Wcześniej w trakcie prawyborów w Partii Republikańskiej Romney był jednym z głównych krytyków Trumpa. Potem za ton swoich wypowiedzi przepraszał.

We wtorek Romney odbył długie spotkanie z Trumpem i szefem jego kancelarii w Białym Domu Reincem Priebusem, który jest też przewodniczącym Krajowego Komitetu Republikańskiego (RNC). Rozmowa odbyła się w jednej z restauracji w nowojorskim hotelu należącym do prezydenta elekta. Jak relacjonują media, spotkaniu towarzyszył posiłek składający się z zupy czosnkowej, żabich udek, przegrzebków, steków i kotletów jagnięcych.

Po spotkaniu Romney chwalił Trumpa za jego działania zmierzające do ponownego zjednoczenia Amerykanów. Docenił też dotychczasowe nominacje na stanowiska w administracji Białego Domu. Jak powiedział polityk Republikanów i kandydat tej partii w wyborach prezydenckich z 2012 roku, "wszystko to powoduje, że rośnie nadzieja, iż prezydent elekt Trump jest osobą, która może poprowadzić nas ku lepszej przyszłości".

"Mieliśmy bardzo miły wieczór z prezydentem elektem Trumpem. (...) Odbyliśmy rozmowę o świecie i była ona pouczająca, interesująca i angażująca. Bardzo mi się podobała" - dodał.

Jak podkreślały wcześniej media, Romney uznawany jest za jednego z głównych kandydatów do objęcia stanowiska szefa amerykańskiej dyplomacji w nowej administracji Białego Domu. Jednak te doniesienia wywołały pewne niezadowolenie w środowisku Trumpa. Niektórzy krytycy tej kandydatury przypominają, jak Romney nie tak dawno temu zdecydowanie krytykował miliardera. Doradca Trumpa Kellyanne Conway mówiła nawet, że środowisko Trumpa poczuje się "zdradzone", jeśli Romney otrzyma to stanowisko. Ich faworytem jest były burmistrz Nowego Jorku Rudy Giuliani.

Poza nimi wśród kandydatów na sekretarza stanu w administracji Trumpa wymieniani byli przez media: były ambasador USA przy ONZ za prezydentury George'a W. Busha John Bolton, a także gubernator Karoliny Południowej Nikky Haley.(PAP)