Rzeczniczka premier Theresy May powiedziała, że złożona z ministrów komisja ds. portów lotniczych jednomyślnie podjęła decyzję ws. nowego pasa na Heathrow. Następnie o decyzji poinformowano gabinet w pełnym składzie, ale nie przewidziano dyskusji.

Premier May podkreśliła, że decyzja rządu pokazuje, iż W. Brytania może być "otwartym, globalnym, odnoszącym sukcesy krajem, kiedy opuści Unię Europejską". Wskazała, że rozbudowa portu lotniczego "ma żywotne znaczenie dla przyszłości ekonomicznej całego kraju". "Biznes będzie wiedział, że budujemy infrastrukturę, której potrzebuje, by mieć dostęp do globalnych rynków" - powiedziała londyńskiemu dziennikowi "Evening Standard".

Minister transportu Chris Grayling powiedział dziennikarzom, że rozbudowa Heathrow jest "najlepszą opcją dla Wielkiej Brytanii po Brexicie". Podkreślił zarazem, że dokonany przez rząd wybór będzie "przedmiotem pełnych i rzetelnych konsultacji publicznych".

Całkiem innego zdania jest burmistrz Londynu Sadiq Khan. Uznał on, że decyzja rządu jest zła dla stolicy i zapowiedział kontynuowanie sprzeciwu wobec projektu rozbudowy Heathrow. Zarzucił rządowi lekceważenie zdania londyńczyków. Podkreślił, że zaledwie pięć miesięcy temu został wybrany na burmistrza stolicy, wyraźnie deklarując sprzeciw wobec nowego pasa startowego na Heathrow.

Rozbudowie Heathrow sprzeciwiają się okoliczni mieszkańcy i obrońcy środowiska, twierdząc, że nowy pas startowy pogorszy jakość powietrza oraz przyspieszy zmiany klimatyczne.

Wśród krytyków rozbudowy Heathrow są szef dyplomacji Boris Johnson i minister oświaty Justine Greening. Rzeczniczka premier May powiedziała, że oboje wystąpili do szefowej rządu o zgodę na publiczne sprzeciwianie się decyzji ws. Heathrow i że zgodę taką otrzymali.

Według BBC głosowanie w parlamencie nad projektem rozbudowy Heathrow jest oczekiwane na przełomie lat 2017 i 2018, a nowy pas będzie gotowy nie wcześniej niż w 2025 r. Koszt tej inwestycji oszacowano na 18 miliardów funtów szterlingów.

Reuters pisze, że Heathrow z jego dwoma pasami startowymi jest ograniczone do 480 tys. lotów rocznie, podczas gdy europejskie lotniska mające więcej pasów mogą obsłużyć ponad 600 tys. lotów rocznie.

W ogłoszonym w lipcu ubiegłego roku raporcie niezależnej komisji wskazywano, że zbudowanie na Heathrow trzeciego pasa startowego będzie najlepszym sposobem na zapewnienie Wielkiej Brytanii pilnie potrzebnego wzrostu przepustowości komunikacji lotniczej. Jako inne opcje wymieniano nowy pas startowy na lotnisku Gatwick lub przedłużenie jednego z pasów na Heathrow.

Resort transportu zapowiedział we wtorek, że zaproponuje wprowadzenie na Heathrow nocnej przerwy trwającej sześć i pół godziny. Rząd proponuje też dla Heathrow nowe, prawnie wiążące normy dotyczące hałasu. Rządowy dokument z wyjaśnieniem, dlaczego opowiedziano się za rozbudową Heathrow, ma być opublikowany w przyszłym roku


>>> Czytaj też: Centralny Port Lotniczy nie ma sensu? "Zmarnujemy kilkaset milionów euro"