Jak twierdzi dpa, taką decyzję podjęto rano podczas konferencji telefonicznej z udziałem szefowej CDU kanclerz Angeli Merkel i członków prezydium CDU.

Liderzy partii tworzących koalicję rządową Angeli Merkel - CDU, SPD i CSU - rozmawiali o wspólnym kandydacie w niedzielę, jednak nie udało się im dojść do porozumienia. Spotkanie zakończyło się po niespełna godzinie bez rezultatu.

Chadecy i socjaldemokraci zapewniali, że zależy im na zgłoszeniu wspólnego kandydata na najwyższy urząd w państwie, by zademonstrować zdolność koalicji do działania i uniknąć bezpośredniej konfrontacji podczas wyboru.

Negocjacje utrudnił szef SPD Sigmar Gabriel, który w zeszłym miesiącu zgłosił kandydaturę swego partyjnego kolegi - ministra spraw zagranicznych Steinmeiera, stawiając partie chadeckie CDU i CSU pod ścianą.

W wywiadzie dla największego niemieckiego tabloidu "Bild" Gabriel powiedział w październiku, że prezydentem Niemiec powinna zostać osoba, która "potrafi reprezentować kraj, a także zna wyzwania dzisiejszych czasów oraz odpowiedzi na te wyzwania". "SPD ma już kandydata, który spełnia wszystkie te warunki: Franka-Waltera Steinmeiera" - oświadczył szef SPD.

Następca prezydenta Joachima Gaucka, który ze względów zdrowotnych zrezygnował z reelekcji, zostanie wybrany przez Zgromadzenie Federalne 12 lutego 2017 roku.

Socjaldemokrata Steinmeier jest obecnie najpopularniejszym niemieckim politykiem. Jego kandydaturę poparło wielu artystów oraz przedstawicieli biznesu.

CDU i CSU obawiały się, że wybór polityka SPD na prezydenta wzmocni socjaldemokratów w kampanii przed wyborami parlamentarnymi na jesieni 2017 roku. Zgoda na Steinmeiera mogłaby zostać odczytana przez doły partyjne jako wyraz słabości kierownictwa partii.

Prezydenta Niemiec wybiera liczące obecnie 1260 osób Zgromadzenie Federalne składające się z posłów do Bundestagu oraz takiej samej liczby elektorów wybieranych przez przedstawicielstwa ustawodawcze krajów związkowych (landów). Chadecy są w tym gremium siłą największą, dysponują co najmniej 542 głosami, ale nie mają większości absolutnej, koniecznej do przeforsowania swojej kandydatury w dwóch pierwszych turach.

Jeżeli chadecy i socjaldemokraci nie dogadają się, w trzeciej decydującej turze, w której wystarczy zwykła większość głosów, dojdzie do pojedynku między dwoma rywalizującymi ze sobą kandydatami.

Prezydent Niemiec pełni głównie funkcje reprezentacyjne. Wybierany jest na pięć lat z możliwością jednorazowej reelekcji.

Z Berlina Jacek Lepiarz

>>> Czytaj też: „Made in Germany” coraz gorsze. Niemiecka solidność podupada