statystyki

Polscy pracownicy cenni jak złoto. Ale równo trudno ich znaleźć

21 września 2016, 15:11 | Aktualizacja: 21.09.2016, 15:20
Źródło:Informacja prasowa
Biuro

Biuroźródło: ShutterStock

Zagraniczne firmy coraz chętniej inwestują w Polsce. Według 14. edycji raportu firmy doradczej Ernst & Young zajmujemy pierwsze miejsce w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem atrakcyjności inwestycyjnej i liczby bezpośrednich inwestycji zagranicznych. To nie tylko zasługa atrakcyjnej lokalizacji, dużego wewnętrznego rynku i stabilnej gospodarki, ale przede wszystkim ogromnego potencjału kadrowego naszego kraju.

Reklama

Reklama

Polska to nie tylko lider regionu Europy Środkowo-Wschodniej, ale również jeden z czołowych krajów kontynentu pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, co przekłada się m.in. na zwiększony napływ zagranicznego kapitału oraz wzrost liczby miejsc pracy. Zgodnie z danymi z raportu EY, w ubiegłym roku w Polsce powstało 211 projektów Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych, w których zatrudnienie znalazło niemal 20 000 osób.

- Nasz kraj jest nie tylko liderem regionu Europy Środkowo-Wschodniej, co udowadniają od lat dane z raportu EY, ale wyrastamy na jedną z ważniejszych lokalizacji inwestycji w Europie. Potwierdzają to twarde dane, ale i zbadane przez nas nastawienie inwestorów. Polska znalazła się bowiem na 5. miejscu w Europie pod kątem najbardziej atrakcyjnych kierunków inwestycyjnych, za Niemcami, Wielką Brytanią, Francją i Holandią – twierdzi Paweł Tynel, Partner EY i Lider Grupy Zarządzania Innowacjami w EY.

Polski specjalista na wagę złota

Choć na globalnym rynku inwestycji Europa zmaga się z silną konkurencją ze strony innych regionów świata, takich jak Chiny, Brazylia czy Afryka, potencjał Polski oceniany jest przez międzynarodowych ekspertów nadal bardzo wysoko. Od lat bowiem głównym parametrem inwestowania w naszym kraju jest przede wszystkim stabilność i jakość kadr, a dobrze wykształceni polscy ekonomiści, inżynierowie i informatycy są cenionymi i poszukiwanymi pracownikami przez firmy zarówno z Europy, jak też Ameryki Północnej i Azji. Nie tylko odznaczają się poszukiwanymi na międzynarodowych rynkach kwalifikacjami, ale również biegle posługują się językami obcymi. Ponadto, coraz więcej młodych Polaków podejmuje studia techniczne, a to sprzyja potrzebom inwestorów.

- Zagraniczne koncerny, chcąc wykorzystać potencjał polskich kadr do rozwoju własnych biznesów, coraz chętniej otwierają w Polsce nowe inwestycje, w tym centra usług wspólnych, które obsługują znajdujące się na całym świecie podmioty należące do danej grupy kapitałowej. Tym, co również przyciąga inwestorów do naszego kraju, są relatywnie niskie koszty pracy - twierdzi Anna Kowalczyk, Finance & SSC Division Manager w Relyon Recruitment & IT Services, jednej z czołowych polskich firm rekrutacyjnych obsługujących zagraniczne inwestycje w Polsce.

Jak wynika z danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, koszty pracy w naszym kraju nie tylko należą do najniższych w Europie, ale również tempo ich wzrostu jest wolniejsze niż w innych państwach, w tym m.in. w Bułgarii i Rumunii.

Coraz większe problemy z rekrutacją

Choć zagraniczni inwestorzy znają potencjał polskich pracowników, mają coraz większe problemy, aby do nich dotrzeć. W związku z dynamicznymi zmianami technologicznymi i rozwojem licznych centrów usług dla biznesu, już dziś niedobór chociażby specjalistów IT w naszym kraju sięga ponad 50 tys. osób, a deficyt rośnie co roku o kolejne 3-5%. Również w przypadku innych branż, zwłaszcza tych odznaczających się wysokim poziomem specjalizacji, rekrutacja pracowników posiadających pożądane kwalifikacje może być problematyczna.

- Inwestorowi, który nie zna specyfiki polskiego rynku pracy trudno jest samodzielnie dotrzeć do najlepszych kandydatów przede wszystkim dlatego, że oni nie szukają aktywnie pracy. Księgowy czy specjalista od procesów finansowych, który posługuje się biegle dwoma językami obcymi, raczej nie może narzekać na brak ofert pracy i nie przegląda ogłoszeń w prasie lub Internecie. Dlatego inwestorzy, chcąc pozyskać wartościowe kadry, korzystają z usług wyspecjalizowanych firm rekrutacyjnych, które dysponują szerokim wachlarzem narzędzi umożliwiających dotarcie do kandydatów o określonych kwalifikacjach, również tych aktywnie nie poszukujących pracy – dodaje Anna Kowalczyk.

Kontakt inwestorów z firmami rekrutacyjnymi nierzadko zaczyna się jeszcze przed uruchomieniem inwestycji w Polsce, a sama współpraca coraz częściej nie ogranicza się jedynie do znalezienia odpowiednich pracowników.

- Należy pamiętać, że zagraniczna firma decydując się na uruchomienie biznesu w Polsce, nie poszukuje jednego czy dwóch pracowników, ale często trzydziestu czy czterdziestu. Wspieramy powstawanie i rozwój nowych inwestycji od samego początku, często w sytuacjach, gdy inwestor nie ma jeszcze nawet biura w Polsce. Oprócz prowadzenia procesów rekrutacyjnych jesteśmy w stanie w krótkim czasie wskazać, w jakim mieście czy regionie kraju jest najlepszy potencjał kadrowy pod rozwój danej inwestycji, jakie są koszty pracy na określonych stanowiskach i jakie problemy kadrowe mogą się pojawić. Dla inwestorów to cenna wiedza, która bardzo często decyduje o ostatecznej lokalizacji ich biznesu w Polsce – podsumowuje Anna Kowalczyk.

Reklama

Reklama

  • obiektywny(2016-09-21 18:04) Odpowiedz 1422

    Gdyby Polska nie miała w ostatnich 25 latach wrogich , zdradzieckich rządów był by potęga ale co sie odwlecze.....Brawo PiS .

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • tyle(2016-09-21 16:24) Odpowiedz 99

    jak ktos dobrze zna jezeyk angielski/niemiecki i jest dobrym specjalistą w branzy IT czy innej to po co mu proacowac w PL jak może zarobic c4x tyle ile w PL

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Piotr34(2016-09-21 22:36) Odpowiedz 40

    Mediana ani nawet srednia nie swiadcza o tym aby polscy pracownicy byli cenni jak zloto.Pojedyncze wyjatki zarabiaja dobrze ale pojedyncze wyjatki to kosza kase nawet i w Etiopi-srednia rynku jest tragiczna.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Kamil(2016-09-22 08:12) Odpowiedz 30

    Prze pakowalnie, prze metko walnie, centra dystrybucyjno-logistyczne i obsługa podmiotów zlokalizowanych wszędzie poza Polską. Nisko marżowe biznesy z nisko płacowymi miejscami pracy. Tak zagraniczny kapitał inwestuje w Polsce. Na pośrednictwie w usługach, handlu itp. się nie zarobi. Gospodarka nie urośnie a społeczeństwo się nie wzbogaci. Powinniśmy stwarzać pozytywny klimat dla inwestorów którzy produkują dobra wszelaki. Sami powinniśmy inwestować w firmy produkcyjne oraz innowacje, rozwijać badania i rozwój naszej własnej myśli technologicznej. Tworząc firmę produkcyjną automatycznie tworzy się cała masa poddostawców kooperantów a to dodatkowe miejsca pracy. Produkcja przemysłowa to impuls który pobudzi wzrost gospodarczy a co za tym idzie PKB na mieszkańca

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze