"Ja osobiście, jeśli się nic radykalnie nie zmieni, to przewiduję, że w pewnym momencie  - ale to nie będzie następny rok - przejdziemy do podwyżek stóp" - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

"Przewidujemy, że w przyszłym roku inflacja będzie na poziomie 1%, ale to nie będzie powód, żeby podnosić stopy" - dodał.

Co do wzrostu PKB, wskazał, że według niego w tym roku 3,5% raczej nieosiągalne, w przyszłym roku będzie to "bliżej 4%".

Na wrześniowym posiedzeniu RPP Glapiński mówił, że analizy wykazują, iż dalsze obniżki stóp procentowych nie przełożyłyby się na impuls dla przyspieszenia wzrostu PKB. Według niego, RPP czeka obecnie na przyspieszenie wzrostu gospodarczego, a gdy on nastąpi, będzie gotowa do rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych.

RPP utrzymała dziś stopy procentowe bez zmian, co oznacza, że główna stopa referencyjna wynosi nadal 1,5%, podał bank centralny. Rada w komunikacie podkreśliła, że skala deflacji będzie nadal stopniowo malała, przy utrzymującym się stabilnym wzroście PKB, który w III kw. był najprawdopodobniej zbliżony do poziomu z II kw. br.

Po obniżeniu stóp procentowych o 50 pb w marcu 2015 r. RPP ogłosiła, że decyzja ta oznacza zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej.