Stany Zjednoczone to nie tylko najbogatsze państwo świata, ale także jeden z najbardziej zurbanizowanych krajów. W 20 największych amerykańskich metropoliach mieszka 120 mln ludzi, a wartość gospodarek tych miast reprezentuje około połowę PKB USA.

Aby lepiej zobrazować wielkość gospodarek amerykańskich metropolii, Bloomberg porównał je do wybranych państw na świecie. I tak gospodarka Kanady jest o ok. 50 mld dol. mniejsza niż gospodarka samego Nowego Jorku. Meksyk jest tylko o 213 mld dol. większy niż Los Angeles, a PKB Belgii zaledwie o 23 mld dol. większy niż San Francisco. Wartość polskiej gospodarki (474,8 mld dol. w 2015 roku) jest o 11 mld dol. mniejsza niż PKB Dallas, a Szwecji brakuje 8 mld dol., by dogonić Houston.

Bloomberg przestrzega jednak, by powyższych porównań nie interpretować zbyt dosłownie. Dla przykładu, wartość gospodarki Nowego Jorku jest zbliżona do PKB Nigerii i Szwecji – dwóch skrajnie różnych krajów, których nie można ze sobą porównywać, szczególnie jeśli chodzi o standard życia mieszkańców.

>>> Czytaj też: Warszawa awansowała na lidera regionu. Oto największe centra finansowe świata