„Zdaniem City Ochrona, kierowana przez Jerzego Mazgaja sieć Alma mogła złamać zobowiązanie wynikające z art 56 ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych poprzez nieprzekazanie do publicznej wiadomości informacji dotyczącej bezpośrednio emitenta tj. zaistnienia przesłanek do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości" – czytamy w komunikacie.

Szefowie City Ochrona uważają, że Alma, wiedząc już o swoich kłopotach, nie dopełniła obowiązku, jaki spoczywa na spółkach notowanych na rynku publicznym, polegającego na komunikacji tych kłopotów do GPW, wskazano również. 

„Zdaniem City Ochrona mogło dojść do rażącego naruszenia przepisu ww. ustawy. Ustawa ta wskazuje, iż domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące, natomiast w przypadku dłużników będących osobami prawnymi, niewypłacalność zachodzi także wtedy, gdy jej zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące" - czytamy w zawiadomieniu.

>>> Czytaj też: Ostateczny cios w delikatesy? Majątek Alma Market zabezpieczony przez sąd

„Alma nie zakomunikowała ani Giełdzie, ani nam - jako zakontraktowanemu zleceniobiorcy - że utraciła zdolność do płacenia swoich zobowiązań, przez co naraziła naszą spółkę na duże straty. Mało tego, przez ten czas, gdy Alma obowiązana była nam płacić, zapewniała nas, że 'już za chwilę' zapłaci, czego nie zrobiła. Czujemy się oszukani, bo do dziś nie otrzymaliśmy od Almy należności, ani żadnych wyjaśnień, nie mówiąc już nawet o przedstawieniu propozycji załatwienia tej sprawy" – powiedział wiceprezes spółki City Ochrona Marcin Sejdak, cytowany w komunikacie.

„Na tym wszystkim najbardziej poszkodowane są osoby, które zatrudnione były w naszej firmie. Nasza firma, pomimo braku płatności od Almy za 3 miesiące, wygospodarowała już z własnych środków wypłaty za 2 miesiące" – dodał Sejdak. 

Z apelem o wypłatę zaległych należności dla firmy zwróciło się do Almy Polskie Stowarzyszenie Pracowników Ochrony. City Ochrona cały czas pracuje nad wygospodarowaniem kolejnych środków na wypłatę pensji za ostatni miesiąc dla swoich dawnych pracowników. W ubiegły piątek City Ochrona złożyła już do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarząd Almy, w którym zasiada Jerzy Mazgaj, podano w informacji. 

Sąd Rejonowy dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie zabezpieczył majątek Alma Market poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego.

PKO Bank Polski wypowiedział wczoraj umowy kredytowe Alma Market, co oznacza obowiązek spłaty całej kwoty w terminie wypowiedzenia wynoszącym 7 dni, która wraz z wymagalnymi odsetkami wynosi ogółem 60,88 mln zł.

Wcześniej do Sądu Rejonowego w Krakowie wpłynął wniosek wierzyciela Alma Market - Zbigniewa Kurasza o ogłoszenie upadłości spółki obejmującej likwidację jej majątku.

W połowie września Alma Market poinformowała, że złożyła w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego – postępowania sanacyjnego.

W sierpniu Alma Market podjęła decyzję o przeglądzie opcji strategicznych we wszystkich obszarach działalności biznesowej.

Grupa kapitałowa Alma Market prowadzi działalność w następujących obszarach: sprzedaż detaliczna artykułów żywnościowych, sprzedaż detaliczna odzieży i obuwia, sprzedaż hurtowa granulatów tworzyw sztucznych, folii, oraz pozostałych artykułów chemicznych w tym wyrobów z tworzyw sztucznych i chemikaliów, działalność w branży nieruchomości w zakresie obsługi nieruchomości i ich wynajmu, a także realizacji projektów deweloperskich. Spółka jest notowana na GPW od 1994 r.

>>> Czytaj też: Sieć delikatesów zwolni ponad 1,3 tys. osób. Firma na krawędzi