Galę uświetniła debata na temat patriotyzmu gospodarczego, z udziałem właśnie Morawieckiego, a także prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełły, prezesa ARP Marcina Chludzińskiego i przewodniczącego Kapituły "Teraz Polska" prof. Michała Kleibera.

Wicepremier Morawiecki mówił podczas debaty, że przez ostatnie 25-27 lat "brakowało patriotyzmu w ogóle i wciskani byliśmy w kąt pedagogiką wstydu, ale i polscy przedsiębiorcy za mało mieli z jednej strony wsparcia, a z drugiej zachęt do ekspansji międzynarodowej".

Z kolei gospodarka opierała się przede wszystkim o zagraniczny kapitał, a przedsiębiorcy koncentrowali się na "adaptacji rozwiązań technologicznych" i "absorbcji know how" z zewnątrz. Za mało było natomiast oszczędności, za mało było inwestycji i związanych z nimi innowacji oraz eksportu - przekonywał.

Tymczasem taki model gospodarczy, dodał Morawiecki, oparty na coraz większej ilości kredytów zagranicznych i na konsumpcji nigdzie nie doprowadził do sukcesu. "Wszystkie sukcesy to oszczędności, w oparciu oszczędności więcej inwestycji w innowacje (...) Jak patrzymy na fundamenty długotrwałego rozwoju, to jest najważniejsze" - podkreślał wicepremier.

Niezwykle ważna jest też, jego zdaniem, "społeczna warstwa patriotyzmu gospodarczego". "Nie może być tak, że budzę się rano, zakładam amerykańskie dżinsy, chińskie tenisówki, niemiecką marynarkę, wsiadam do czeskiej skody, jadę do pracy, tam siadam za chińskim komputerem, wracam, włączam rosyjski gaz i otwieram wieczorem gazetę, rzadko kiedy polską i denerwuje się, gdzie jest ta dobra praca w Polsce" - mówił wicepremier.

Stopień patriotyzmu gospodarczego w poszczególnych krajach widać, zdaniem Morawieckiego, na przykładzie rynku leków - o ile w Niemczech produkty lokalnych koncernów farmaceutycznych zaspokajają 95 proc. rynku, a we Francji 96 proc., o tyle tylko 30 proc. leków kupowanych przez Polaków to leki polskie. "Musimy zdecydowanie zmienić te trendy" - podkreślił Morawiecki.

Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło przyznał, że o patriotyzmie gospodarczym można też mówić w kontekście systemu bankowego. A dobry system finansowy to taki, zaznaczył, który jest kontrolowany przez instytucje krajowe. W Polsce, jak dodał, nadal dominują banki zagraniczne, ale "to się powoli zmienia".

Jagiełło (z wykształcenia inżynier elektronik) przekonywał też, że Polska mogłaby się specjalizować w elektronice, bo Polacy mają duże zdolności, jeśli chodzi o informatykę.

Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Marcin Chludziński mówił z kolei, że jest już wiele dziedzin, w których polskie firmy zaczynają dominować. Mitem jest jego zdaniem np. przekonanie, że w Polsce tylko składa się samochody z podzespołów, pochodzących z innych krajów. "W Polsce istnieje bardzo wiele firm motoryzacyjnych, które są polskie, produkują podzespoły i to jest bardzo duży polski sektor" - podkreślał.

Także 70 proc. inwestycji w Specjalnych Strefach Ekonomicznych to, według prezesa ARP, inwestycje polskiego kapitału.

Michała Kleibera prowadzący debatę redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz pytał, czy marka "Made in Poland" jest już lepiej postrzegana niż kiedyś.

Ten odpowiadał, że polska marka ta nie jest tak ceniona, jak powinna, choć zmienia się to na lepsze. Dodał, że cieszy się "z intencji rządowych, by lepiej skoordynować i ujednolicić działalność promocyjną Polski".

"Mieszkałem wiele lat w różnych krajach wiodących gospodarczo, takich jak USA, Niemcy czy Japonia i z całym naciskiem twierdzę, że patriotyzm tamtych społeczeństw odgrywał i odgrywa olbrzymią role w ich pozycji gospodarczej" - mówił. "Ci wszyscy, którzy u nas ze wstydem wymawiają słowo patriotyzm szkodzą nam wszystkim" - dodał.

Przestrzegał zarazem, że trzeba propagować polskie produkty i usługi, ale trzeba to robić umiejętnie, bo "przesada w tym postepowaniu może skutkować obniżeniem konkurencyjności naszych firm".

Po debacie wręczono nagrody w ramach pierwszej edycji konkursu "Przedsiębiorca Roku 2015 Gazety Polskiej Codziennie".

W kategorii "Innowator" zwyciężyli Małgorzata i Maciej Adamkiewiczowie (Adamed sp. z o.o.), w kategorii "Eksporter" wygrał Ryszard Florek (FAKRO), a w kategorii "Lider Przemysłu" najlepszy był Zenon Michaś (Spółdzielnia Mleczarska Lazur).

W kategorii "Małe i Średnie Przedsiębiorstwa" wygrali Paweł Szopa i Jakub Iwański (Red is Bad), a kategorie "Filantrop" wygrał Władysław Grochowski (Arche sp. z o.o.). Wyróżnienie redakcji "Gazety Polskiej Codziennie" otrzymał Karol Zarajczyk (Ursus SA).