Wygląda na to, że skandynawski kraj może mieć spore problemy z odnalezieniem się w rzeczywistości globalnej stagnacji gospodarczej. – Zmierzamy w kierunku spowolnienia i zmiany w niskowzrostową gospodarkę – powiedział Roger Josefsson, główny ekonomista Danske Banku.

Szwecja była krajem, który bardzo wiele zyskał dzięki globalizacji. Poprzez kontakty z rynkami zagranicznymi Krajowi Trzech Koron udało się stworzyć tak innowacyjne firmy, jak na przykład Spotify. Otwarcie na imigrantów miało dostarczyć rąk do pracy, które pozwolą utrzymać bardzo wysoki jak na unijne standardy wzrost gospodarczy.

Skandynawowie zderzyli się jednak z rozlewającą się po UE falą antyimigranckich nastrojów. Tamtejsze mainstreamowe partie skłoniły się więc w stronę zamknięcia granic. Zdaniem głównej ekonomistki Swedbanku nie jest to korzystny proces, bowiem przybysze z innych krajów byli ostatnimi czasy jednym z motorów wzrostu. W ciągu ostatniej dekady w Szwecji powstało ponad pół miliona miejsc pracy – dwóch na trzech nowych zatrudnionych to byli przybysze z innych państw.

Szwedzkie PKB nie byłoby na dzisiejszym wysokim poziomie, gdyby nie wkład w rynek pracy obcokrajowców. Jeśli skandynawski kraj zamknie się na imigrację, będzie musiał zwiększyć wydajność pracy.

Państwowym instytucjom nie pozostało już wiele narzędzi pobudzania wzrostu. Bank centralny obniżył stopy procentowe znacznie poniżej zera oraz uruchomił mający zwiększyć inflację masowy program skupu aktywów. Rząd tymczasem został zmuszony do podniesienia podatków i zatrzymania wzrostu dochodów rozporządzalnych obywateli (od 2006 roku poszły w górę aż o 25 proc.). Będzie starał się też zachęcać kredytobiorców do wcześniejszej spłaty hipotek w celu poprawy kondycji sektora nieruchomości.

Minister finansów Magdalena Andersson podejmuje już kroki mające pobudzić wzrost. Resort inwestuje więc w edukację i infrastrukturę zwiększając sektor publiczny i otwierając rynek pracy na osoby bezrobotne, które pozostają od dawna bez zajęcia.

Ekonomiści zaczynają zadawać sobie pytania: czy Szwecja straciła swój potencjał? Kraj ma bardzo niskie stopy procentowe, prowadzi program skupu aktywów, zmaga się z niedowartościowaniem korony oraz prowadzi ekspansywną politykę fiskalną. Co tak naprawdę dzieje się ze szwedzką gospodarką?

>>> Czytaj też: Kto następny wyjdzie z UE? Oto, jak może wyglądać przyszłość Europy [ANALIZA STRATFOR]