"Niektóre rozdziały tego raportu są dalekie od obiektywizmu" - powiedział Celik na konferencji prasowej w Ankarze. Dodał, że raport nie jest również konstruktywny i "nie pozwala, by iść naprzód".

"Raport zredagowano w sposób, który nie służy interesom stosunków między Turcją a Unią Europejską" - podkreślił. Uznał także, że wiele z jego wniosków odzwierciedla "brak zrozumienia" dla sytuacji w Turcji.

KE oceniła w dokumencie, że Turcja cofnęła się na drodze do spełnienia warunków członkostwa w UE w wielu dziedzinach, jak niezawisłość sądów, poszanowanie dla wolności słowa, mediów i zasad rządów prawa. Raport jest bardzo krytyczny, przede wszystkim ze względu na wydarzenia w tym kraju po próbie wojskowego zamachu stanu w lipcu.

"Jednak wielka skala i charakter podjętych działań w ostatnich miesiącach poważnie nas niepokoją" - powiedział komisarz UE ds. polityki sąsiedztwa i negocjacji akcesyjnych Johannes Hahn. (PAP)