania szkód" - zaznaczyło MS. Jak dodało "z tego względu proponuje się rozszerzenie instytucji pracy nieodpłatnej na prace na cele społeczne świadczone dla innych podmiotów".

Przy tworzeniu nowych przepisów resort sprawiedliwości wzorował się na regulacjach odnoszących się obecnie do nieodpłatnej pracy jako jednej z form wykonania kary ograniczenia wolności.

Dziś w Polsce wskaźnik zatrudnienia więźniów wynosi 36 proc., a np. w Niemczech i Czechach sięga 60 proc. Według danych Służby Więziennej aktualnie codziennie prawie 26 tys. skazanych wykonuje różnego rodzaju prace, w tym 6,8 tys. poza zakładami karnymi. Z tych blisko 26 tys. osób 10,3 tys. to osoby zatrudnione odpłatnie, a ponad 15,5 tys. to skazani zatrudnieni nieodpłatnie.

W opinii Sądu Najwyższego projektowana zmiana może przyczynić się do zwiększenia możliwości podjęcia pracy przez osoby osadzone. "Biorąc natomiast pod uwagę, że podmioty, na rzecz których praca ma być świadczona są podmiotami realizującymi zadania publiczne i są kontrolowane przez jednostki samorządu terytorialnego albo organy państwowe, a także to, że praca ma być świadczona na cele społeczne, należy uznać, że ustawodawca stwarza gwarancje przeciwdziałające nadużyciom przy nieodpłatnej pracy osadzonych" - dodał SN.

HFPC oceniła natomiast, że propozycja "stanowi krok w kierunku odwrócenia kodeksowej reguły, zgodnie z którą zatrudnianie osadzonych ma charakter odpłatny". Jej wątpliwości wzbudziła także lista podmiotów, na rzecz których więźniowie mogą wykonywać nieodpłatną pracę. "Powstaje bowiem pytanie, czy podmioty, których głównym celem jest prowadzenie działalności gospodarczej oraz osiąganie zysku, powinny czerpać korzyści z nieodpłatnej pracy osób trzecich" - wskazała fundacja.

Ponadto planowana nowelizacja ma zwiększyć finansowe możliwości Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy poprzez podniesienie potrącenia na ten cel z przysługującego skazanym wynagrodzenia za pracę.

"Obecne regulacje pozostawiają znaczne pole do zwiększenia udziału potrąceń w wynagrodzeniu skazanego, a w efekcie, poprzez Fundusz Aktywizacji, do stworzenia bardziej atrakcyjnych zachęt finansowych skierowanych do potencjalnych pracodawców" - wskazano w uzasadnieniu.

Projekt, który we wtorek ma omówić rząd jest jednym z zapowiadanego pakietu zmian odnoszących się do pracy więźniów. Na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów i ostatnich uzgodnień z resortem finansów jest projekt nowelizacji ustawy o zatrudnianiu osób pozbawionych wolności, który zakłada podwyższenie kwoty ryczałtu przysługującego przedsiębiorcy z tytułu zatrudnienia osoby pozbawionej wolności.

Na program składa się też plan budowy w latach 2016-2023 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych, w których będą mogli pracować więźniowie.