Kowalczyk: Spółki skarbu państwa zostaną przydzielone resortom



Warszawa, 04.10.2016 (ISBnews) - Spółki skarbu państwa zostaną podzielone pomiędzy poszczególne resorty, a w tych, których udział skarbu jest minimalny lub są w upadłości przejdą pod nadzór Agencji Rozwoju Przemysłu, wynika z wypowiedzi szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryka Kowalczyka. Powołana zostanie osobna rada, które będzie rekomendowała osoby do zarządzania w spółkach skarbu państwa.

"Po likwidacji Ministerstwa Skarbu Państwa pozostaje obowiązek nadzoru nad spółkami skarbu państwa i zarządzania tym majątkiem skarbu państwa. Jesteśmy daleko od tego, aby następowała kolejna wyprzedaż, czy prywatyzacja tego majątku. Chcemy tym majątkiem dobrze zarządzać" – powiedział Kowalczyk na konferencji po posiedzeniu rządowym.

Dodał, że jeszcze dzisiaj Komitet Ekonomiczny zarekomenduje ostateczną wersję uporządkowania i metodę zarządzania po likwidacji MSP. "Od przyszłego tygodnia przygotujemy rozwiązania legislacyjne, tak żeby parlament do końca roku uchwalił odpowiednie przepisy. W pierwszym kwartale przyszłego roku będą te zapisy wdrażane" - dodał.

Według niego, w MSP znajduje się ponad 300 podmiotów i są to różne spółki, w tym o znaczeniu strategicznym, spółki których potencjał należy rozwijać, spółki o charakterze misyjnym typu TVP, czy Poczta Polska. "I ostatnia grupa najliczniejsza i są to spółki albo w likwidacji, albo są to małe udziały, resztówki rzędu 1-2%" – powiedział minister.

Kowalczyk wyjaśniał, że te spółki z ostatniej najliczniejszej grupy nie będą przypisywane do poszczególnych ministerstw. "Spółek, w których mamy udziały na poziomie 1-2%, tzw. resztówki nie chcemy przydzielać do poszczególnych ministerstw, tylko byśmy razem je zgrupowali w oddzielnym podmiocie, np. w ARP i wtedy agencja by się zajęła dalszymi procesami likwidacyjnym, czy prywatyzacją tych resztówek" - wyjaśniał Kowalczyk.

"Jeśli chodzi o liczbę takich spółek, które będą zarządzane przez ministrów, to jest ich niespełna setka, powiedzmy, że około 30 spółek strategicznych, 30 infrastrukturalnych, około 30-40 spółek, które dają nadzieję na rozwój. Natomiast reszta - ponad 200 to są resztówki, spółki w likwidacji. Jeżeli chodzi o aktywa to ta ostatnia grupa łącznie zaledwie kilkaset milionów złotych" – dodał.

Kowalczyk zapowiedział, że ministrowie będą pełnili rolę nadzorczą o charakterze merytorycznym na wzór spółek energetycznych zarządzanych przez ministerstwo energii. "Chcemy zbudować w KPRM pod bezpośrednim nadzorem pani premier, takie ciało, które będzie miało możliwość bezpośredniej kontroli i nadzoru nad spółkami skarbu państwa, ale kontrolę nie merytoryczną, już bardziej finansową. W ramach tego podmiotu chcemy powołać radę ds. spółek, aby taka rada mogła akceptować, nominować kandydatów do rad nadzorczych i zarządów" – dodał.

Nie jest jeszcze pewne ile osób w takiej radzie miałoby zasiadać. "Trwają dyskusję na temat kształtu. Ja sobie wyobrażam, że może to być 10-12 osób. To będą profesorowie, autorytety ekonomiczne, które będą mogły zweryfikować danego kandydata na konkretne stanowisko" – powiedział minister.

Jednocześnie dodał, że premier nie będzie miała bezpośredniego wpływu na decyzję odpowiedniego wyboru, ale będzie miała wgląd w kadry i udzielała kontrasygnaty.

"Oprócz tego chcemy jeszcze uporządkować zasady sponsoringu, poprzez kontynuację budowania fundacji narodowej, która też by dbała z jednej strony o wizerunek Polski za granicą, ale też pomagała w rozwoju kultury. Ale również wspólnie z ministrem sportu chcemy uporządkować i ucywilizować sponsoring sportowy" - powiedział minister.

Kowalczyk zapowiedział także wzmocnienie Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, aby spółki wydawały jak najmniej pieniędzy na usługi zewnętrznych firm prawniczych.

(ISBnews)