statystyki

MSZ nie uznaje wyników rosyjskich wyborów parlamentarnych na Krymie

20 września 2016, 09:05 | Aktualizacja: 20.09.2016, 09:11
Źródło:PAP

MSZ nie uznaje wyników wyborów parlamentarnych do Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej, przeprowadzonych na terytorium Półwyspu Krymskiego, należącego, zgodnie z prawem, do Ukrainy - poinformowało we wtorek MSZ w komunikacie przesłanym PAP.

Reklama

Reklama

MSZ podkreśliło, że Polska oraz społeczność międzynarodowa potępiły aneksję Krymu przez Rosję w marcu 2014 r., co zostało ujęte w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych z 27 marca 2014 r.

"Zachowanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy stanowią kluczowy warunek dla pokojowego rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego" - czytamy w komunikacie MSZ.

"W tym kontekście wybór deputowanych z okupowanych terytoriów stawia pod znakiem zapytania legitymizację samych wyborów" - podkreślono.

MSZ podkreśliło również, że w pełni popiera oświadczenie misji obserwacyjnej OBWE/ODIHR w sprawie wstępnej oceny wyborów, w tym w "szczególności w odniesieniu do okresu przedwyborczego i organizacji kampanii wyborczej".

OBWE w poniedziałek uznała, że niedzielne wybory do niższej izby parlamentu Rosji, Dumy Państwowej, były organizowane w sposób przejrzysty przez Centralną Komisję Wyborczą, ale negatywny wpływ miały ograniczenia podstawowych swobód oraz praw.

W wyniku niedzielnych wyborów do niższej izby parlamentu Rosji, Dumy Państwowej, mimo zmian w ordynacji i udziału 14 partii, ponad 2/3 mandatów przypadnie proprezydenckiej Jednej Rosji. Z danych ogłoszonych przez Centralną Komisję Wyborczą po przeliczeniu 93 procent głosów wynika, że Jedna Rosja uzyska 343 mandaty w 450-osobowej Dumie. Będzie więc miała większość kwalifikowaną (2/3 miejsc), pozwalającą np. na zmianę konstytucji.

Na drugim miejscu znajdzie się w parlamencie kierowana przez Giennadija Ziuganowa Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF). Zdobyła ona 13,45 proc. głosów i 42 mandaty. Niewiele mniej miejsc w Dumie będzie miała populistyczno-nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) Władimira Żyrinowskiego. Otrzymała 13,24 proc. głosów i 39 mandatów. Czwartą partią, która przekroczyła 5-procentowy próg wyborczy dla partii, jest Sprawiedliwa Rosja, dowodzona przez Siergieja Mironowa. Uzyskała ona 6,17 proc. głosów i 23 mandaty. Pozostałe partie nie przekroczyły 5-procentowego progu.

Reklama

Tagi:Krym, MSZ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze