Dokument został przyjęty większością 191 głosów, przy żadnym głosie przeciwko i dwóm wstrzymującym się (poza USA także Izrael).

Amerykańska ambasador przy ONZ Samntha Power zwróciła uwagę na nowe podejście wobec Hawany wprowadzone przez prezydenta USA Baracka Obamę.

"Amerykańska polityka izolacji Kuby (...) izolowała Stany Zjednoczone, w tym także w ONZ" - powiedziała, wzbudzając aplauz delegatów na sesji.

Wstrzymanie się od głosu USA "nie oznacza, że Stany Zjednoczone zgadzają się na wszystkie działania kubańskiego rządu" - podkreśliła, zwracając uwagę zebranych na poważne naruszanie praw człowieka i bezkarność władz w Hawanie. Ale jednocześnie przyznała, że reżim "dokonał ogromnych postępów" w dziedzinie zdrowia i edukacji.

Szef kubańskiej dyplomacji Bruno Rodriguez Parilla podkreślił, że embargo szkodzi mieszkańcom Kuby i hamuje rozwój gospodarczy kraju.

"Szkody dla ludności wywołane przez blokadę są nie do policzenia" - powiedział. Wezwał amerykańskie władze, by dalej znosiły restrykcje, w szczególności nałożone na kubańskie banki, po tym, jak Obama korzystając ze swoich uprawnień zniósł ograniczenia handlowe i dotyczące podróży. Jednak pełne zniesienie embarga leży w kompetencji Kongresu zdominowanego przez Republikanów niechętnym ustępstwom wobec reżimu na Kubie.

Od 1992 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjmuje co roku rezolucję pozbawioną mocy prawnej, krytykującą amerykańską blokadę gospodarczą Kuby. W przyjętym w środę dokumencie zwrócono uwagę na poprawę stosunków między Hawaną a Waszyngtonem, przypominając wizytę, jaką w marcu złożył na wyspie prezydent Obama.