Nowa hala do produkcji nadwozi pociągów dużych prędkości ICE 4 (inaczej ICx) właśnie rozpoczęła działalność – dowiedział się DGP. Oficjalnie nowy obiekt o powierzchni prawie 20 tys. mkw. zostanie otwarty w przyszły czwartek. Ale rozruch już trwa. – Po raz pierwszy zakład taborowy w Polsce uczestniczy na dużą skalę w produkcji pociągów dużych prędkości – twierdzi Janusz Kućmin, generalny przedstawiciel Bombardiera w naszym kraju. We Wrocławiu – na terenie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej – kosztem prawie 250 mln zł wyrosły m.in. nowa hala produkcyjna i lakiernia. Na potrzeby tej inwestycji producent przeniósł do Polski technologię laserowego spawania konstrukcji wielkogabarytowych.

Niemieckie koleje zamówiły w konsorcjum Siemensa i Bombardiera 130 pociągów ICE 4 w różnych konfiguracjach: 7-, 10- i 12-wagonowej. Zlecenie może urosnąć do 300 sztuk. Pociągi będą jeździły z prędkością do 250 km/h, czyli wolniej niż ICE 3. To przemyślana decyzja zamawiającego, bo nowe pociągi będą zastępować składy pierwszej i drugiej generacji, czyli ICE 1 i ICE 2.

>>> Czytaj też: Morawiecki o Pendolino: Zapłaciliśmy za pociągi, które nie jeżdżą z taką prędkością, do jakiej są przeznaczone

Bombardier ICE 4 z Wrocławia

Bombardier ICE 4 z Wrocławia

źródło: Materiały Prasowe

Tak zwana jednostka przedseryjna, która została wyprodukowana jeszcze bez udziału polskiej fabryki, została już dostarczona DB do testów homologacyjnych. Składy z nadwoziami z Wrocławia mają wyjechać na tory w 2017 r. – Produkcja nadwozi dla ICE 4 stwarza perspektywę zamówień dla zakładu na wiele lat – twierdzi Janusz Kućmin.

Skala kontraktu jest tak duża, że na jego potrzeby Siemens sprzymierzył się z dotychczasowym konkurentem: kanadyjskim Bombardierem. Z jego strony w zadanie zostały zaangażowane fabryki w Hennigsdorfie i we Wrocławiu. O wytypowaniu stolicy Dolnego Śląska przesądziły m.in. wysoka jakość kadry, niższe koszty produkcji, rozbudowana sieć poddostawców i dobre połączenia komunikacyjne z Niemcami.

Dla dawnego Pafawagu, oznacza to wzrost zatrudnienia. Dzisiaj pracuje tu ponad 700 osób. W 2015 r. Bombardier zapowiadał, że na potrzeby kontraktu zostanie utworzonych ok. 100 nowych miejsc pracy. A może i więcej.

W zakładach we Wrocławiu, w Katowicach, Warszawie i Łodzi Bombardier zatrudnia dziś ponad 1,5 tys. ludzi. Polska idzie pod prąd trendom w Grupie Bombardier, która w zeszłym tygodniu ogłosiła plan redukcji 7,5 tys. miejsc pracy (ok. 10 proc.) w zakładach w 39 krajach z powodu gorszych wyników finansowych (w ubiegłym roku Bombardier raportował stratę 5,3 mld dol.) i rosnącej konkurencji, m.in. ze strony chińskich producentów.

W 2015 r. z wrocławskiej fabryki Bombardiera wyjechało 176 nadwozi. Zakład dotąd znany był głównie z produkcji pudeł dla lokomotyw Traxx, które są sprzedawane na całym świecie. Tutaj produkuje się nadwozia dla 60 pociągów (180 wagonów) dla podmiejskiej kolei S-Bahn w Hamburgu za prawie 330 mln euro.

Do lat 80. Państwowa Fabryka Wagonów Pafawag była jednym z największych producentów taboru w Europie. Po 1989 r. ten przemysł w Polsce upadł. W 1997 r. 75 proc. udziałów w Pafawagu wykupiła niemiecka grupa Adtranz, która była owocem fuzji kolejowych gałęzi koncernów ABB i Daimler. Cztery lata później Adtranz został wchłonięty przez Bombardiera.

Choć decyzja o rozbudowie zakładów we Wrocławiu została podjęta za czasów poprzedniego rządu, będzie to kolejna duża inwestycja producentów taboru, która wpisze się w program Luxtorpeda 2.0 wicepremiera Mateusza Morawieckiego. W zakłady na terenie Polski inwestują też inni gracze. Francuski Alstom podaje, że od 1997 r. zainwestował w fabrykę w Chorzowie (dawny Konstal) ponad 300 mln zł. W tym roku Paryż zdecydował, że fabryka stanie się głównym ośrodkiem produkcyjnym taboru dla metra w światowej strukturze koncernu.

Szwajcarski Stadler w 2007 r. (przy okazji kontraktu dla Kolei Mazowieckich) otworzył zakład w Siedlcach. Obecnie trwa jego rozbudowa kosztem 40 mln zł, w ramach której powstanie ponad 6 tys. mkw. nowej powierzchni produkcyjnej i 2 tys. mkw. biurowej.

Luxtorpeda 2.0 ma bazować na polskich firmach. W tym miesiącu Ministerstwo Rozwoju podpisało umowę na dofinansowanie wartej 8 mln zł rozbudowy biura badań i rozwoju Pesy, które zatrudnia już 350 inżynierów. W nim ma powstać m.in. projekt pociągu metra. W ciągu ostatnich lat Pesa zbudowała m.in. nową halę konstrukcyjną. Nowosądecki Newag rozbudował się przy okazji wartego miliard złotych kontraktu w konsorcjum z Siemensem na pociągi Inspiro dla Metra Warszawskiego. W tym roku kosztem 45 mln zł powierzchnię produkcyjną zwiększono o 9 tys. mkw.

>>> Polecamy: Tabor Intercity pod młotek. Jest przetarg na „Edyty”