"Bierzemy pod uwagę wszystkie doniesienia, także te, które mówią o możliwej obecności pocisków Iskander, i to w takiej specjalnej konfiguracji, na terenie obwodu kaliningradzkiego" - powiedział Macierewicz.

Zaznaczył, że od dłuższego czasu monitorowane są takie wydarzenia i podejmowane działania, "które sprawiają, że polskie siły zbrojne i polski system informowania, także we współpracy z naszymi sojusznikami, jest stale gotowy, by monitorować i (...) zagwarantować bezpieczeństwo Polski i krajów sojuszniczych".

W rozmowie z agencją Reutera przedstawiciel wywiadu USA potwierdził informację estońskich mediów o tym, że Rosja wysłała rakiety balistyczne Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego. W jego ocenie dyslokacja systemu może się okazać w istocie "nieszkodliwa".

"Podobny system rakiet balistycznych krótkiego zasięgu został przemieszczony do Kaliningradu w 2014 r. w związku z ćwiczeniami wojskowymi" – zaznaczył pracownik wywiadu. "Może to być również gest o charakterze politycznym – rodzaj demonstracji siły mającej podkreślić, że Rosji nie podoba się polityka Sojuszu Atlantyckiego" – dodał.

Agencja Reutera nie podała, którą z 16 rządowych agencji wywiadowczych, wchodzących w skład Wspólnoty Wywiadów (IC), reprezentuje cytowane przez nią źródło.

>>> Czytaj też: Relacje USA-Rosja nie były tak złe od czasów Reagana. Oto lista nowych żądań Putina


Resort obrony: Iskandery w Kaliningradzie z powodu manewrów

Rozmieszczenie przez Rosję rakiet balistycznych Iskander-M w obwodzie kaliningradzkim to część rutynowych manewrów - poinformował w sobotę w komunikacie rzecznik ministerstwa obrony Rosji generał Igor Konaszenkow.

"Te jednostki rakietowe były rozmieszczane (w obwodzie kaliningradzkim) więcej niż raz (...) i będą dyslokowane w ramach szkoleń wojskowych rosyjskich sił zbrojnych" - napisał Konaszenkow.

Poinformował też, że jedna z rakiet została rozmyślnie "pokazana" amerykańskiemu satelicie szpiegowskiemu. "Nie musieliśmy długo czekać - nasi amerykańscy partnerzy sami to potwierdzili w swym odkrywczym ferworze" - dodał.

Wyjaśnił też, że to "pokazanie" Iskandera zostało wykorzystane do "ustalenia parametrów" amerykańskiego satelity.

W piątek estoński portal ERR News podał, że rosyjska Flota Bałtycka wysłała do obwodu kaliningradzkiego rakiety balistyczne krótkiego zasięgu typu Iskander-M. Broń miała być przetransportowana do rosyjskiej eksklawy z portu Ust-Ługa koło Petersburga na pokładzie statku transportowego Ambalna, czyli na pokładzie cywilnej jednostki.

Konaszenkow napisał jednak w sobotnim komunikacie, że Moskwa "nie czyniła specjalnego sekretu" z faktu przerzucania rakiet na pokładzie Ambalny.

Iskander-M to system rakiet taktycznych, których zasięg wynosi 500-700 km.

We wtorek agencja TASS informowała, że brygada wojsk rakietowych Zachodniego Okręgu Wojskowego rosyjskich sił zbrojnych została postawiona w stan najwyższej gotowości bojowej w ramach sprawdzianu podsumowującego rok szkoleniowy 2016. Jak poinformowano, żołnierze mieli poprawić umiejętności rozmieszczania systemów rakietowych na pozycjach i przenoszenia rakiet ze środków transportu na wyrzutnie. Ostatnim etapem zajęć miało być przeprowadzenie przez kompleksy Iskander ćwiczebnego, wyprzedzającego ataku na systemy rakietowe i inne krytycznie ważne cele przeciwnik.

>>> Czytaj też: Rosyjskie rakiety przy granicy z Polską. Wywiad USA: Kreml przerzuca Iskandery do Kaliningradu