Premier była pytana w środę w TVN 24, czy rząd uzna wybór kandydatów na nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który Trybunał przedstawi pod koniec listopada.

"Mam takie głębokie przekonanie, że jest potrzeba uporządkowania sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym ze względu na to, żeby on mógł wreszcie zacząć normalnie funkcjonować" - powiedziała Szydło.

Według premier Trybunał Konstytucyjny został wciągnięty w politykę przez opozycję i wykorzystany jako "ostatni bastion ochrony własnych interesów przez niektóre grupy polityczne". Jak podkreśliła, prezes TK Andrzej Rzepliński także "dał się w tę politykę wciągnąć i wciągnął w politykę Trybunał Konstytucyjny".

Pytana, czy ten "bastion" upadnie kiedy Andrzej Rzepliński przestanie być prezesem TK, Szydło odpowiedziała, że "prezes Rzepliński stał się politykiem, a powinien być prezesem Trybunału Konstytucyjnego".

"Sądzę, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny będzie miał wreszcie szefa, który zajmie się tym, co zgodnie z konstytucją, z ustawą, powinien czynić, to naprawdę sytuacja w TK się uporządkuje" - podkreśliła szefowa rządu.

Biuro TK poinformowało we wtorek, że między 28 a 30 listopada prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński zwoła zgromadzenie ogólne sędziów TK w celu wypełnienia konstytucyjnego obowiązku przedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej kandydatów Zgromadzenia na stanowisko Prezesa Trybunału. 9-letnia kadencja Andrzeja Rzeplińskiego w TK kończy się 19 grudnia. (PAP)