Aby przyciągnąć firmy, które teraz mają siedzibę w Londynie, Francja musi - zdaniem Juppe - naprawić swój obarczony licznymi błędami system podatkowy.

Juppe, były premier i obecny mer Bordeaux, dodał, że Zjednoczone Królestwo nie powinno zwlekać z procedurami dotyczącymi wyjścia ze Wspólnoty; podkreślił też, że nie może ono być zarazem na zewnątrz i wewnątrz Unii, czyli cieszyć dostępem do wspólnego rynku, nie respektując fundamentalnych praw UE, jak prawo do swobodnego przepływu obywateli.

Były premier obiecał obniżenie podatków korporacyjnych i skrytykował zamierzenia obecnego parlamentu, który rozważa podniesienie podatku od zysków kapitałowych.

Reuters przypomina, że według sondaży Juppe ma nie tylko szanse na nominację z ramienia opozycyjnej partii Republikanie, ale też na wygranie samych wyborów prezydenckich w 2017 roku.

Juppe był nie tylko premierem dwóch rządów (1995-1997), ale też szefem francuskiej dyplomacji i ministrem obrony.

Jego głównym rywalem w walce o mandat wyborczy Republikanów jest były prezydent Nicolas Sarkozy, ale według opublikowanego we wtorek sondażu ośrodków Ipsos i Cevipof zwiększa swą przewagę nad oponentem.

Byłego premiera skłonnych jest poprzeć w pierwszej turze prawyborów 41 proc. respondentów, podczas gdy na byłego prezydenta zagłosowałoby 30 proc. W drugiej rundzie Juppe może zdobyć 60 proc. głosów.

W ubiegłotygodniowym sondażu dla tygodnika "L'Express" ponadto 47 proc. Francuzów uznało, że Juppe jest bardziej kompetentny w kwestiach gospodarczych niż jego konkurenci.

Co więcej - jak głosi sondaż dla "L'Express" - Sarkozy ma równie liczny elektorat negatywny jak przywódczyni Frontu Narodowego Marine Le Pen - są to kandydaci, których całkowicie odrzuca 55 proc. Francuzów.

Jak komentuje Reuters, Juppe ma sporą szansę wygrać wybory prezydenckie, zważywszy na to, że rządzący socjaliści nie mają według sondaży szans na wystawienie kandydata, który przeszedłby do drugiej tury w tym głosowaniu, a Le Pen, z którą prawdopodobnie przyszłoby mu się wtedy zmierzyć, nie ma raczej szans na wygraną.

Wtorkowe sondaże wskazują ponadto, że na Juppe skłonni są zagłosować wyborcy centrowi, a nawet lewicowi. Były premier, w odróżnieniu od Sarkozy'ego zabiegającego o głosy skrajnej prawicy, stara się prezentować jako polityk centroprawicowy.