Projekt trafił do Sejmu w ubiegły piątek. Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski informował wtedy, że został ona opracowany w oparciu o zalecenia przygotowane przez zespół ekspertów, powołany przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, a jego celem jest rozwiązanie części kwestii, które stoją u źródeł kryzysu wokół Trybunału.

Projekt ustawy o statusie sędziów TK wprowadza jawność oświadczeń majątkowych sędziów Trybunału. Mają one być składane co roku - do 31 marca - i publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej TK. Ponadto sędziowie mają składać jawne oświadczenia o działalności gospodarczej małżonka; też są publikowane w biuletynie. Niewykonanie tego obowiązku oznacza zrzeczenie się funkcji sędziego.

W projekcie zapisano też, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nie może też podejmować dodatkowego zatrudnienia, z wyjątkiem zatrudnienia w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego, dydaktycznego lub naukowego u jednego pracodawcy (dziś nie ma takiego ograniczenia - PAP), w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych w takim charakterze, o ile nie utrudnia to pełnienia obowiązków sędziego Trybunału.

Według projektu sędzia TK przechodzi w stan spoczynku po zakończeniu kadencji lub po osiągnięciu 70. roku życia (dziś nie ma takiej bariery) - chyba, że na pół roku przed ukończeniem 70. roku życia złoży prezesowi Trybunału zaświadczenie lekarza, że jest zdolny ze względu na stan zdrowia do dalszego pełnienia obowiązków.

Projekt precyzuje, że sędzia Trybunału (także w stanie spoczynku) odpowiada dyscyplinarnie przed Trybunałem za naruszenie przepisów prawa, uchybienie godności urzędu sędziego Trybunału, naruszenie Kodeksu Etycznego Sędziego Trybunału Konstytucyjnego lub inne nieetyczne zachowanie mogące podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości. Możliwe kary dyscyplinarne to: upomnienie, nagana, obniżenie uposażenia w wysokości od 10 do 20 proc. na okres do 2 lat (to nowa kara wobec tych z obecnej ustawy - PAP) oraz złożenie z urzędu lub pozbawienie statusu sędziego w stanie spoczynku.

Nowością jest zapis, że zawiadomienie o popełnieniu przez sędziego przewinienia dyscyplinarnego mogą złożyć zarówno sędziowie TK, jak i prezydent RP na wniosek Prokuratora Generalnego.

Zdaniem klubów PO i Nowoczesna projekt jest "bublem prawnym" i "kolejną próbą rozpętania wojny wokół TK". W środę przed południem Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) zgłosiła wniosek o odroczenie prac do czasu uzupełnienia przez wnioskodawców projektu ustawy, przedstawienia - jak mówiła - m.in. brakujących opinii prawnych oraz trzech komplementarnych projektów dotyczących TK.

"Proponujecie, aby status Trybunału był regulowany w trzech ustawach, przedkładacie jeden (projekt), a zasady techniki prawodawczej mówią jasno, że trzy ustawy powinny być procedowane jednocześnie" - mówiła Gasiuk-Pihowicz.

Chodzi o projekty: ustawy o statusie sędziów TK, ustawy dotyczącej organizacji i trybu postępowania przed TK oraz przepisów wprowadzających tę ustawę. Marszałek Kuchciński odpowiadając posłance Gasiuk-Pihowicz powiedział, że z formalnego punktu widzenia można rozpocząć prace nad "projektem ustawy tego typu, który odwołuje się do innych przepisów, których jeszcze nie ma", ale zakończyć je można dopiero wtedy, gdy "wszystkie projekty są przez Sejm omawiane".

Sejm w przedpołudniowym głosowaniu nie zgodził się na wniosek posłanki Nowoczesnej. Jednocześnie posłowie wprowadzili wtedy punkt dotyczący pierwszego czytania tego projektu do środowego porządku posiedzenia Sejmu.(PAP)