"Rosja chce zwiększyć transport białoruskich ładunków eksportowych do swoich portów i kusi (Białoruś) dużymi zniżkami" – pisze w środę portal "Biełorusskije Nowosti", powołując się na wcześniejsze doniesienia rosyjskiej gazety "Kommiersant".

Rosyjski dziennik podał we wtorek, że w tym tygodniu kierownictwo rosyjskich kolei ma rozważyć udzielenie Mińskowi 25 proc. zniżki na przewóz m.in. benzyny, oleju napędowego i mazutu z białoruskich rafinerii, by zamiast przez państwa bałtyckie, jak dzieje się to obecnie, były one transportowane przez rosyjskie porty.

"Kommiersant" sugeruje, że w ten sposób rosyjskie koleje zagwarantowałyby sobie dodatkowy dochód. Zniżka na usługi transportowe miałaby obowiązywać do końca 2018 roku.

Wcześniej rosyjskie media donosiły, że Moskwa chciałaby zobowiązać Mińsk do transportu przez Rosję gwarantowanej ilości ładunków i rozważa powiązanie tej kwestii z bezcłowymi dostawami ropy naftowej do białoruskich rafinerii.

Portal "Biełorusskije Nowosti" przytacza opinie ekspertów, którzy uważają, że taka zmiana byłaby raczej niekorzystna dla Białorusi. Obecnie białoruskie produkty naftowe są kierowane do portów na Litwie i Łotwie. Nawet przy uwzględnieniu zniżki, koszt będzie porównywalny z tranzytem przez państwa bałtyckie, jednak "zajmie więcej czasu, a ryzyko nieprzewidzianej sytuacji będzie wyższe". Współpraca z państwami, w których obowiązują jasne unijne przepisy, jest obciążona mniejszym ryzykiem niż działanie w mniej przewidywalnych rosyjskich warunkach.

Analitycy zwracają też uwagę, że białoruskie zakłady są związane z portami na Litwie i Łotwie konkretnymi inwestycjami, na przykład przedsiębiorstwo Biełaruśkalij posiada udziały w jednym z terminali w Kłajpedzie. "Przekierowanie ładunków wygeneruje nowe koszty, bo trzeba będzie od nowa budować kontakty biznesowe" – pisze portal, przytaczając wnioski ekspertów.

W innej publikacji portal sugeruje, że projekt ten ma podtekst polityczny, a zaakceptowanie propozycji w sprawie transportu może być jednym z elementów kompromisu energetycznego, którym zakończył się niedawno spór naftowo-gazowy między Moskwą i Mińskiem.

Białoruski portal przypomina, że temat przekierowania ładunków z państw bałtyckich do rosyjskich portów pojawia się nie po raz pierwszy i był już omawiany w 2012 roku.