Poseł wniósł o odrzucenie w pierwszym czytaniu dyskutowanych przez izbę projektów - ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz wprowadzającego te rozwiązania.

"Mamy prawie 11 miesięcy rządów PiS i nadal ważne projekty są przedłożeniami poselskimi, a nie rządowymi. Czego panowie i panie z PiS się boicie? Oceny waszych projektów przez osoby rzeczywiście kompetentne? Próbę konsolidacji służb celno-skarbowych i te projekty należy wrzucić po prostu do kosza" - podkreślił.

Pampuch ocenił, że KAS nie spełni nadziei wnioskodawców na uszczelnienie poboru podatków i skuteczniejszą walkę z szarą strefą.

"Jeśli mówimy o uszczelnieniu sytemu podatkowego, poprawie efektywności służb skarbowych, należy znacznie i radykalnie uprościć prawo podatkowe materialne oraz prawo proceduralne" - przekonywał.

Przedstawiciel Nowoczesnej dowodził, że KAS stanie się policją skarbową, "swoistym CBA na przedsiębiorców", którego funkcjonariusze będą mogli szeroko ingerować w prawa i wolności obywatelskie. Wymienił tu m.in. gromadzenie i przetwarzanie danych internetowych i pocztowych bez wiedzy obywateli. "To próba kolejnej inwigilacji przez PiS" - uznał.

Ponadto, jego zdaniem, stanowiska w nowej administracji celno-skarbowej będą mogły być obejmowane w przyszłości przez osoby "bez jakichkolwiek wymogów wynikających z kwalifikacji tych osób czy też doświadczenia zawodowego". "Boicie się testów wiedzy, czy może testu kompetencji zawodowych tychże osób. To kolejna furtka do kolejnych +Misiewiczów+, tym razem w służbie celnej i w aparacie skarbowym. To totalne upolitycznienie tych organów" - mówił Pampuch.

Przekonywał też, że reforma zaproponowana przez PiS spowoduje zwolnienie 10 tys. funkcjonariuszy służby celnej. (PAP)