"Umocniłem się w tym przekonaniu, bo przez ten czas studiowałem tę kwestię i rozmawiałem ze wszystkimi, którzy mają coś do powiedzenia, i w KNF, i na forum europejskim i wszyscy zachęcają do tego, by szybko to zrobić, ale jest kwestia formuły prawnej" - powiedział Glapiński, odpowiadając na konferencji po posiedzeniu RPP na pytanie o swój pomysł powrotu nadzoru bankowego pod skrzydła NBP.

"Chodzi o to, by nie było luki organizacyjnej i zapaści w jakości nadzoru" - dodał.

Nie odpowiedział na pytanie, czy chodziłoby o podporządkowanie bankowi centralnemu całej Komisji Nadzoru Finansowego, czy tylko pionu zajmującego się nadzorem bankowym. Powiedział jedynie, że będzie taka formuła prawna, by "to było przeprowadzone w możliwie najdoskonalszy sposób".

Komisja Nadzoru Finansowego została powołana na mocy ustawy w 2006 roku z połączenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE). W 2008 roku do KNF włączono też Komisję Nadzoru Bankowego, znajdującą się wcześniej w strukturach NBP.

Jeszcze przed wyborem na prezesa NBP Adam Glapiński mówił, że jest zwolennikiem ponownego przywrócenia bankowi centralnemu nadzoru nad sektorem bankowym. Poniedziałkowy "Puls Biznesu" napisał, że jest też pomysł podporządkowania całości KNF Narodowemu Bankowi Polskiemu.

W połowie października kończy się pięcioletnia kadencja obecnego przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka.