Zdaniem analityków wyprzedaż złotego jest pochodną złych nastrojów na innych rynkach wschodzących.

"Na rynku obserwujemy silną wyprzedaż walut krajów rozwijających. Dzienne deprecjacja względem Euro sięga ponad 1 proc. Taki ruch wynosi kurs EUR/PLN powyżej 4,42. Dominacja popytu dosyć szybko wynosi kurs do górnego ograniczenia kanału trendowego. Następny opór znajduje się na poziomie 4,43 (lipcowy szczyt). Średnioterminowy opór znajduje się na po-brexitowym poziomie 4,52" - napisał w kometarzu Marek Niewiera, analityk TMS Brokers.

Do realizacji zysków dochodzi w piątek na rynku EUR/USD.

"Sprzedający na rynku EUR/USD osiągnęli pierwszy docelowy poziom (1,0870), mianowicie dołek październikowy. Patrząc na nieprzerwany impuls spadkowy, krótkoterminowa korekta wydaje się prawdopodobnym scenariuszem. Taki rozwój wydarzeń sugeruje dywergencja cenowa oscylatora RSI" - napisał Niewiera.

"W pierwszej reakcji, kurs dosyć szybko odbił się od horyzontalnego wsparcia (1,0870). Przyczynę takiego ruchu można upatrywać w realizacjach krótkich pozycji przez część inwestorów. W przypadku przełamania wspomnianego wsparcia, zasięg do kontynuowania trendu spadkowego wynosi minimum 250 pipsów. Dopiero na poziomie 1,0620 znajduje się średnioterminowe wsparcie złożone z przedłużonej linii łączącej dwa dołki z 2015 roku" - dodał analityk TMS Brokers.