Deflacja CPI r: r wygaśnie pod koniec roku wg analityków



Warszawa, 11.10.2016 (ISBnews) - Dane dotyczące deflacji w sierpniu były zgodne z oczekiwaniami analityków. Pod koniec roku większość ekonomistów oczekuje wygaśnięcia deflacji w ujęciu rocznym.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), deflacja konsumencka wyniosła 0,5% w ujęciu rocznym we wrześniu br. wobec 0,8% r/r deflacji w poprzednim miesiącu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się we wrześniu, podał też GUS. Trzynastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się deflacji w zakresie 0,3-0,5% r/r (średnia wyniosła -0,42%).

Część analityków prognozuje, że deflacja wygaśnie pod koniec br., na co ich zdaniem będzie miał wpływ efektu niskiej bazy statystycznej sprzed roku. Niektórzy oczekują dodatnich odczytów CPI już pod koniec roku. Eksperci podkreślają, że opublikowane dziś dane są neutralne z punktu widzenia polityki pieniężnej. Wzrost cen żywności przetworzonej, zdaniem analityków, będzie się nasilał pod koniec br. i w I poł. 2017 r. co, przy niskiej bazie odniesienia spowoduje wzrost rocznej dynamiki cen żywności ponad 1,5% w I pół. 2017 r. przyczyniając się tym samym do wzrostu wskaźnika CPI.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"Oczekujemy, że październiku i listopadzie deflacja CPI zmniejszy się do ok. -0,3-0,2% r/r, po czym w grudniu najprawdopodobniej ceny konsumpcyjne w ujęciu rocznym nie zmienią się" - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Październik niesie dalszy dość wyraźny wzrost cen paliw na stacjach, do czego przyczynia się przede wszystkim drożejąca ropa naftowa na świecie, a ponadto odnotowany zostanie prawdopodobnie sezonowy wzrost cen żywności, a także silniejszy jeszcze niż we wrześniu wzrost cen odzieży i obuwia. Dlatego w październiku deflacja ponownie się zawęzi. W całym 2016 r. nadal aktualna jest jednak prognoza deflacji w wysokości -0.7%" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Prognozujemy, że wskaźnik CPI najpóźniej w grudniu osiągnie wartość dodatnią, w I kw. przyszłego roku przekroczy poziom 1% r/r, by w połowie 2017 r. ukształtować się w okolicach 1,5% r/r. Wzrost indeksu CPI będzie przede wszystkim pochodną wzrostu rocznej dynamiki cen paliw" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Opublikowane dziś przez GUS szczegółowe dane pokazują, że wrzesień przyniósł wzrosty cen w ujęciu miesięcznym w kategorii odzież i obuwie (pojawienie się kolekcji jesienno-zimowych w sklepach), w kategorii transport (w związku ze wzrostem cen paliw) oraz w kategorii edukacja (podwyżka opłat z początkiem nowego roku szkolnego). Jednocześnie spadły w stosunku do sierpnia m.in. ceny żywności i napojów bezalkoholowych oraz ceny w kategorii zdrowie (w związku z wprowadzeniem darmowych leków dla seniorów), i spadki te zniwelowały wzrosty cen wspomniane wyżej. Październik niesie dalszy dość wyraźny wzrost cen paliw na stacjach, do czego przyczynia się przede wszystkim drożejąca ropa naftowa na świecie, a ponadto odnotowany zostanie prawdopodobnie sezonowy wzrost cen żywności, a także silniejszy jeszcze niż we wrześniu wzrost cen odzieży i obuwia. Dlatego w październiku deflacja ponownie się zawęzi. W całym 2016 r. nadal aktualna jest jednak prognoza deflacji w wysokości -0.7%. Wrześniowe dane dotyczące cen towarów i usług nie będą miały żadnego wpływu na decyzje RPP w sprawie stóp procentowych w kolejnych miesiącach. Wszystko wskazuje na to, że stopy procentowe nie będą w Polsce zmieniane przynajmniej do końca przyszłego roku" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"Deflacja stopniowo ustępuje. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł we wrześniu -0,5% r/r wobec -0,8% r/r w sierpniu, co było zgodne z naszymi oczekiwaniami i szacunkiem flash. W ciągu miesiąca ceny konsumpcyjne nie uległy zmianie. Nieznacznie odmienna od oczekiwań była struktura zmian, ponieważ spadły ceny żywności (-0,2% m/m), co nie jest typowe dla września. Wzrosły natomiast ceny paliw, które zwyżkowały o 3,4% m/m, w następstwie zmian cen na rynkach ropy naftowej. Obniżyły się natomiast ceny w zakresie rekreacji i kultury, co ma charakter sezonowy w związku z zakończeniem sezonu wakacyjnego. Według naszych szacunków inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii ustabilizowała się we wrześniu na poziomie -0,4% r/r. Dane nie zmieniają oceny procesów inflacyjnych w Polsce. Deflacja stopniowo ustępuje i pod koniec roku, prawdopodobnie w grudniu, wskaźnik CPI powróci do poziomów dodatnich. Duży wpływ na to będzie miał efekt niskiej bazy statystycznej sprzed roku. Presji cenowej w polskiej gospodarce wciąż nie ma, a inflacja nawet jeśli wzrośnie to będzie znacznie niższa od celu banku centralnego. Opublikowane dziś dane są neutralne z punktu widzenia polityki pieniężnej, gdyż nie zmieniają oczekiwań co do kształtu polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach. Rynki nie spodziewają się zmian stóp procentowych i te dane tych oczekiwań nie zmieniają. W rezultacie, dzisiejsza publikacja nie powinna mieć wpływu na sentyment rynkowy" - analitycy Banku Millennium.

"Zgodnie z oczekiwaniami największy wpływ na wzrost cen miały podwyżki cen paliw (+3,4% m/m) oraz odzieży i obuwia (+0,9% m/m). Jednoczesny spadek cen w kategorii rekreacja i kultura (o 1,4% m/m) oraz zdrowie (o 0,9% m/m) w pełni zneutralizowały jednak wzrosty cen pali oraz odzieży i obuwia. W efekcie ceny konsumpcyjne nie zmieniły się w porównaniu do sierpnia br. Spadek cen w kategorii zdrowie wynikał z wywołanej zmianami prawnymi obniżki cen wyrobów farmaceutycznych (o 1,7% m/m), z kolei spadek cen rekreacji i kultury odzwierciedlał objęcie nowych roczników bezpłatnymi podręcznikami, w efekcie czego ceny podręczników ogółem spadły o 15,7%. Naszym zdaniem publikacja struktury zmian cen w koszyku inflacyjnym nie zmienia naszych oczekiwań odnośnie kształtowania się inflacji w kolejnych miesiącach. Oczekujemy, że październiku i listopadzie deflacja CPI zmniejszy się do ok. -0,3-0,2% r/r, po czym w grudniu najprawdopodobniej ceny konsumpcyjne w ujęciu rocznym nie zmienią się. W przyszłym roku oczekujemy średniej inflacji na poziomie 1,2%, przy czym w IV kw. 2017 r. CPI najprawdopodobniej wejdzie w dopuszczalne pasmo odchyleń od celu NBP przekraczając 1,5%. Naszym zdaniem dalszy wzrost inflacji będzie następował bardzo powoli i dlatego najbliższych podwyżek stóp procentowych NBP oczekujemy na początku 2018 r." - główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.

"Wzrost inflacji wynikał przede wszystkim z wyższej dynamiki cen paliw (-2,5% r/r we wrześniu wobec -10,2% w sierpniu) oraz nośników energii (-2,3% r/r we wrześniu wobec -3,1% w sierpniu). W przeciwnym kierunku oddziaływało niższe tempo wzrostu cen w kategorii "żywność i napoje bezalkoholowe" (0,4% r/r we wrześniu wobec 1,2% w sierpniu). Obniżenie dynamiki cen żywności wynikało w znacznym stopniu z efektów wysokiej bazy sprzed roku, związanych z ubiegłoroczną suszą, widocznych szczególnie w przypadku cen warzyw (por. MAKROpuls z 15.10.2015). Zgodnie z naszymi szacunkami inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii we wrześniu nie zmieniła się w stosunku do sierpnia i wyniosła -0,4% r/r.Naszym zdaniem na początku br. nastąpiło trwałe odwrócenie trendu spadkowego światowych cen żywności. Wsparcie dla takiej oceny stanowi kontynuacja wzrostu indeksu cen żywności FAO we wrześniu (por. AGROpuls z 06.10.2016). W efekcie prognozujemy, że dynamika cen żywności będzie stopniowo rosnąć do końca I poł. 2017 r. Dodatkowo w kierunku wzrostu inflacji oddziaływać będzie stopniowe wygasanie spadku cen paliw w ujęciu rocznym. Tym samym prognozujemy, że deflacja w Polsce utrzyma się do listopada 2016 r. W efekcie oczekujemy, że w 2016 r. średnioroczna inflacja ukształtuje się na poziomie -0,6% r/r wobec -0,9% w 2015 r. Głównym czynnikiem ryzyka dla naszej prognozy jest kształtowanie się cen ropy na światowym rynku. Dzisiejsze, zgodne ze wstępnym szacunkiem GUS, dane o inflacji są w naszej ocenie neutralne dla złotego oraz rentowności polskich obligacji" - ekonomista Credit Agricole Jakub Olipra.

"Spadek cen towarów (-1% r/r) to główny powód deflacji, ponieważ ceny usług wzrosły o 0,7% r/r we wrześniu. W ujęciu rocznym, spadek cen odzieży (-4,9% r/r) i transportu (-2,5% r/r) miał największy negatywny wpływ na ostateczną wartość wskaźnika. Spodziewamy się dodatnich wartości wskaźnika pod koniec roku. W nadchodzących miesiącach oczekujemy dalszego słabnięcia deflacji ze względu na ostatnie wzrosty cen surowców. Co więcej, na początku roku wskaźnik CPI będzie wspierany przez efekt bazy. Choć spodziewamy się, że wskaźnik inflacji osiągnie dolny poziom odchylenia od celu [1,5% r/r] w II poł. 2017 r., presja deflacyjna w gospodarce pozostaje niska. RPP prawdopodobnie pozostawi stopy procentowe bez zmian przez dłuższy czas. Słabnąca deflacja wspiera scenariusz stabilizacji stóp procentowych. Co więcej, wydaje się, że większą uwagę członków RPP zaczyna przykuwać utrzymywanie stabilności finansowej. A argumentuje się, że obecny poziom stóp wspiera stabilizację makroekonomiczną. Dlatego też retoryka RPP prawdopodobnie nie zmieni się, nawet gdyby kolejne kwartały przyniosły nieco słabszy wzrost - widzimy bowiem ryzyko spowolnienia wzrostu do poniżej 3% r/r w II poł. 2016 r." - analityk Erste Group Katarzyna Rzentarzewska

"Deflacja we wrześniu zmniejszyła się do -0,5% r/r, zgodnie ze wstępnym szacunkiem i wobec -0,8% r/r w sierpniu. Największym zaskoczeniem były dla nas ceny żywności, które lekko się obniżyły, o 0,2% m/m, co jest niezgodne z wzorcem sezonowym (zwykle po wakacjach żywność nieco drożeje). Według naszego szacunku inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii utrzymała się we wrześniu na poziomie -0,4% r/r. Naszym zdaniem trend wzrostowy inflacji będzie kontynuowany i jest szansa, że w grudniu dynamika CPI może wyjść na lekki plus, po raz pierwszy po 29 miesiącach deflacji. W styczniu z kolei silne efekty niskiej bazy i podwyżki w niektórych kosztach eksploatacji mieszkań (dostawa wody, elektryczność) mogą pchnąć stopę inflacji w kierunku 1% r/r. W takiej sytuacji Rada Polityki Pieniężnej nie będzie zapewne skłonna myśleć o obniżkach stóp procentowych, o ile tempo wzrostu gospodarczego w III kw. nie okaże się ogromnym rozczarowaniem" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, główną przyczyną spadku deflacji był wzrost dynamiki cen paliw, zaś czynnikiem ograniczającym spadek deflacji – wyraźne obniżenie dynamiki cen żywności. Silny miesięczny wzrost cen paliw w połączeniu ze spadkiem statystycznej bazy odniesienia sprzed roku (efektu silnego spadku cen paliw we wrześniu ub.r.) łącznie „dodał" 0,4 pkt. proc. do wrześniowego wskaźnika CPI. Z kolei miesięczny spadek cen żywności, przede wszystkim w wyniku m.in. dalszego spadku warzyw bulwiastych w warunkach tegorocznego dobrego urodzaju, przy wysokiej statystycznej bazie odniesienia sprzed roku (ubiegłoroczny wzrost cen warzyw i owoców po okresie suszy) spowodował wyraźne obniżenie rocznej dynamiki cen żywności, pomimo wzrostu cen żywności przetworzonej. W rezultacie we wrześniu cen żywności poskutkowały obniżeniem wskaźnika CPI o 0,2 pkt. proc.Inaczej niż przewidywaliśmy we wrześniu, w kierunku wyższego wskaźnika CPI nie oddziaływał wzrost wskaźnika inflacji bazowej (CPI po wyłączeniu cen żywności i energii), silniej bowiem od naszych założeń obniżyły się ceny w kategorii zdrowie w następstwie wprowadzenia w życie zapisów ustawy dot. tzw. „darmowych leków dla seniorów". W rezultacie według naszych szacunków wskaźnik inflacji bazowej po wyłączeniu cen żywności i energii ustabilizował się we wrześniu na poziomie sierpniowym, tj. -0,4% r/r wobec naszego wstępnego szacunku na poziomie -0,2% r/r (publikacja NBP jutro o g. 14.00). Czynnikiem, który zrekompensował (z punktu widzenia naszej prognozy) brak wzrostu inflacji bazowej był silniejszy wzrost cen nośników energii – gazu oraz opału. W świetle dzisiejszej publikacji podtrzymujemy naszą prognozę wzrostu rocznej dynamiki cen w nadchodzących miesiącach i kwartałach. Prognozujemy, że wskaźnik CPI najpóźniej w grudniu osiągnie wartość dodatnią, w I kw. przyszłego roku przekroczy poziom 1% r/r, by w połowie 2017 r. ukształtować się w okolicach 1,5% r/r. Wzrost indeksu CPI będzie przede wszystkim pochodną wzrostu rocznej dynamiki cen paliw. Przy założeniu stabilizacji cen ropy naftowej w tym roku w okolicach 50 USD za baryłkę, a następnie dalszego lekkiego wzrostu w okolice 55 USD do połowy 2017 r., wyraźne obniżenie statystycznej bazy odniesienia z końca 2015 r. poskutkuje dynamicznym wzrostem rocznego indeksu cen w tej kategorii (ponad 10 pkt. baz. do końca tego roku i kolejne 10 pkt. baz. w I kw. 2017 r.), co podwyższy wskaźnik inflacji CPI o ponad 0,5 pkt. proc. do końca bieżącego roku oraz o 1 pkt. proc. w II kw. 2017 r. Jednocześnie trend wzrostowy wskaźnika CPI, w szczególności w I poł. 2017 r. powinny wspierać podwyżki cen administrowanych z początkiem roku (m.in. wejście w życie Prawa Wodnego, zakładamy też lekki wzrost cen energii elektrycznej) oraz coraz silniej oddziałujący czynnik popytowy (efekt poprawy sytuacji na rynku pracy, oczekiwanego silnego wzrostu konsumpcji prywatnej m.in. dzięki wyższym dochodom z tytułu wypłaty świadczeń z programu „Rodzina 500+"). Pomimo silnego spadku rocznego indeksu cen żywności (do 0,4% r/r wobec 1,2% w sierpniu), wrześniowa struktura zmian cen żywności potwierdza nasze oczekiwania, że kategoria ta będzie miała udział we wzroście inflacji w kolejnych miesiącach. We wrześniu czynnikiem, który obniżył roczną dynamikę cen żywności była deflacja indeksu cen warzyw. Jest to efekt nieurodzaju w 2015 r. (wysokie ceny przed rokiem) i urodzaju w tym roku (niskie ceny tegoroczne) na rynku warzyw bulwiastych. Jednak efekt niskiej dynamiki cen warzyw, choć nadal obecny w kolejnych miesiącach (do wiosny przyszłego roku), nie będzie już tak silnie wpływał na ceny żywności, zaś jednocześnie nasili się pro-wzrostowy efekt zmian cen żywności przetworzonej. Wrześniowe dane (ze wzrostem cen tłuszczów, cukru i nabiału) potwierdzają nasze oczekiwania na podstawie analizy światowych indeksów żywności oraz cen hurtowych, że obserwowany od lipca wzrost cen żywności przetworzonej będzie się nasilał pod koniec br. i w I poł. 2017 r. Przy bardzo niskiej bazie odniesienia poskutkuje to wzrostem rocznej dynamiki cen żywności powyżej 1,5% w połowie przyszłego roku, kontrybuując do wzrostu wskaźnika CPI. Podtrzymujemy prognozę, że średnioroczny wskaźnik CPI wyniesie w 2016 r. -0,6% r/r, a w 2017 r. wzrośnie do 1,4% r/r" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

(ISBnews)