Walne zgromadzenie gazowego koncernu zatwierdziło nowe zasady wynagradzania członków zarządu oraz odpraw i zakazu konkurencji. Są zgodne z czerwcową ustawą o zasadach kształtowania wynagrodzeń menedżerów państwowych firm. Konkretne wielkości płac ustali rada nadzorcza, jednak cięcia są spore. Ma to zakończyć dyskusje o wielomilionowych odprawach dla zwalnianych członków zarządów państwowych firm, ale i o czasem kilkunastomiesięcznych płatnych okresach zakazu konkurencji.

W PGNiG członek zarządu zwolniony z pracy na starych zasadach otrzymałby teraz 2,5 mln zł odprawy i odszkodowań. Na mocy nowych przepisów będzie to ok. 0,5 mln zł. W paliwowym koncernie odprawę zwolnionego prezesa (nie dotyczy rezygnacji) zmniejszono do pensji jednomiesięcznej (w przypadku pełnienia funkcji od 6 do 12 miesięcy) lub trzymiesięcznej (powyżej 12 miesięcy). Zakaz konkurencji płatny do 50 proc. wynagrodzenia stałego wyniesie 6 miesięcy.

Z kolei stałe wynagrodzenie miesięczne członków zarządu może wynieść od siedmio- do 15-krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale roku poprzedniego według GUS. W ubiegłym roku było to 4280,39 zł, co oznaczałoby na rok 2016 miesięcznie widełki na poziomie 29,96 tys. zł – 64,2 tys. zł.

Gazowy koncern jako pierwszy wprowadził nowe zasady wynikające z ustawy. Jutro odbędzie się walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, 14 grudnia w PGE, dzień później w Tauronie.

Z naszych informacji wynika, że dzisiaj w resorcie energii odbędzie się spotkanie z radami nadzorczymi spółek węglowych dotyczące zmian wynagrodzeń. – Ustalane są nie tylko same płace, ale i limity na samochód, komórkę czy powierzchnię biurową – mówi DGP członek jednej z rad nadzorczych.

– W mojej ocenie w przypadku spółek publicznych wprowadzane zmiany nie odbiją się znacząco na kursie ich akcji – ocenia Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK.

Zdaniem Łukasza Prokopiuka z DM BOŚ i tak ostateczny wpływ na konkretny kształt wynagrodzeń będą mieć rady nadzorcze, a dla inwestorów jednak informacja ta nie będzie kluczowa.

– Państwowi menedżerowie znacząco nie zbiednieją, być może właśnie w zmiennej części wynagrodzenia będą mogli zarobić więcej. Może jednak kolejka chętnych do stołka w państwowej firmie będzie mniejsza, skoro warunki nie będą już aż tak atrakcyjne jak dotychczas – zastanawia się członek zarządu jednej ze spółek energetycznych.

Resort skarbu opublikował kilka dni temu na stronie kodeks dobrych praktyk dotyczący nowej ustawy kominowej. Minister Henryk Kowalczyk tłumaczy w nim, że zasady kształtowania wynagrodzenia członków zarządów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa będą okres´lane w uchwale walnego zgromadzenia danej spo´łki i be?da? jawne.

„Przede wszystkim wprowadzono mechanizm uzalez˙niaja?cy wysokos´ć wynagrodzenia kadry zarza?dzaja?cej od wielkos´ci spo´łki i skali prowadzonej działalnos´ci, a tym samym ponoszonej odpowiedzialnos´ci. Przewidziano ro´wniez˙ motywacyjny charakter wynagradzania zakładaja?cy premiowanie menedz˙ero´w aktywnych, skutecznie buduja?cych wartos´ć spo´łki” – wskazuje w kodeksie minister.

– Jawność zasad wynagradzania prezesów państwowych firm to faktycznie rewolucja, bo czasem wysokość płac i ich zasadność nie szły w parze. Jednak może się to skończyć tym, że już teraz część członków zarządu ucieknie, nie godząc się na nowe zasady – przekonuje członek rady nadzorczej jednego z koncernów kontrolowanych przez Skarb Państwa.

W przypadku firm notowanych na giełdzie informacje o wynagrodzeniach członków zarządu i rad nadzorczych są publikowane w raportach rocznych. ⒸⓅ